Okazało się, że nastolatka wzięła ok. 16 tabletek niewiadomego pochodzenia, dodatkowo zapaliła jeden z tzw. "dopalaczy", co było przyczyną jej zasłabnięcia. Jak informuje mł. asp. Krzysztof Nowacki z KMP w Elblągu stan 16-latki jest stabilny i nie zagraża jej życiu. Policjanci ustalają skąd 16-latka miała substancje, które zażyła. O całej sytuacji zostanie powiadomiony sąd rodzinny.
Pachnące, w kolorowych saszetkach produkty "nie do spożycia" znajdują odbiorców wśród licealistów, studentów, ale przede wszystkim w gronie gimnazjalistów. Tymczasem, tak jak mówiono o tym podczas
konferencji, która odbyła się w lutym br. konsekwencje zażywania są bardzo groźne dla zdrowia, bowiem toksyny zawarte w tych substancjach odkładają się w organizmie i działają na niego destrukcyjnie.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter