Wczoraj ok. godz. 19.30 elbląscy policjanci zostali powiadomieni o tym, że na pasie zieleni w pobliżu ulicy Łęczyckiej leżą przedmioty przypominające niewybuchy. Natknęła się na nie osoba spacerująca z psem. Na miejsce został wysłany policyjny pirotechnik. Stwierdził, że to pamiątki z czasów II wojny światowej: pocisk artyleryjski oraz głowica granatu przeciwpancernego. Jako, że w tym miejscu nie prowadzono prac budowlanych, a same niewybuchy leżały na powierzchni, policjanci przypuszczają, że przez kogoś mogły zostać tam wyrzucone.
- Takie zachowanie jest niedopuszczalne – mówi policyjny pirotechnik. – Zakładamy, że ktoś musiał taki niewybuch przenieść w to miejsce, a już samo jego dotykanie jest niebezpieczne. Poza tym pozostawienie go tam mogło doprowadzić do tragedii.
Policja przypomina, że w przypadku znalezienia niewypałów, niewybuchów należy przede wszystkim powiadomić o tym policję wskazując dokładne miejsce ich położenia. Co więcej, takie miejsce należałoby oznaczyć do czasu przyjazdu patrolu. Kategorycznie zabrania się przemieszczania, przenoszenia tego typu niebezpiecznych przedmiotów przez osoby nieuprawnione.
Znalezionym przy ul. Łęczyckiej pociskiem zajęli się braniewscy saperzy, którzy zneutralizują go na poligonie.
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter