- W pierwszej kolejności ewakuowaliśmy sześć osób, mieszkających w klatce, nad którą najmocniej się pali, następnie kilka kolejnych osób z sąsiednich klatek - mówi st. kpt. Przemysław Siagło, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu. - Następnie podjęliśmy działania gaśnicze. W tym momencie na miejscu pracuje 26 strażaków oraz 7 wozów bojowych. Wydaje nam się, że sytuacja jest już opanowana, natomiast ostatecznie będziemy mogli ocenić, gdy zdejmiemy jeszcze część dachówek.
(fot. Michał Skroboszewski)
Dach jest nadpalony albo spalony na szerokość jednej klatki. Strażacy starają się opanować rozprzestrzenianie się pożaru. Działania prowadzone są od góry, z dachu i podnośników, jak i z wnętrza budynku. Żeby dostać się do źródła pożaru, muszą zrywać dachówki.
Bezpośrednio pod poddaszem objętym ogniem mieszały dwie starsze panie, które potrzebowały pomocy w wydostaniu się z mieszkania. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter