Pompy nie stanęły - Żuławy uratowane

4
19.07.2001
Pompy nie stanęły - Żuławy uratowane
Dzięki 100 tys. zł, które przekazał Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych wojewoda Zbigniew Babalski, oddalona została groźba wyłączenia stacji pomp na Żuławach.
O możliwości odcięcia prądu pompom pisaliśmy już wcześniej. Z powodu niepłacenia przez Gospodarstwo Pomocnicze ZMiUW w Elblągu rachunków za energię elektryczną Elbląskie Zakłady Energetyczne zagroziły przerwaniem dopływu prądu do stacji pomp. Mogłoby to doprowadzić do katastrofalnej powodzi na Żuławach. Z pomocą przybył wojewoda, który przeznaczył na spłacenie długów 100 tys. zł. Pieniądze pojawiły się na koncie GP na początku tygodnia. - Uregulowaliśmy już większość rachunków z EZE - mówi Jarosław Bida, kierownik Gospodarstwa Pomocniczego ZMiUW. - Pozostało nam jeszcze do spłacenia ok. 36-37 tys. zł zaległości za czerwiec. Mamy czas do 22 lipca. Groźba wyłączenia dostaw prądu została jednak oddalona - przynajmniej na jakiś czas. Problemy mogą nie niedługo pojawić ponownie. W lipcu, z powodu padających ulewnych deszczy, pompy pracowały niemal bez przerwy. Pracownicy GP spodziewają się bardzo wysokiego rachunku - w granicach 100 tys. zł. Rozwiązaniem byłaby suma, jaką Sejm przeznaczył w marcu na inwestycje na Żuławach. Na początku lipca - na wniosek wojewody - 1,461 mln zł, które trafiło do naszego województwa zostało przesunięte z inwestycji na eksploatację i konserwacje urządzeń melioracyjnych. Niestety, za pisemnymi deklaracjami nie poszły rzeczywiste pieniądze. - De facto nie otrzymaliśmy jeszcze ani złotówki z obiecanej nam sumy - mówi Henryk Dzioba z ZMiUW w Olsztynie. - Podobno szykują się także zmiany w budżecie wojewody. Jeżeli jeszcze bardziej obetnie nam się - i tak skromne - środki na utrzymanie urządzeń, to sam nie wiem, co się może stać. W Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie otrzymaliśmy zapewnienie, że ewentualne cięcia mogą dotyczyć dotacji przeznaczonych na inwestycje na Żuławach, a nie na eksploatację urządzeń osłony przeciwpowodziowej.
OP

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Ufffffffff !!!
dyzio (2001.07.19)

info

0  
  0
mam nadzieję, że to zdrowy rozsądek, a nie przedwyborczy kij i kiełbasa
kazio (2001.07.19)

info

0  
  0
Gdy w 1990 r. przyjechali do nas unijni eksperci z Holandii, to od razu kazali zatrzymać pompy i zalać całe Żuławy. Byłby największy w Europie rezerwat wodnego ptactwa. I ile pieniędzy by zaoszczędzono. A może sadzić ryż? Bo pewnie kiedyś i tak pieniędzy zabraknie i elekrownia zatrzyma pompy. I może też ją zaleje, bo leży w dołku.
Lucjusz (2001.07.19)

info

0  
  0
nareszcie ktoś pomyślał o nas
AdamZet (2001.07.23)

info

0  
  0