Reżyser i gawędziarz (felieton)

17
06.09.2015
Wczesnym, sobotnim popołudniem nie można liczyć w Elblągu na nadmiar godziwej rozrywki. Pewnie bym spędził ten czas jak zwykle na ślęczeniu przed komputerem, gdyby nie niezawodny newsletter portElu, który zachęcił mnie do wyjścia na spotkanie z Grzegorzem Braunem.
Nie pożałowałem! W Ratuszu Staromiejskim bardzo podekscytowana gospodyni spotkania zaanonsowała bowiem pana Brauna jako wybitną postać polskiej sceny politycznej, na widok której doznaje dziwnego mrowienia. Ja bym tego nie leczył, Braun jest młodym i przystojnym człowiekiem, ma prawo wywoływać podobne objawy. Pan Grzegorz z kolei bardzo skromnie przedstawił się jako gawędziarz, który bywa reżyserem. Od razu poczułem bliskość z człowiekiem, ponieważ ja bywam felietonistą. Talentu gawędziarskiego faktycznie najzagorzalszy wróg z tzw. mediów ściekowych nie może mu odmówić, opowieść toczył gładko, zgrabnie przeskakując z wątku na wątek. A to było o intronizacji Chrystusa Pana na króla Polski, a za chwilę przypowieść o Piłsudskim, który jak się okazuje był farbowanym lisem i wcale nie wysiadł z czerwonego tramwaju na przystanku niepodległość, tylko jako zaprzysięgły socjalista odbierał ziemianom dwory, młynarzom młyny, a piekarzom piekarnie. Co gorsza ten proceder zapoczątkowany przez Marszałka podobno trwa do dziś.
   Na szczęście Piłsudskiemu do końca się nie udało, dzięki czemu żołnierze Armii Krajowej mogli, jak się im w lesie przykrzyło, wpaść do dworu na herbatkę. To fakt, chociaż dodałbym, że polski ziemianin zawsze coś w kredensie do herbatki jeszcze znalazł.
   Muszę przyznać, że waga jaką przywiązuje pan Braun do świętego prawa własności budzi mój największy szacunek i uznanie. Mam jednak nieodparte wrażenie, graniczące z pewnością, że jak już wybierzemy go na Naczelnika Państwa Polskiego, to nie pozwoli, żeby na to prawo powoływali się nasi „starsi bracia w wierze” [JP II].
   Gawęda pana Grzegorza okraszona była odmienianym przez wszystkie przypadki słowem reżim. Reżimowa telewizja, reżimowa prasa, reżim to, reżim tamto. Na moją nieśmiałą uwagę, że w kraju rządzonym przez prawdziwy reżim nikt by panu reżyserowi nie pozwolił kręcić filmów, a i takie spotkanie w skądinąd reżimowym gmachu raczej nie doszłoby do skutku, otrzymałem dosyć kuriozalną odpowiedź. Proszę mnie nie pytać o jej sens i logikę wywodu, ale konkluzja była taka, że pan Braun woli gubernatora Franka niż Tuska, ponieważ zawsze lepiej rozmawiać z oficerem prowadzącym niż agentem. Młodzieży gimnazjalnej dla porządku przypomnę, że Hans Frank to zbrodniarz wojenny, który w czasie okupacji zarządzał z nadania Hitlera tzw. Generalną Gubernią. Mógłbym tu się długo rozwodzić nad tym, że Tusk rządził nami, przyznaję - nie całkiem zgodnie z oczekiwaniami, ale jednak w wyniku demokratycznych wyborów. Boję się jednak, że ten argument może nie trafić do każdego politycznego gawędziarza. Warto więc uświadomić panu Braunowi, że gdyby to Hans Frank lub jego następcy, a nie Donald Tusk sprawowali rządy w Polsce, to jego kandydat na króla najpierw musiałby nosić żółtą gwiazdę na piersi, potem zostałby potraktowany cyklonem B, a na koniec jego prochy użyźniłyby królewskie włości.
   W tym momencie spotkania musiałem niestety opuścić salę. Jestem już w wieku podwyższonego ryzyka i stężenie oparów absurdu unoszących się w powietrzu mogło mnie łacno zabić. Proszę więc pana Brauna żeby nie traktował tego jako taniej demonstracji, tylko zwykłą, życiową konieczność.
   
Włodek Gęsicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jak zwykle celne uwagi Pana Włodka. Czytam zawsze jego uwagi i. .. za chwilę konstatuję, że również tak myślę! A więc bolszewickiego zbrodniarza Lenina przywieźli Niemcy w zaplombowanym wagonie a Piłsudski był agentem austriackiego wywiadu HK-Stelle. .. Rewelacja! Rżnący notorycznego przygłupa - Grzegorz Braun - przyrównał Pan D. Tuska do H. Franka. .. Ciekawe. .. Hans Frank znany jest z powiedzenia - "Gdybym obwieszczał o każdym zabitym, rozstrzelanym itd. Polaku - to w GG zabrakło by drzew na papier w celulozach". I w tym miejscu mam żal do Pana Włodka - że tak późno wyszedł i pożegnał tego nieuleczalnego durnia !
/..../ (2015.09.06)

info

4  
  3
Świat jest pełen popaprańców
(2015.09.06)

info

4  
  4
Panie Gęsicki co to za POwski bełkot? Hitler tak jak Tusk też był wybrany demokratycznie, cóż to za argument?
OzjaszGoldberg (2015.09.07)
Następny oszołom co to nie widzi różnicy między Hitlerem a Tuskiem
(2015.09.07)
Panie Włodku! Dziękuję za zaoszczędzenie mi fatygi ( broń Panie Boże Anny) i czasu. .. tak właśnie wyobrażałem sobie te chwile z szanownym panem braunem w naszym nieszczęśliwym mieście (wg st. michalkiewicza). .. .Jakoś łońskiego roku obrodziły nam te wszystkie pytie, tylko to kto i po co je nam nasłał?
klmn (2015.09.07)

info

8  
  2
Kliniczne przypadki w różnym anturażu zawsze w Elblągu przyjmowane są z wielką estymą począwszy od czerwonych a skończywszy na narodowcach nikt jednak nie zauważa przemijającej roli miasta i jego niewątpliwej równi pochyłej w każdej dziedziny realu, od -którego całe to towarzystwo jest oderwane programowo wszelako, aby w nim tkwić trza nie być infantylnym połykaczem bzdur i mieć, choć najmniejsze pojecie o jego podstawach a więc gospodarce i samorządności, których to daleko by szukać na brukach i polbrukach tego miasta.
AMalejużniekoniecznie (2015.09.07)

info

4  
  2
Jak patrzę na Brauna, to też mnie dreszcze przechodzą. Wysłałby człowieka do gazu i nawet okiem nie mrugnął.
(2015.09.07)

info

5  
  4
Zadac czlowiekowi pytanie i wyjsc w trakcie jego odpowiedzi. Czyz nie tak bylo? Troche to slabe i niekulturalne prawda?
Obiektyw (2015.09.07)

info

4  
  3
Panie Gęsicki - uchodzi Pan za inteligentnego felietonistę a ma problem ze zrozumieniem porównania. W drugiej części wykładu p. Braun wspomniał dokładnie co miał na myśli przy tym porównaniu. I ja się w pełni z tym porównaniem zgadzał - "Frank nie ukrywał, że działa na rzecz Niemiec. A Tusk to robi pod przykrywką". Pan jednak tego nie zrozumiał i mydli oczy cyklonami B (jakbym słuchał Singera i propagandystów z przedsiębiorstwa Holocaust). A druga sprawa - media reżimowe wcale nie muszą zabraniać kręcenia filmów, wystarczy że nie będą pokazywać ich gdzie trzeba, albo będą manipulować faktami - co powszechnie dzieje się w naszej niepolskiej TV. Jakie, inne zdanie o Tusku może mieć stały sympatyk PO.
(2015.09.07)

info

6  
  5
Co za czasy! Premier niepodległej Polski porównywany jest z niemieckimi zbrodniarzami i ludzie uważają, że to jest w porządku.
(2015.09.07)