Rudłowo (Letnie przystAnki odc. 6)

8
02.08.2025
Do większości miejsc, które chciałabym Wam pokazać w cyklu "Letnie przystAnki", zaprowadził mnie przypadek. Nie były to podróże zaplanowane, a raczej krótkie przystanki w dłużej trasie. Odkąd jestem dziennikarzem (czyli niemal od 17 lat) nie rozstaję się z aparatem, więc uzbierała się całkiem spora dokumentacja fotograficzna bliższych i dalszych ciekawych zakątków. Może i wy zrobicie sobie w którymś z nich krótką pauzę? Zapraszam na przystanek szósty - Rudłowo. Zdjęcia.

Do ruin pałacu w Rudłowie (ok. 1,5 km od Braniewa) wybrałam się w miniony wtorek. W planach tę wycieczkę miałam już dawno, ale nigdy się jakoś nie składało. Do Rudłowa dotrzecie bez problemu, od Braniewa to dosłownie chwila drogi. Ja zaparkowałam auto przy osiedlowych blokach i piechotą, posiłkując się nawigacją, wyruszyłam w kierunku ruin. Znajdują się one w małym zagajniku, a prowadzi do nich położona w małym wąwozie ścieżka. Ale o tym dowiedziałam się od jednej z mieszkanek Rudłowa i bez takiej pomocy nie tak łatwo trafić do ruin. Byłam tam po obfitych opadach deszczu, więc nie była to łatwa trasa. Obecnie pałac, a raczej to, co z niego zostało, jest własnością prywatną. Ruiny są ogrodzone. Czy polecam to miejsce? Tak, ale tym, którzy lubią eksplorować takie nietuzinkowe lokalizacje.

A teraz trochę historii pałacu w Rudłowie.

Rudłowo (Letnie przystAnki odc. 6)
Tak wyglądał Pałac w Rudłowie, fot. z serwisu www.polska-org.pl

- Pierwszą rezydencję w tym miejscu wzniesiono w 1712 roku dla rodziny kupieckiej z Braniewa, Hanmann. Ostatni właściciel z tego rodu sprzedał majątek w 1835 roku. Wkrótce stał się on siedzibą rodziny von Goetzen. W 1865 roku pałac został przebudowany w stylu neogotyckim. W 1888 roku zakupiła go rodzina von Stosch, a następnie, w 1920 roku, w jego posiadanie wszedł dr Friedrich Gramsch. Ostatnią mieszkanką pałacu przed 1945 rokiem była wdowa po doktorze (zmarł w 1923 roku) - Charlotta Gramsch (z domu von Stosch). Po drugiej wojnie światowej w pałacu ulokowano biura Państwowego Gospodarstwa Rolnego, a także mieszkania pracownicze. Pod koniec lat 70-tych XX wieku budynek został opuszczony i od tego czasu popadał w ruinę. W latach 90-tych majątkiem dysponowała Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa. Obecnie grunty wraz pałacem nabył prywatny właściciel - czytamy w Leksykonie Kultury Warmii i Mazur.

Na wzgórzu, nieopodal pałacu znajdują, się groby członków rodziny Gramsch. Na dwóch zachowanych płytach nagrobnych widnieją dane Friedricha i Albrechta Gramschów.

Tak dojdziesz na miejsce. Współrzędne 54°22'11.2"N 19°50'04.5"E

 

Do zobaczenia na przystanku siódmym, 9 sierpnia.

Anna Dawid

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Może dzięki takim artykułom znajdzie się ktoś, kto odkupi te ruiny i odbuduje pałac.
umbra (2025.08.02)

info

7  
  0
Pałace były teraz jest większa dzicz i Markusy. Haha
(2025.08.02)

info

3  
  5
z-b-k zrujnować budynki komunalne
(2025.08.02)
Taką Polskę chce nam zostawić Jarosław....
(2025.08.02)
Pałac nie należy do zbk ale to fakt, bo zbk to samo robi z zabytkami w Elblągu... czyli zaniedbuje i tym samym doprowadza do ruiny.
Sympatyk riun (2025.08.02)
Deweloperzy kupują, doprowadzają do ruiny i wyburzają resztę i mają atrakcyjną działkę, zbk robi to samo, doprowadza do ruiny i sprzedaje atrakcyjną działkę
(2025.08.03)

info

1  
  0
Szkoda budynku. Dużo już zostało zmarnowane. Dzień bez polityki, dzień stracony. Taki strach wzbudza starszy pan. Tchórz.
bra (2025.08.03)
@Sympatyk riun - No i tu należy się małe sprostowanie. Zabytkowych kamienic w Elblągu nie rujnuje ZBK, tylko Ci którzy w tych lokalach mieszkają. Tak właśnie jest, jak w takich obiektach mieszkają osoby które nie mają najmniejszej ochoty dbać o swoje miejsce zamieszkania tylko wiecznie mają postawę roszczeniową. Ludzie, trochę więcej zainteresowania własnym otoczeniem a nie będzie ruin i zaniedbanych klatek schodowych, zasyfionych podwórek, śmierdzących piwnic. Sam ZBK nie ogarnie wszystkiego, trzeba trochę wokół siebie samemu ogarnąć... i nie będzie ruin do rozbiórek.
pozytywny-elblążanin (2025.08.04)