Strażak na rowerze jedzie do Paryża

18
01.09.2014
Strażak na rowerze jedzie do Paryża
Paweł Koch tuż przed rozpoczęciem wyprawy (fot. Anna Dembińska)
Na co dzień ratuje ludzkie życie, teraz wziął miesiąc urlopu, by zrealizować swoje marzenie. Strażak Paweł Koch z Elbląga wyruszył dzisiaj rano rowerem do Paryża. Przed nim około dwóch tysięcy kilometrów samotnej podróży. - Mam namiot, więc to będzie moje główne miejsce noclegowe. Gdzie dojadę, tam się położę – śmieje się pan Paweł.
- Forma znakomita, nastawienie też. Dzisiaj chcę dojechać do Człuchowa, w sumie to 145 kilometrów. Codziennie chcę pokonywać podobny odcinek, by 23 września dojechać do Paryża – powiedział nam Paweł Koch. Elbląski strażak z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 stawił się dzisiaj w remizie przy ul. Browarnej z rowerem i całym ekwipunkiem. Bezpiecznej podróży życzyli mu koledzy ze straży i dowództwo jednostki.
   - Paweł jest wzorem dla innych, właściwie niedoścignionym – chwalił strażaka mł. bryg. Mariusz Dzieciątek, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 przy ul. Browarnej. - Zawsze wspieramy podobne inicjatywy naszych strażaków. Koledzy są wyrozumiali, przełożeni również - tak się udało zorganizować pracę, by Paweł mógł mieć miesiąc wolnego i zrealizować swój cel.
   Przed elbląskim strażakiem około dwóch tysięcy kilometrów samotnej podróży. Ma już doświadczenie – w ubiegłym roku samotnie pokonał na rowerze ponad tysiąc kilometrów z Półwyspu Helskiego do Bieszczad.
   - O swoje bezpieczeństwo się nie boję, jestem widoczny, wybieram mniej uczęszczane drogi. Do Malborka jadę przez Marzęcino, by ominąć ruchliwą trasę. Później na drogach są szerokie pobocza, w wielu miejscach są ścieżki, szczególnie za granicą – mówi Paweł Koch. Nocować będzie tam, gdzie akurat się trafi.
   - Mam namiot, więc to będzie moje główne miejsce noclegowe. Gdzie dojadę, tam się położę – śmieje się pan Paweł. - Dostałem w prezencie koszulkę z nadrukowanymi zdjęciami znajomych trzymającymi za mnie kciuki, więc powinno być dobrze.
   Paweł Koch ma wrócić do Polski 25 września. Ma już kupiony bilet powrotny na samolot.
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
powodzenia!!! :)
T. (2014.09.01)

info

32  
  0
powodzenia kochen
(2014.09.01)

info

12  
  0
Tez nie wytrzymuje i jak wielu elblążan ucieka z miasta
(2014.09.01)

info

10  
  6
przez Marzęcino do Malborka no to chłopie jak tak będziesz wyznaczał tasy to do Paryża przez Rzym dojedziesz. pzdr i miłej wyprawy.
Z.. (2014.09.01)
Czy wszędzie można rozbijać namiot ?
+-) (2014.09.01)
nie wszędzie, na ognisku się nie da!
Jotakise (2014.09.01)
do z. .chyba powiedział że będzie wybierał mniej uczęszczane trasy a nie najkrótsze.
mariusz605 (2014.09.01)
Jeśli w Polsce roweru nie gwizdną to powinno się udać. Powodzenia ????
Ryyba (2014.09.01)

info

8  
  2
Chyba dwa tysiące kilometrów, a nie dwóch. .. kogo Wy tam zatrudniacie w tej redakcji?
rpsiwy (2014.09.01)
Z tym urlopem to chyba na odwrót. Powinno być: " Po całym roku urlopu jeden miesiąc ciężkiej pracy" .
:-/....... (2014.09.01)

info

6  
  2