Budynek przy ul. Traugutta służy Zespołowi Państwowych Szkół Muzycznych od 1977. Jak na owe czasy był nowoczesny i pachniał świeżością, w miarę upływu lat wymagał jednak coraz większych remontów. Zrobiło się także w nim ciasno, bo napływała młodzież, która właśnie tu chciała się uczyć i rozwijać pasje. Powstał więc projekt rozbudowy obiektu przy ul. Traugutta, który jednak na długie lata pozostał na papierze.
W 2012 r. wyłoniła się szansa na realizację planów budowlanych. Z pomocą przyszło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Elbląska Orkiestra Kameralna, która wspólnie ze szkołą muzyczną aplikowała o środki unijne. I udało się. Na rozbudowę obiektu Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Elblągu pozyskano 11 mln zł, z czego 85 proc. to pieniądze unijne, a pozostała kwota pochodzi z budżetu państwa.
W czerwcu 2013 r. wbito pierwszą łopatę pod rozbudowę obiektu. I gdy wydawało się, że prace będą postępowały bez zakłóceń, na początku tego roku w szkole wybuchł pożar. Najbardziej ucierpiała sala koncertowa. - Los rzucił nas na kolana. Przeżyliśmy traumę, ale podnieśliśmy się i przystąpiliśmy do leczenia ran – mówił wówczas dyrektor ZPSM w Elblągu Andrzej Korpacki.
Leczenia i budowania. Jak sytuacja wygląda dziś?
- Pożar był poważnym uderzeniem – przyznaje dyrektor Korpacki. - Jednak w nowym skrzydle prace trwają bez przeszkód i z końcem kwietnia wykonawca chce zgłosić tę część do odbioru. W części dydaktycznej szkoły prace również są kontynuowane, tak, jak na zapleczu sali koncertowej, gdzie powstaną garderoby dla artystów. Sprawa komplikuje się jeśli chodzi o samą salę koncertową, czyli serce szkoły – kontynuuje Andrzej Korpacki. - Konieczna była ekspertyza budowlana, która wykazała, że niezbędne będzie wykonanie wzmocnień. Powstaje więc projekt, po sporządzeniu którego prace budowlane będą mogły zostać wznowione. I o ile rozbudowa pozostałych części obiektu zostanie ukończona w terminie do końca sierpnia tego roku, o tyle na otwarcie sali koncertowej będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Wszystkim chodzi przecież o to, by serce szkoły było silne i piękne więc wszystko musi zostać wykonane dokładnie i estetycznie.
Straty spowodowane pożarem oszacowano na około pół miliona złotych. Dokładną kwotę poznamy, gdy firma ubezpieczeniowa sporządzi kosztorys.
Poruszeni nieszczęściem elblążanie chętnie uczestniczyli w koncertach charytatywnych na rzecz szkoły muzycznej.[fotor]
- W sumie zebraliśmy ponad 30 tys. zł – mówi Andrzej Korpacki. - O tym, w jaki sposób te pieniądze zostaną spożytkowane zdecyduje samorząd szkoły i rodzice. Zapewne przeznaczymy je na renowację instrumentów, głównie smyczkowych, ale tym zajmiemy się, gdy zakończą się egzaminy i dyplomy. Najpierw obowiązki.
W pożarze ucierpiały znacznie dwa fortepiany, które stały w sali koncertowej. Co z tymi instrumentami?
- Na razie zostały przewiezione w bezpieczne miejsce, muszą odparować, potem zostaną oczyszczone – wyjaśnia dyrektor Korpacki. - Następnie rzeczoznawcy ocenią czy nadają się do użytku. Zakładamy, że przynajmniej jeden – po naprawie – będzie nadal służył młodym muzykom. Pozostaje też obietnica ministerstwa kultury – przypomina dyrektor szkoły muzycznej. - Ta jest nadal podtrzymywana [pieniądze na zakup nowych fortepianów – red.].
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter