Klasyka nie wychodzi z mody, o czym przekonywali (choć nie musieli się szczególnie starać) właściciele pojazdów, które "zeszły z taśmy" przed rokiem 1990. Dziś przed Górą Chrobrego zaparkowały fiaty - duże i małe, polonezy, skody, toyoty i mercedesy. Były też auta marki BMW czy Volkswagen. Zainteresowanie wzbudzał trabant z fantazyjnie upiętym łańcuchem papieru toaletowego i przyczepą kempingową, zaciekawieni tłoczyli się też przy syrenach i koniecznie chcieli zajrzeć do wnętrza citroena 2 CV.
Swoich fanów znalazły również dwa kółka. WSK, MZK, Triumph - tu przystawali z aparatami fotograficznymi i duzi, i mali. II Spotkanie Elbląskich Klasyków to okazja do podziwiania cudów techniki, ale i do zrobienia pamiątkowego zdjęcia. Można było również porozmawiać z pasjonatami motoryzacji.[fotor]- Przyszedłem tu z synem - mówił Grzegorz. - Chciałem mu pokazać, czym jeździło się wtedy, gdy ja byłem mały. Cieszy mnie, że Mikołajowi też podobały się "fiaciki" i "syrenki".
Ci, którzy dają starym autom czy motocyklom drugie życie też lubią takie spotkania. Mogą wymienić się doświadczeniami, zdradzić, gdzie i za ile kupili części, czy doradzić, jak pozbyć się rysy na karoserii, której usunięcia nie podjął się żaden zawodowy lakiernik.
Po prezentacji parkingowej, uczestnicy spotkania ruszyli w kierunku Starego Miasta, gdzie trwa Święto Chleba. Tam chcieli zaprezentować się szerszej publiczności. Dziś stawiło się ponad 100 pojazdów, ale organizatorzy Spotkania Elbląskich Klasyków zapowiadają, że to nie jest ostatnie słowo.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter