Nie wypalajcie traw

12
28.03.2012
Nie wypalajcie traw
fot. arch. portEl
Wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski zaapelował do prezydentów, starostów, burmistrzów i wójtów województwa warmińsko-mazurskiego o rozpowszechnienie wśród społeczności lokalnej informacji na temat negatywnych skutków wypalania traw:
„Szanowni Państwo,
   wraz z przyjściem wiosny rozpoczął się sezon wypalania traw. Mimo wielu zagrożeń, nadal utrzymuje się trend na bezmyślne podpalanie wszystkiego, co porośnięte jest usychającą trawą w różnych jej siedliskach: na łąkach, w przydrożnych rowach, wypalanie zarośli, trzcinowisk na wysychających stawach, torfowiskach, uschniętych chwastów i resztek słomy pozostawionej na polach po zeszłorocznych zbiorach.
   Wypalanie traw w Polsce jest niechlubną tradycją, z którą od lat zmagają się strażacy, służby leśne i ochrony środowiska, policjanci i strażnicy miejscy.
   Apeluję do Państwa o rozpowszechnienie wśród społeczności lokalnej informacji na temat negatywnych skutków wypalania traw. Proces ten, wbrew pozorom, nie daje żadnych korzyści, a wręcz przeciwnie – przynosi jedynie szkody przyrodzie, jak i samemu człowiekowi.
   
   O to kilka przykładów na to, jak bardzo zjawisko to jest niebezpieczne:
   – Dym pochodzący z wypalania jest bardzo niebezpieczny nie tylko z powodu zatruwania atmosfery. Wypalanie traw nierzadko utrudnia również poruszanie się po drogach kierowcom; gęsty dym ścielący się na drogach ogranicza widoczność, w wyniku czego, podobnie jak we mgle, dochodzi do wielu wypadków i kolizji. Wszystko to prowadzi do strat materialnych, a także osobistych tragedii.
   – Śmierć w płomieniach czyha na ptaki. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się na ziemi lub w strefie krzewów.
   – Dym uniemożliwia pszczołom, trzmielom oblatywanie łąk. Owady te giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin.
   – Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej, m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy, a nawet saren.
   – W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury ginie wiele pożytecznych zwierząt kręgowych: płazy (żaby, ropuchy, jaszczurki), ssaki (krety ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, badylarki, ryjówki i inne drobne gryzonie) oraz wiele pożytecznych zwierząt bezkręgowych, m.in. dżdżownice (które mają pozytywny wpływ na strukturę gleby i jej właściwości), pająki, wije, owady (drapieżne i pasożytnicze).
   – Wypalanie, nawet jednorazowe, obniża wartość plonów o 5-8 proc.; pogarsza się skład botaniczny siana. Naukowcy twierdzą, że po takim pseudo-użyźniającym zabiegu ziemia potrzebuje kilku lat, by dawać takie plony, jak przed pożarem.
   – Zniszczeniu ulega warstwa próchnicy, a wraz z nią przebogaty świat mikroorganizmów (bakterie, grzyby), niezbędny do utrzymywania równowagi biologicznej życia mikroorganizmów w biocenozie łąkowo-pastwiskowej.
   – Podczas pożaru rośnie temperatura w glebie. Jeśli na powierzchni panuje temperatura ok. 438°C, to na głębokości 3 cm temperatura wynosi 25,6 °C, a na głębokości 7 cm – 17 °C. Taka nagła zmiana temperatury może powodować zagładę zwierząt glebowych niezbędnych do wytwarzania próchnicy.
   – Szczególnym marnotrawstwem jest wypalanie słomy pozostającej na polu po zbiorze zbóż kombajnem. Słoma, poza przeznaczeniem ściółkowym, stanowi jedną z największych rezerw pasz objętościowych. W skutek wypalania traw, słomy powstają groźne pożary: zabudowań wiejskich, lasów, stogów i składowisk płodów rolnych.
   – W roku ubiegłym na Warmii i Mazurach strażacy uczestniczyli w ponad 1000 zdarzeniach związanych z paleniem traw, straty liczone są w setkach tysięcy złotych.
   
   Pragnę przypomnieć, iż wypalanie traw, oprócz tego, że jest naprawdę niebezpieczne, jest też niedozwolone. Określają to odpowiednie zapisy prawne ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. (Dz. U. 2004, Nr 92, poz. 880 z późn. zm.): art. 124: zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów oraz art. 131 pkt 12: kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary, podlega karze aresztu albo grzywny.
   Apeluję o rozwagę i szacunek dla środowiska, w którym żyjemy i dla nas samych.
Wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski”
Edyta Wrotek, rzecznik prasowy Wojewody

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

I tak te argumenty nie przekonają gumofilców.
(2012.03.28)

info

0  
  0
Wieśmaki to i tak to mają gdzieś. Ludzie na prawdę są tępi.
jara123 (2012.03.28)

info

0  
  0
Moim zdaniem tępi są ci co piszą "wieśmaki" zamiast wieśniaki.
(2012.03.28)

info

0  
  0
Gościu. Nie zrozumiałeś gry słownej. Wieśmaki były kiedyś w McDonaldzie. I wiem co piszę "Wieśmaki".
jara123 (2012.03.28)

info

0  
  0
Czyli trawy wypalają nie tylko wieśniaki ale i mieszkańcy miast / "wieśmaki" /.
(2012.03.28)

info

0  
  0
Gratuluję. Jak na to wpadłeś? Nie doceniłem Wieśmaków. Przepraszam.
jara123 (2012.03.28)

info

0  
  0
JEszcze mi tylko biurwy nie mówiły co robić na własnym polu.
Wieśmak (2012.03.28)

info

0  
  0
w małych tępych móżdżkach się to nie zmieści. .. nie bedom mi mówić żebym nie wypalał jak to się tak fajosko pali. .. dowalic takie kary pieniężne żeby im te kwoty do wyobraźni przemówiły! ciężko złapać na gorącym uczynku ale jakby jeden z drugim usłyszał sto tysięcy złotych toby może wybrazili sobie ile wódy by stracili za te sto tysdięcy i by się bali
szimurina (2012.03.28)

info

0  
  0
Hehe, „ Szanowni Państwo. .. " na swoim polu jeżeli jest oddalone od gospodarstw, lasóe etc. moga robić co im sie podoba i wara od nich.
(2012.03.28)

info

0  
  0
Karać !!!!!
(2012.03.28)

info

0  
  0