Tegoroczny Open Air Day prezentował się nieco skromniej na wystawie statycznej niż podczas poprzednich edycji. Wielu osobom brakowało np. śmigłowców, które mają swoich zagorzałych fanów. Mimo wszystko każdy miłośnik lotnictwa mógł czuć się usatysfakcjonowany oglądając z bliska wspaniałe odrzutowe maszyny. Wiele osób skorzystało też z okazji by choć na chwilę usiąść w kokpicie samolotu i poczuć się jak pilot. Na wystawie statycznej, oprócz malborskich MiG-ów 29, można było zobaczyć Su-22, Irydę, MiG-a 21 czy MiG-a 15 i holenderskie F-16, które zaledwie kilka dni temu rozpoczęły służbę w Malborku.
Duże brawa zebrał występ orkiestry wojskowej, widzowie docenili kunszt rycerzy, którzy zademonstrowali się w pokazach średniowiecznych walk.
W powietrzu widzowie podziwiali pokaz pilotażu należącego do 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim samolotu MiG-29 w okazjonalnym, "kościuszkowskim" malowaniu. [fotor] Na niebie pojawiła się również para Su-22 z 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. Holendrzy pokazali start parą na swoich F-16. To wszystko było bardzo ciekawe, ale wiele osób mówiło, że największe wrażenie zrobił na nich powietrzny pokaz wiatrakowców. Widzowie po prostu momentami nie wierzyli, że te maszyny potrafią robić to, co zademonstrowali ich piloci. Nad płytą lotniska pojawił się również TS-8 Bies.
Kolejną edycję Open Air Day w Królewie można uznać za udaną. Miłośnicy lotnictwa, którzy przybyli na lotnisko praktycznie z całego kraju mogą się z pewnością czuć usatysfakcjonowani. Nam nie pozostaje nic innego, jak oczekiwanie cały rok do kolejnego takiego spotkania z 22. Bazą Lotnictwa Taktycznego w Malborku.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter