Około godziny 8.50 oficer dyżurny wysłał do parku Dolinka policyjny patrol. Na miejscu czekały kobiety, które zauważyły całe zajście - mężczyzna idąc wzdłuż barierki, stracił równowagę i wpadł do wody. Miejsce to jest o tyle niebezpieczne, że rzeka spływa tam kaskadowo, a jej nurt jest bardzo silny. Niemożliwe było wyciagnięcie mężczyzny przez żadnego ze świadków.
- Jedna z kobiet wskazała policjantom dokładne miejsce, w którym znajdował się mężczyzna – mówi Justyna Grzeczka z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Ten, unosząc się na wodzie, trzymał się kurczowo podanych przez kobiety grabi. Policjanci natychmiast podjęli akcję ratowniczą. Za pomocą chwytu ratowniczego podjęli poszkodowanego z zimnej wody, z koryta rzeki o wysokości około 3 metrów. Uratowany mężczyzna miał widoczne oznaki wychłodzenia organizmu.
- Poszkodowany został odprowadzony do radiowozu, gdzie do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego policjanci, przy pomocy okryć, ogrzewali przemarzniętego człowieka – kontynuuje Justyna Grzeczka. – Następnie został przewieziony do szpitala. Dzięki szybkiej informacji od świadków zdarzenia oraz sprawnej akcji policjantów życiu mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo.
- To już kolejny bohaterski czyn elbląskich policjantów – przypomina Justyna Grzeczka. - 10 sierpnia br. na Zalewie Wiślanym policjanci z patrolu wodnego uratowali trzy osoby – dwóch mężczyzn i kobietę - które nie były w stanie dopłynąć o własnych siłach do brzegu.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter