47-latek jechał skodą w kierunku Warszawy trasą S7. W pewnym momencie stracił panowanie nad autem, uderzył w barierki i auto się zapaliło. Przed przybyciem straży pożarnej, kierowca sam ugasił auto. Z mężczyzną nikt nie podróżował, on sam także nie odniósł poważniejszych obrażeń. Policja ukarała go mandatem. Podczas pracy służb, prawy pas drogi był wyłączony z ruchu.[fotoc]