Nie taki diabeł straszny...

8
18.09.2014
Nie taki diabeł straszny...
fot. Anna Dembińska
Mamy dwa czajniki, jeden o mocy dwa tysiące wat, a drugi o mocy tysiąca wat. Do jednego i drugiego nalewamy jeden litr wody. Za które gotowanie zapłacimy więcej? Gdzie jest najwięcej elektrowni atomowych? Gdzie urodziła się Maria Skłodowska-Curie? Młodzi naukowcy, fizycy i energetycy, jeżdżą po całej Polsce specjalnym autobusem i zadają uczniom pytania, ale przede wszystkim dzielą się swoją wiedzą, opowiadają na czym tak naprawdę polega promieniowanie i czy należy się go bać. Zobacz zdjęcia.
Kieliszki barwione uranem, nasze kości, które zawierają polon i rad, zegarek z dawnych czasów, rodzynki i morele - co je łączy? Wszystkie promieniują, bo jak się okazuje towarzyszy nam ono na każdym kroku. Nie zawsze promieniowanie jonizujące, bo o nim mowa, jest jednak szkodliwe o czym opowiadali młodzi naukowcy z warszawskiej Fundacji Forum Atomowe, którzy razem z  różnymi sprzętami edukacyjnymi przyjechali do IV Liceum Ogólnokształcącego.
   - Nasza wystawa dotyczy pokojowego wykorzystania energii jądrowej i promieniowania jonizującego w nauce, technice czy przemyśle - mówi Łukasz Koszuk, prezes Fundacji, która jest organizacją non- profit, a jej celem jest "przekazanie rzetelnej wiedzy i wszechstronnej informacji, oraz zmianę błędnych i nieprawdziwych opinii o energetyce jądrowej panujących w naszym społeczeństwie". - Wystawę staraliśmy się zrobić tak, aby była maksymalnie interaktywna. Chcemy pokazać, że promieniowanie jest wszędzie, bez tego nie da się żyć, wyjaśniamy trudne kwestie związane z energią jądrową. Jeździmy po całej Polsce, odwiedzamy różne miasta, młodzież pyta o różne rzeczy, na przykład o katastrofę w Fukushimie, a im bliżej lokalizacji elektrowni atomowej tym więcej pytań.
   
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

No to agitację na rzecz atomu możemy uznać za rozpoczętą. ..
(2014.09.18)

info

3  
  3
wspaniała wystawa, piękni ludzie, ale w kościach to polonu ani radu nie ma
pozdroLOIV (2014.09.18)

info

1  
  0
Jednostką mocy w układzie SI jest WAT a nie WATT. Nazwa tej jednostki pochodzi od nazwiska brytyjskiego wynalazcy Jamesa Watta.
kandydat eS (2014.09.19)

info

2  
  4
Widząc, co się dzieje na tzw. „ Zachodzie” z energetyką odnawialną – potwierdza tylko tezę, że jesteśmy kolonią III-świata, która skupi jeszcze chętnie wychodzące z użycia przestarzałe technologie, jak np. przepłacona x-razy mityczna „ elektrownia atomowa” – projekt z końca lat ’ 90 ubiegłego wieku, a cena taka, że można za te marne 3 GW jądrowego złomu kupić z 20 GW instalacji fotowoltaicznych (na przykład).
AspartamE951 (2014.09.19)

info

2  
  0
Rozumiem, że to my - podatnicy - płacimy grubą kasę tzw. " rządowi" by przekonał nasze dzieci, że przestarzała, konwencjonalna energia jądrowa - na co korporacyjne marionetki z logami POPiSLDPSL. .. w klapach przyklasnęły, by postawić nam nuklearny skansen w momencie, gdzie większość krajów przerzuca się na nowsze sposoby produkcji energii. .. Zapomnieliście jeszcze dodać, że po " zużyciu" takiej atomówki w Polsce powstanie w tym miejscu eksterytorialna biała plama o promieniu X km, która niestety nie pozwoli na swobodne funkcjonowanie tamże mieszkańcom przez następne (co najmniej) WIEKI (dla +-30 lat działania elektrowni). Jeśli promieniowanie jest takie git powszechne i bezpieczne - proponuję zacząć budować ten atomowy przekręt w centrum Warszawy i chłodzić wodą prosto z Wisły (może nabierze jakiś leczniczych właściwości; ). PS. cena mocy 1 W z baterii słonecznych spadła już do ok +-2 zł. To już zaczyna być przystępną technologią dla Kowalskiego (bo dla Schmidta, Smitha. .. już jest od paru ładnych lat)
PolskiAnarchista (2014.09.19)

info

1  
  0
Do autora artkułu: Nie wat, tylko wstów. Jsk ktoś, kto nie zna pisowni, śmie pisać artykuły. Jakiekolwiek. Pozdrawiam.
Bożena L. (2014.09.20)
Bożena, jesteś trzeźwa?
(2014.09.21)
Bożena, nie " wstów" tylko " w stówę" , może miało być " wypiłam setkę" , ale sądząc po pisowni raczej około połowy litra,
(2014.09.21)