W zasobach Elbląskiej Biblioteki Cyfrowej można znaleźć zdjęcie, na którym widać budowę amfiteatru w parku Dolinka. Pod fotografią, którą we wrześniu 1980 r. umieszczono na łamach Miesięcznej Kroniki Fotograficznej, widnieje podpis "Oby po jego wybudowaniu, tzn. za rok, odbywały się tam często i ciekawe imprezy". Przez wiele lat to życzenie spełniało się, a scena w parku była świadkiem wielu zacnych wydarzeń.
Z czasem obiekt przestał spełniać wymogi niezbędne do tego, żeby móc tam organizować imprezy masowe. Dziewięć lat temu
przymierzano się do jego modernizacji, powstał nawet odpowiedni projekt, a miasto miało się ubiegać o dofinansowanie unijne. Ostatecznie wycofano się z tego pomysłu, tłumacząc tę decyzję brakiem środków na wkład własny. Cztery lata temu, z uwagi na bardzo zły stan techniczny,
amfiteatr ogrodzono i podjęto decyzję o jego rozbiórce (nie wykonano jej z powodu braku środków).
Temat po raz kolejny zelektryzował mieszkańców w ubiegłym roku, wtedy też miasto ogłosiło, że razem z Kaliningradem ubiega się o środki na rewitalizację parku Dolinka z programu Współpracy Transgranicznej Polska – Rosja 2014 – 2020. Pojawiła się nadzieja na modernizację amfiteatru, jednak bardzo szybko okazało się, że jej koszty są zbyt wysokie.
- Na początku była ona brana pod uwagę, ale po ogłoszeniu kryteriów okazało się, że takie zadanie znacznie przekroczyłoby wartość projektu – mówił
w czerwcu 2018 r. Łukasz Mierzejewski z biura prasowego Urzędu Miejskiego. Dodał również, że kompleksowa odnowa amfiteatru, według szacunków, kosztowałaby ok. 25 mln zł.
Ta kwestia nadal pozostaje otwarta, a opinie na temat tego, jak powinno to miejsce wyglądać w przyszłości są podzielone.
"Zdjęcie potwierdza moje przekonanie, że amfiteatr i jego lokalizacja już się zużyły. Nadeszły nowe czasy, inni ludzie i inne formy rozrywki, i inne rozwiązania funkcjonalne /zaplecze, toalety, kulisy, rekreacja/. Próby reaktywacji tej formy rozrywki w tym miejscu są skazane na niepowodzenie. Takie jest życie. Proponuję konkurs na zmianę tego otoczenia" – napisał jeden z internautów komentując jedno ze zdjęć amfiteatru z działu FotoreportEl.
"Rewitalizacja Dolinki bez amfiteatru jest bez sensu" – uważa inny.
"Wielu komentatorom wydaje się że żyją w latach 60 dwudziestego wieku kiedy 3 chłopców z gitarami i czwarty z perkusją mieszkających na stałe w jakimś Tolkmicku albo Milejewie potrafiło zgromadzić na swych występach tysiąc i więcej mieszkańców Elbląga. Te czasy niestety minęły bezpowrotnie. Może jeszcze jakąś frekwencję na Dolince można by było zgromadzić instalując telebimy, piwko i transmisje meczów piłki nożnej" – taki pomysł rzucił z kolei internauta o nicku "Heronim Zabiełło"
"Jestem za tym, żeby amfiteatr wrócił do dawnej, a może i lepszej świetności i żeby pozostał na swoim miejscu, nigdzie go nie przenosić ani nie budować nowego. Teren dobry, niedaleko plac zabaw dla dzieci i jest to miejsce spacerów wielu elblążan, potrzebne tylko dobre chęci i wola prezydenta, który na pewno z rodziną kiedyś też tam chodził" – napisała internautka o nicku "janina".
"Szkoda mi amfiteatru, jego wkomponowanie w teren to majstersztyk. Ale niestety przy przebogatej ofercie imprez w naszym mieście i braku obok parkingu, nie widzę szans na "życie" tego miejsca (chciałbym się mylić)" – tak na ten temat wypowiadał się internauta o nicku "Dan".
"Myślę, że skoro nie ma kasy na remont to po co to burzyć. My lubimy nawet na tych zniszczonych murkach tam posiedzieć. Zostawicie Dolinkę i się weźcie lepiej choćby za ścieżki rowerowe albo za dzielnice, gdzie ludzie nie mają toalet w mieszkaniu" – pisał internauta o nicku "hejjja".
A jakie jest wasze zdanie na ten temat? Zapraszamy do dyskusji i udziału w naszej sondzie, którą zamieszczamy przy artykule.