Potrącenie na Grunwaldzkiej, 58-latka trafiła do szpitala

27
16.11.2016
Potrącenie na Grunwaldzkiej, 58-latka trafiła do szpitala
fot. Michał Skroboszewski
Dziś (16 listopada) około godziny 11 na skrzyżowaniu al. Grunwaldzkiej z ul. Lotniczą doszło do potrącenie 58-leniej kobiety. Piesza z obrażeniami głowy trafiła do szpitala. Kobieta chciała przejść przez jezdnie kilka metrów za przejściem dla pieszych. Zobacz zdjęcia.
Jak dowiedzieliśmy się od pracujących na miejscu zdarzenia policjantów, jadący prawidłowo 62-letni kierowca taksówki skręcał z al. Grunwaldzkiej w ul. Lotniczą. Z relacji świadków wynika, że kilka metrów za przejściem dla pieszych - na wysokości wjazdu na parking koło hali Elzam - na jezdnę wbiegła kobieta, wprost pod najeżdżające auto. 58-latka prawdopodobnie zobaczyła świecące zielone światło na przejściu dla pieszych i chciała skrócić sobie drogę. Z obrażeniami głowy trafiła do szpitala.
ms

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Zaraz zacznie się wyzywanie kierowców, ale 200 metrów dalej w linii prostej miałem podobny przypadek - baba przechodziła se w niedozwolonym miejscu mając przejście 15 metrów dalej. Piesi powinni jednak zachować więcej wyobraźni, bo sami się proszą o wypadki
(2016.11.16)

info

73  
  4
@antyStarzec - Sam jesteś stara rura
(2016.11.16)
mandat babie wlepić i niech oddaje za naprawę auta. Walking dead
kierowcabombowca (2016.11.16)

info

54  
  4
Jej wina. Często babcie o kulach dostają cudownego uzdrowienia i przebiegają przez jezdnie, a przejście obok.
(2016.11.16)

info

49  
  5
Babcie o kulach czekając na zielone światło, wystawiają często kule na jezdnię. Bardzo trzeba uważać.
(2016.11.16)
W takim przypadku często pomaga przejechanie bardzo blisko takiej wystającej kuli. Tak słyszałem;)
Zennon (2016.11.16)
A byłem przekonany - do teraz, że to pojazdy zatrzymują się (wymóg) kilka metrów przed przejściem, a nie na kostkach przechodnia będącego na pasach. Nie jest tak?
(2016.11.16)
Nie chcę obrażać osób starszych, ale dziwnym trafem to one są zazwyczaj ofiarami, a może lepiej powiedzieć, powodami takich wypadków. Dziś idąc do pracy przechodziłam przez przejście na al. Tysiąclecia w stronę ul. Janowskiej. Przejście tam jest dwuetapowe - światła pomiędzy wysepką nie zapalają się jednocześnie. W momencie, gdy kierowcy jadący w lewo z ul. Malborskiej mają zielone światło, na części przejścia jest światło czerwone. Starsza kobieta nawet na to nie patrzyła. .. Zobaczyła, że idą z naprzeciwka to i ona ruszyła. .. Wypadek na tym przejściu to tylko kwestia czasu. Nie pierwszy raz jestem świadkiem takiej sytuacji. A niektórzy potrafią mieć jeszcze pretensje i palcem pogrozić, bo przecież zielone się pali. .. Ludzie, zostawcie tych kierowców! Żeby zapobiec niektórym sytuacjom powinni chyba zacząć czytać w myślach nierozsądnych i beztroskich pieszych.
Rusa (2016.11.16)

info

19  
  0
Wymóg? Jaki wymóg? Zatrzymanie się bo stoi pieszy? Hahahaha. Dobre... dobre. A już na pewno kierowca miał się zatrzymać bo baba przechodziła poza przejściem?? Jeśli kierowca widzi pieszego przy przejściu MOŻE się zatrzymać. Nie ma obecnie prawa, które mu to nakazuje. Miało być, ale nie ma. Pieszy nie znaczy pierwszy i że ma pierwszeństwo.
(2016.11.16)
Ostatnio nie dziadek, ale nazwę faceta dziadem- wyleciał mi na przejściu przy dworcu. Doskonale widział, że mam czerwone. Jedziesz sobie 40 a tu ci taki dziad wyskakuje bo mu się czekać nie chce. Otrąbiłem dziada a w zamian dostałem środkowy palec. Może jakiś patrolik na pieszych by się przydał w tym miejscu? Ciągle przełażą święte krowy na czerwonym...
(2016.11.16)