Strajk ostrzegawczy! Tramwaje nie wyjadą na tory

64
30.08.2017
Strajk ostrzegawczy! Tramwaje nie wyjadą na tory
(fot. Michał Skroboszewski)
Dzisiejsze rozmowy z prezydentem o podwyżkach dla pracowników Tramwajów Elbląskich zakończyły się fiaskiem. W poniedziałek ma odbyć się strajk ostrzegawczy, tramwaje przez dwie poranne godziny nie wyjadą na tory.
Spór związków zawodowych z zarządem spółki Tramwaje Elbląskie zaostrza się. W dojściu do porozumienia nie pomogły kolejne spotkania, udział mediatora czy przedstawiciela ogólnopolskich związków zawodowych tej branży. Rozmowami ostatniej szansy na uniknięcie strajku miało być dzisiejsze poranne spotkanie związkowców z prezydentem Elbląga i przewodniczącym Rady Miejskiej, które zakończyło się jednak brakiem porozumienia.
   - Pan prezydent uznał, że podwyżka, jaką otrzymaliśmy, czyli 1 zł za każdą godzinę pracy, która obowiązuje od lipca 2016 roku to i tak nadmiar tego, co mógł wykonać. Miał nawet żal do poprzedniego dyrektora, że wprowadził on tę podwyżkę mimo, że nie miał na to pieniędzy. Ze spotkania wyszliśmy z niczym – mówi Roman Kluczyk, przewodniczący Okręgu Północnego Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej.
   - Wcześniejsze postulaty mówiły o podwyżce o złotówkę za godzinę pracy od 1 kwietnia 2017 r. z wyrównaniem i kolejnej złotówce od 1 stycznia 2018 roku. Przekonałem kolegów związkowców, by je zweryfikowali. Ostateczna propozycja mówiła o podwyżce o złotówkę od 1 lipca 2017 roku i zawieszeniu sporu zbiorowego do 15 listopada oraz powołaniu zespołu, złożonego z przedstawicieli pracodawców, samorządu, związkowców, który by wypracował zasady finansowania komunikacji miejskiej i wzrost płac na kolejne lata. Prezydent przyznał, że płace w spółce są niskie, ale na podwyżki nie ma pieniędzy - stwierdził przewodniczący związku zawodowego pracowników komunikacji miejskiej Stanisław Taube, który również uczestniczył w rozmowach
   - Tramwaje w ubiegłym roku miały jedną z najwyższych podwyżek w sferze budżetowej – 7 procent, na którą nie wystarczyło środków finansowych i miasto musiało dołożyć dodatkowo 800 tys. złotych, by zabezpieczyć pieniądze na wynagrodzenia do końca tego roku. W tym roku więcej pieniędzy nie ma. Na przyszły rok zakładam wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej, ale muszę do tego podchodzić sprawiedliwie, nikogo nie wyróżniać – twierdzi Witold Wróblewski. - Nie wszystko, co dotyczy funkcjonowania komunikacji miejskiej, zależy od prezydenta. Od 2013 roku nie było zmiany cen biletów. Być może trzeba taki ruch cenowy zrobić, bo komunikacja miejska kosztuje rocznie 34 miliony, a tylko 14 milionów to przychód z biletów – przekonuje Witold Wróblewski. - Na pewno to nie koniec rozmów. Będziemy szukać rozwiązań, przygotowywane są analizy, które pokażą, co możemy w tej sprawie zrobić. Na pewno miasto robi bardzo dużo jeśli chodzi o tramwaje. Rozbudowujemy linię tramwajową, mówimy o zakupie nowych tramwajów, remoncie zajezdni, które to inwestycje wymagają wysokich nakładów z pieniędzy miasta.
   Pracownicy Tramwajów Elbląskich po przedstawieniu przez związkowców relacji ze spotkania z prezydentem zdecydowali, że w poniedziałek w godz. 6.30-8.30 zorganizują strajk ostrzegawczy.
   - Do ostatnich minut przed rozpoczęciem strajku czekać będziemy na odzew ze strony władz miasta. Jeśli to nie nastąpi, rozpoczniemy strajk. Ustawa o rozstrzyganiu sporów zbiorowych nie nakazuje nam informowania o strajku ostrzegawczym, robimy to z dobrej woli - mówi Roman Kluczyk. - Jest nam przykro. Komunikacja miejska, szczególnie tramwajowa szumnie nazywana przyszłością Elbląga, jest ważna dla wszystkich. Chcemy pokazać przez te dwie godziny, jaki skutek może przynieść jej brak. Nie chcemy robić krzywdy mieszkańcom, ale prosimy o wyrozumiałość. Proszę nas zrozumieć: walczymy o swoje płace, rodziny, o swoją przyszłość.
   O sytuacji w Tramwajach Elbląskich mają dyskutować radni na najbliższej sesji Rady Miejskiej 7 września. Związkowcy również się na nią wybierają.
   
Rafał Gruchalski, Radosław Florkowski

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Czyli z buta do roboty
(2017.08.30)

info

26  
  1
Jak będą jeździć tramwaje to zrozumiem jak podniosą ceny biletów ale póki jeżdżą te rupiecie to z jakiej racji
(2017.08.30)

info

29  
  1
nie ma mowy o żadnym podnoszeniu cen biletów, są na poziomie większych i lepiej wyposażonych ośrodków
(2017.08.30)

info

27  
  1
Szkoda ze przez 2 godz nie bd jezdzily. Powinny od 7 do 12 min stanac. Zaczyna sie rok szkolny. Za taka stawke wsadzic prezydenta i zarzad do sterowki tramwajów w upalu na kilka godz. Ciekawe jak wtedy by mowili. Popieram strajk.
Dczarny (2017.08.30)
Nie strajkować tylko taczki w łapy i wywieźć za brame dyrekcje, rzeczników, kierowników i cały ten niereformowalny komunistyczny beton.
(2017.08.30)
Najlepszy w takim przypadku jest dialog i wspólne porozumienie, a jeżeli chodzi o strajk to ruch zdecydowanie ostateczny.
(2017.08.30)

info

12  
  3
Roman masz rację, walcz o tramwaje.
Ewunia (2017.08.30)

info

19  
  4
Oj drodzy tramwajarze! Szkoda, że nie dostrzegacie na jakich zasadach jesteście zatrudnieni. Nie musicie zakładać działalności pod samozatrudnienie. Nie podpisujecie raz w roku zaległych umów o dzieło z firmą widmo. Nie idziecie spać z myślą "jeśli mnie potrąci auto, to OIOM kosztuje 2500zl/dobę". Zanim postanowicie w poniedziałkowy poranek zostać w zajezdni pomyślcie o tych co wydają niemy krzyk na swój los...
umowaodzielo (2017.08.30)
@umowaodzielo - A ty co? Nie umiesz o siebie zadbać, masz gównianą umowę i zamiast walczyć o swoje oczekujesz, że wszyscy będą tylko anonimowo trolować w internecie jak ty? TRAMWAJARZE - WALCZCIE O SWOJE!
(2017.08.30)
Oooo.....!To chyba zawiedziony wyborca pzpo!
(2017.08.30)