Poseł Leonard Krasulski odczytał oświadczenie i ... wyszedł

105
04.01.2017
Poseł Leonard Krasulski odczytał oświadczenie i ... wyszedł
Poseł PiS Leonard Krasulski odczytał oświadczenie i wyszedł z konferencji prasowej (fot. Michał Skroboszewski)
"Przez nierzetelność dziennikarską zostałem postawiony w jednym rzędzie ze skazanymi prawomocnymi wyrokami karnymi członkami jednostek wojskowych, które uczestniczyły w pacyfikacji robotników" - tak skomentował informacje opublikowane w dzienniku "Fakt" poseł Prawa i Sprawiedliwości Leonard Krasulski i zapowiedział podjęcie kroków prawnych. Nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy, odczytał oświadczenie i zakończył tym samym trwającą zaledwie cztery minuty konferencję prasową.

Dziennik "Fakt" podał wczoraj (3 stycznia), że bliski kolega Jarosława Kaczyńskiego i szef PiS w Elblągu Leonard Krasulski od lat ukrywał, że 7 lat służył w Ludowym Wojsku Polskim. W 1. Warszawskim Pułku Czołgów z Elbląga. To właśnie ta jednostka pacyfikowała stoczniowców na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. W rozmowie z "Faktem" poseł stwierdził, że w tamtym czasie odmówił wykonania rozkazu i został w koszarach. To wywowało burzę.
   Wczoraj poseł Leonard Krasulski nie chciał komentować tych informacji. Na dziś zwołał konferencję prasową, na której odczytał oświadczenie o następującej treści:
   "Niniejszym oświadczam, iż wymieniona publikacja zawiera nierzetelne i nieuczciwe treści, a tezy w nich zawarte naruszają moje dobre imię, łącząc mnie z tragicznymi wydarzeniami grudnia 1970 roku. Przez nierzetelność dziennikarską zostałem postawiony w jednym rzędzie ze skazanymi prawomocnymi wyrokami karnymi członkami jednostek wojskowych, które uczestniczyły w pacyfikacji robotników. Oświadczam, że podejmę wszelkie możliwe kroki prawne przeciwko nierzetelnym wydawcom i dziennikarzom rozpowszechniającym te stawiające mnie w złym świetle treści".
   Odczytał i wyszedł. Dziennikarze nie odpuścili i ruszyła lawina pytań. Pozostały one bez odpowiedzi, gdyż za posłem szybko zamknęły się drzwi.
   Na sali pozostał jedynie Rafał Traks, członek zarządu elbląskiego PiS, który też nie był skory do rozmowy. Rozdał dziennikarzom treść oświadczenia Leonarda Krasulskiego na piśmie i zachęcał do zapoznania się z informacjami dotyczącymi służby wojskowej posła, a wśród tych m.in: że do stycznia 1970 r. Krasulski był poborowym w 1.Warszawskim Pułku Czołgów, potem do czerwca 1970 r. elewem w 57. Batalionie Medycznym. Następnie do października 1972 r. figuruje jako dowódca drużyny ewakuacyjnej w 1.Warszawskim Pułku Czołgów, a po tym okresie jako dowódca kompanii medycznej w tym oddziale. W 1976 r. Krasulski został zdegradowany do stopnia szeregowca. Poseł nie chce jednak wyjaśnić, dlaczego został wówczas zdegradowany.
   Kserokopie dokumentów opublikował portal niezalezna.pl oraz Ministerstwo Obrony Narodowej: "W związku z próbą szkalowania Posła na Sejm RP Leonarda Krasulskiego publikujemy dokumentację potwierdzającą fakty represji, jakie spadły na posła Krasulskiego w czasie służby wojskowej za jego postawę niepodległościową". W dokumentach można przeczytać m.in. ocenę, jaką Leonardowi Krasulskiemu wystawli w latach 70. przełożeni: "okazał się podoficerem niezdyscyplinowanym, małowartościowym, ze swoich obowiązków wywiązywał się (średnioczytelne) połowicznie". "Nie troszczy się o warunki bytowe żołnierzy. Musi być pod stałą kontrolą przełożonych. Samodzielnie nic nie potrafi zrobić. Nie dba o powierzone mu mienie" - stwierdzono w opinii.
   Pytanie dziennikarza TVN24, dlaczego poseł Krasulski ukrywał swoją wojskową przeszłość, Rafał Traks skwitował: - Ja o niej wiedziałem. Pytanie - dlaczego nie wiedzieli inni, wyborcy PiS. - Znam wiele osób, które też wiedziały - odpowiedział Rafał Traks i dodał, że nie będzie więcej wypowiedzi, póki pozwy sądowe nie zostaną dostarczone stronom.

A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Krasulski tak nie był członkiem jednostki pacyfikującej robotników na Wybrzeżu i dostawał awanse w wojsku jak Piotrowicz nie oskarżał opozycjonistów i dostawał medale za solidną działalność w komunistycznej prokuraturze.
matkapolska (2017.01.04)

info

79  
  12
wstyd, nie dość że nic nie robi przez tyle lat tylko pier. d. z. i w stołek, jeździł po pijanemu a teraz jeszcze to, i tylko kasę bierze niesłusznie!!!!!
(2017.01.04)

info

86  
  11
Każdy UBek tak mówi.
Starszysuwnicowy (2017.01.04)

info

78  
  12
Misie kolorowe macie kwity, bo chyba nie potraficie znaleźć. Owszem Krasulski nie jest krystaliczny (temat wyrzucenia z LWP), ale to jest wydumana afera. Zajmijcie się rzeczywistymi.
.coralGOL. (2017.01.04)
Pan poseł się obraził, bo suweren chce wiedzieć co robił w LWP i dlaczego o tych kilku latach zapomniał? Wystarczy, że jest posłem i ma pełne kwalifikacje do tego merytoryczne, moralne, etyczne itp. Zapytam jakie to kwalifikacje, że wyborcy nie mogą wiedzieć?
(2017.01.04)

info

84  
  10
PortEl ŻENADA po całości - powielanie nie sprawdzonej informacji. Ale jato to w tubie propagandowej każda okazja dobra by kogoś opluć
(2017.01.04)
Nie wiem jak resztę ale mnie zdecydowanie przekonał. Nie ukrywał służby w wojsku tylko zapomniał. W Gdańsku w '70 był, ale tylko duchem i to z protestującymi, bo z łóżka nie chciało mu się wstać i stwierdził, że zostaje w jednostce. Wykształcenie? W 2005 podał, że podstawowe, bo zgubił gdzieś dyplom, w trakcie kadencji dyplom się znalazł i wykształcenie zostało poprawione. Brawo wyborcy PiS, tacy przedstawiciele to skarb.
(2017.01.04)
nie bylo lustracji pelnej to tak jest. .. ..
balwanek (2017.01.04)

info

34  
  4
Kto mami rządzi? To szok ludzie z PRL, a co innego obiecali rządzący. Myślałam, że komuna już nie wróci, to przykre.
(2017.01.04)
Żenada. "Za jego postawę niepodległościową"? A gdzie to napisane? Z teczki wynika, że został ukarany obniżeniem stopnia wojskowego. Za co? A może wyniósł ze stołówki dwa jajka i puszkę słoniny?
(2017.01.04)