Nie udało się uratować życia mężczyzny wyłowionego z rzeki

73
20.02.2020
Nie udało się uratować życia mężczyzny wyłowionego z rzeki
Zdjęcie poglądowe jest tylko ilustracją do tekstu, fot. RG, archiwum portEl.pl
Dziś (20 lutego) krótko przed godziną 7 rano przechodzień zauważył w rzece Elbląg na wysokości Mostu Niskiego płynące ciało mężczyzny. Natychmiast powiadomił służby. Dzięki szybkiej reakcji policjantów mężczyznę wyciągnięto z rzeki. Został przewieziony do szpitala, niestety jego życia nie udało się uratować.

- Wyszedłem z psem na spacer, szedłem w kierunku ulicy Stawidłowej i nagle w okolicy Mostu Niskiego zobaczyłem coś dziwnego unoszącego się na wodzie - opowiada świadek zdarzenia. - Podszedłem bliżej i zobaczyłem twarz mężczyzny, mężczyzna spojrzał na mnie. Zapytałem go od razu, czy nie potrzebuje pomocy, jednak nie reagował. Natychmiast zadzwoniłem pod 112. Była dokładnie godz. 6:47. Pomoc nadeszła błyskawicznie. Najpierw przyjechał jeden radiowóz. Policjant był na tyle zdeterminowany, że już miał wskoczyć do wody na ratunek mężczyźnie. Jednak w tej samej chwili przyjechał kolejny radiowóz. Wtedy to policjanci złapali się za ręce i pierwszy z nich chwycił za rękę pływającego w rzece mężczyznę i wyciągnął z wody. W tym samym czasie na miejsce przyjechała Straż Pożarna, która opatuliła mężczyznę kocem, i pogotowie. Dzięki szybkiej interwencji naszych służb akcja została szybko opanowana.

 

Aktualizacja z godz. 14.30. Jak poinformował nas Wojewódzki Szpital Zespolony, mimo ogromnego wysiłku całego personelu medycznego SOR życia mężczyzny nie udało się uratować. - Pacjent został wyłowiony z rzeki ze znacznym wychłodzeniem, w stanie hipotermii. Po wyłowieniu z rzeki stwierdzono u mężczyzny zatrzymanie krążenia, a Zespół Ratownictwa Medycznego podjął zabiegi reanimacyjne. Mężczyzna trafił do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu, gdzie lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni walczyli o przywrócenie funkcji życiowych. Niestety pomimo ogromnego wysiłku całego personelu medycznego SOR mężczyzny nie udało się uratować - poinformował nas w zastępstwie rzecznika prasowego Piotr Demczuk z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu.

Mężczyzna miał 28 lat...

dk

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
To dzwonimy na służby i czekamy, czy wskakujemy i pomagamy i dopiero dzwonimy ?!
kekea (2020.02.20)
Brawo policjanci i przechodzień.
(2020.02.20)

info

168  
  5
Dzwonimy, bo być może za chwilę sami będziemy potrzebować pomocy. Udzielanie pomocy w wodzie, nie jest takie proste, jakby się na pozór wydawało !
(2020.02.20)

info

258  
  3
Najlepszy ratownik, to żywy ratownik. .Także jeśli nie czujemy sie na siłach, czekajmy na odpowiednie służby.
Marynarz słodkich wód (2020.02.20)

info

171  
  3
W komentarzach niech daruje sobie żarty...ten człowiek miał imię i nazwisko
Gosc123 (2020.02.20)

info

40  
  3
Dlaczego straż pożarna opatulila pogotowie?
What (2020.02.20)
Kto to pisał?Pochwała dla wszystkich, którzy pomogli.
mm263 (2020.02.20)

info

52  
  1
Już widzę jak wskakujesz do wody.
księżyc (2020.02.20)
A w Elblągu u strażaków nadal stara krypa zwana łódka na wózku. Czy naprawdę tak zdegradowano Elbląg że nie należy się nowoczesny sprzęt. I tu rola prezydenta miasta czy tylko w i powie olsztyniakom dosyć są dwa równorzędne miasta.
(2020.02.20)
---- Podszedłem bliżej i zobaczyłem twarz mężczyzny, mężczyzna spojrzał na mnie. Zapytałem go od razu, czy nie potrzebuje pomocy, jednak nie reagował. to zadzwoniłem na Polycję bo sam nie wiem co robić a Polycja wie, witamy w Polce !! swoją droga a co by było jak płynący by odpowiedział : nie potrzebuje pomocy a tak sobie płynę do zalewu a potem na przekop a co ?
007 (2020.02.20)