Nie można spalać odpadów roślinnych w ogrodzie czy na działce!

19
10.03.2014
Nie można spalać odpadów roślinnych w ogrodzie czy na działce!
Nie można spalać odpadów roślinnych w ogrodzie czy na działce! (fot. nadesłana)
Wiosenne porządki w przydomowych ogródkach i na działkach rozpoczęły się na dobre. I jak co roku jest problem z zeschniętymi liśćmi i starymi gałęziami. Nie wolno ich palić.
Art. 31 ust. 7 ustawy o odpadach mówi, że dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami, chyba że są one objęte obowiązkiem selektywnego zbierania.
   
   Jeszcze do niedawna prawo pozwalało na to, żeby spalać części organiczne czyli gałęzie i liście pod warunkiem, że nie powodowało to nadmiernej emisji dymu i nie utrudniało życia sąsiadom. Jednak prawo się zmieniło. Uchwała Nr XX/537/2012 Rady Miejskiej w Elblągu z dnia 28 grudnia 2012 r. w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miasto Elbląg oraz uchwała Nr XXIV/675/2013 Rady Miejskiej w Elblągu z dnia 29 sierpnia 2013 r. w sprawie zmiany tego Regulaminu nakłada na gminę obowiązek selektywnej zbiórki odpadów, nawet odpadów zielonych. Zatem działkowcy oraz właściciele swoich nieruchomości, przy których posiadają ogródki rozpoczynający wiosenne porządki mają dwie opcje do wyboru: albo kompostować, albo oddawać odpady do Zakładu Utylizacji Odpadów.
   Zakaz został wprowadzony na mocy ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2013 r. poz. 21, 888, 1238) , która zabrania takich praktyk po uruchomieniu na terenie miasta ogólnodostępnej kompostowni (a taką nasze miasto posiada) oraz po wdrożeniu systemu odbioru od mieszkańców tzw. odpadów zielonych. Według ustawy odpady zielone to odpady komunalne stanowiące części roślin pochodzących z pielęgnacji terenów zielonych, ogrodów, parków i cmentarzy, a także z targowisk, z wyłączeniem odpadów z czyszczenia ulic i placów.
   Jak się pozbyć odpadów zielonych? Najprostszym sposobem jest prywatny kompostownik, który później można ponownie wykorzystać. Nie każdy chce jednak w swoim ogródku posiadać kompost. Wtedy pozostaje nam oddanie odpadów do Zakładu Utylizacji Odpadów.
   
   Pamiętajmy!
   Osoba, która spala odpady zielone, liście, gałęzie w ogródku lub na działce może zostać ukarana mandatem w wysokości do 500 zł.
   
   Art. 191 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach mówi: Kto, wbrew przepisowi art. 155, termicznie przekształca odpady poza spalarnią odpadów lub współspalarnią odpadów podlega karze aresztu lub grzywny.
   
Karolina Wiercińska, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
jeszcze ognisk z kiełbaskami i grilla zakażcie to już będzie szczyt. ..
(2014.03.10)

info

31  
  1
czyli jak w bażantarni będę palić ognisko z gałęzi to zapłacę 500 pln, a jak będę palił odpady z czyszczenia ulic to nie zapłacę?
(2014.03.10)

info

12  
  3
Nie dajmy się zwariować. Ogniska też nie można rozpalić, żeby upiec kiełbaski lub ziemniaki? Ale grilować można? Przecież to dymi tak samo, a jeszcze mniej przyjemnie pachnie. A te miliony samochodów, którymi ludzie jeżdżą dosłownie wszędzie, bo są tak wygodni, że nie chce się tyłka ruszyć, I to jeszcze każdy z rodziny jedzie swoim, bo trzeba zaszpanować. To są prawdziwi truciciele: samochody i samoloty. A transport publiczny jest niestety nastawiony tylko na to, żeby wyrwać jak najwięcej dla siebie. wymyślają bzdurne rozkłady jazdy i połączenia, które są drogie i nie koniecznie korzystne dla korzystających. I zawsze obrywa ten, co najmniej zawinił.
(2014.03.10)

info

25  
  1
Puszczać bąki trzeba zakazać, kichać, kaszleć, oddychać, srać itp. Chore Państwo, chore przepisy, a jak mi jakiś patafian ze straży wiejsko miejskiej będzie chciał mandat wlepić to mu puszczę bąka prosto pod nos i mandatu nie przyjmę.
Będęsaplałcomisiępodoba! (2014.03.10)

info

20  
  2
Pani rzecznik, chciałbym otrzymać informację, gdzie mam pozbyć się tego problemu, w mieście nie widać pojemników na odpady zielone, chyba że staną one po zgromadzeniu funduszy z mandatów za ich brak
(2014.03.10)

info

18  
  0
Możecie mnie swoimi zakazami, Buraki Miejskie, pocałować Moja działka, mój ogród, moja posesja, mogę robić co chcę.
/Alojzy/ (2014.03.10)

info

8  
  10
A z jakiej racji ja mam wdychać śmieci sąsiadów??? Bywa, że jeden z drugim kopcą cały dzień i to nie tylko suche gałązki ale na przykład stare lakierowane meble ogrodowe. Ogródki są małe, a wdychanie cudzych smrodów do przyjemności nie należy. I nie porównujcie bażanciarnianych, gałązkowych ognisk do piekła jakie potrafią stworzyć sąsiedzi-ludzie bez wyobraźni. Po raz pierwszy dziękuję Radzie Miasta.
(2014.03.10)

info

10  
  13
wy tu piszecie o suchych lisciach szkoda ze w kadynach mozna rozne smieci palic w szczegolnosci plastiki i nikt nie reaguje nawet ochrona srodowiska
,,,,,,, (2014.03.10)

info

8  
  0
Straż Miejska sama łamie prawo. Czy wolno fotografować własność prywatną, a w tym przypadku czyjąś posesję? Zdjęcie wykonane przez strażnika miejskiego. Zrobione bez zezwolenia właściciela posesji. Właściciel ma więc prawo podać Straż Miejską do sądu i wygra sprawę.Mój ogródek, moja własność! Mogę robić co chę, mgę nawet nasrać na srodku. Straży Miejskiej nic do tego.UWAGA!STRAŻMIEJSKA NIE MA OSOBOWOŚCI PRAWNEJ, NIE MOZE NIKOGO KARAĆ !http://3obieg.pl/sad-najwyzszy-straz-miejska-nie-ma-prawa-byc-oskarzycielem-publicznym. A czemu miasto po zimie nie posprzątane?
/Alojzy/ (2014.03.10)

info

6  
  3
Florek, twoja posesja to śmierdząca klitka przy Kopernika, więc nie kozacz. Tam sobie możesz na środku pokoju nasrać.
(2014.03.11)

info

3  
  1