Nie ma wpłaty, nie ma dowodu

72
03.01.2014
Nie ma wpłaty, nie ma dowodu
Czy psy szczekają za głośno? Ekspertyza ws. hałasu jest zbyt droga (fot. arch. portEl)
Psy ze schroniska szczekają za głośno  - stwierdził mieszkający po sąsiedzku elblążanin i pół roku temu skierował sprawę do sądu. Domaga się odszkodowania lub zainstalowania ekranów dźwiękochłonnych. Kluczowym dowodem miała być opinia biegłego w sprawie natężenia hałasu. Koszty jej wydania jednak znacznie wzrosły, a mężczyzna nie zdecydował się na ich pokrycie. Termin wpłaty bowiem upłynął, a pieniędzy na koncie sądu nie ma.
Mieszkaniec jednego z domów w sąsiedztwie schroniska pozwał Miasto, bo ono jest właścicielem schroniska. Jego zdaniem psy szczekają za głośno, dlatego on domaga się wypłaty comiesięcznego odszkodowania lub zainstalowania ekranów dźwiękochłonnych. Władze miasta odpierają zarzuty: schronisko istnieje od 40 lat, a właściciel kupił działkę, kiedy obiekt już istniał, więc powinien wiedzieć, że w sąsiedztwie są psy. Sprawę od ponad pół roku bada elbląski sąd. Kluczowym dowodem miała być opinia biegłego w sprawie natężenia hałasu.
   Tej sąd się nie doczekał, bo biegły stwierdził, że do przygotowania opinii konieczne jest wykonanie ekspertyzy przez firmę zewnętrzną. Koszt - ok. 7 tys. zł.
   Pieniądze na ekspertyzę wyłożyć musiałby powód.
   - Sąd skierował w tej sprawie pismo do zainteresowanego, wysłał również do jego pełnomocnika wezwanie do zapłaty zaliczki w wysokości 7 tys. zł pod rygorem pominięcia dowodu - informowała w grudniu ub.r. sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. A dziś (3 stycznia) dodała: - Termin uiszczenia zaliczki minął, dowodu wpłaty nie ma więc wszystko wskazuje na to, że powód będzie musiał dowodzić swoich racji w inny sposób. Dowód zostanie bowiem pominięty.
   Termin kolejnej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
ten facet to jakiś idiota,
fffff (2014.01.03)

info

44  
  1
Przechytrzył sam siebie. Nabył grunt obciążony kłopotliwym sąsiadem po czym wymyślił że sąsiada wyruguje. Sprawę o naruszenie dóbr osobistych powinno dziś wytoczyć Schronisko i gość pewnie swoje wybuli. Dla smaczku tylko przypomnę że ten sam Sąd skazał Kazimierza Falkiewicza za zbyt głośne używanie głośników bez żadnej ekspertyzy i bez żadnego pomiaru tylko dlatego że autorem wniosku była Straż Miejska. Mamy więc w Elblągu Sąd co ma inne standarty dla spolegliwych i inne dla "opornych". Tylko czekać na sądy w kapturach.
MariuszLewandowski-Fc (2014.01.03)

info

29  
  13
Dlaczego zaraz idiota są ludzie są i buraki.
hrrr. (2014.01.03)

info

15  
  4
Pancio kupił działeczke wybudował domek tylko te wstrętne bezdomniaki mu przeszkadzaja-wyprowadz sie Pan schronisko tam było wcześniej!!!
psiarka (2014.01.03)

info

46  
  3
Moi zdaniem Sąd postąpił bardzo słusznie. W sprawach cywilnych powód ma za zadanie udowodnić swoje tezy i musi zapłacić za niezbędne ekspertyzy. Tym samym wyeliminowano kolejnego pieniacza.
hnszfg (2014.01.03)

info

43  
  3
I będzie na następnej sprawie, ze sąd sprawę oddali x powodu braku dowodów. A kosztami sądowymi obciążyć pieniacza/powoda. Myślał, że co miesiąc zarobi po 3000zł. Pazeność nie popłaca. Trzeba z ludźmi zyc w zgodzie. Nie mamy wielkiego wpływu na sąsiedztwo. Teraz schronisko pozwać powinni powoda i zażądać wysokiej kwoty odszkodowania.
BoloJabolo (2014.01.03)

info

33  
  4
Bezczelny koleś, brawa dla Sądu !!. .. aby mu się w niczym nie powiodło i aby Sąd obciążył go wszelkimi kosztami, ponieważ co są winne te biedne zwierzęta !! i tak już są ukarane przez los, bo wiadomo jak to jest w takich miejscach, szału nie ma, pieniędzy nigdy nie jest za dużo. .. a jakby już schronisko musiało przeznaczyć jakąś część, którą maja do dyspozycji dla siebie, to na tego PACANA to wiadomo, że poszłoby to kosztem karmy itp
JK. (2014.01.03)

info

26  
  3
Do Pana MARIUSZA LEWANDOWSKIEGO. .zbyt głośne używanie głośników, przez człowieka to chyba każdy się zemną zgodzi, że to 2 różne rzeczy !!! gdzie człowiek niby istota rozumna. .mądra, myśląca, znająca swoje prawa, wiedział co robi, mógł się lepiej bronić, jako osoba prywatna wynająć do obrony lepszego prawnika, mógł żądać ekspertyzy i pomiarów !! ((wielu ludzi naprawdę słucha muzyki w taki sposób że z kilku km słychać, jak ktoś lubi głośną muzykę to słuchawki inni ludzie już dawno wymyślili )) aaa takie psy lub ekipa schroniska co maja zrobić ? ? dodatkowe koszty na ściany wygłuszające czy mają psom pyski pozaklejać !!! to karygodne. .Pan Falkiewicz aaaa psy w schronisku too sprawa nie do porównania !!!
JK. (2014.01.03)

info

14  
  2
To paranoja i złodzistwo systemu. Jestem realizatorem dźwięku i mogę zrobić nagrania 24 godziny na dobę. Mam w tym, miejscu działkę. O jakiego biegłego wysoki Sądzie polski chodzi PO CO I NA CO ?. Gdy chodzi o karane z powództwa cywilnego wystarczy że jakiś matoł zdwoni i powie, że mu za głośno i przjeżdża policja. Gdy chodzi o skarżenie miasta potrzebny jest biegły. Stwierdzam jako fachowiec, że psy ujadają 16 godzin na dobę ( wystarczy to nagrać- ngrywajcie to codziennie !) to wystarczy, żeby to schronisko zlikwidować. Nagranie audio potwierdza samo w sobie sytuację i jest dowodem. Każdy recorder ma miernik poziomu nagrywania w db a nagranie ma swoją długość niedoszkolony Sądzie. Wystarczy takie nagranie przedstwić jako dowód: jest czas nagrania i wielkość hałsu. Nie trzeba do tego żadnego biegłego, takie naganie może zrobić każdy i przedstwić jako dowód, chyba że nagrywanie ujadjących psów bez ich zgody jest przestępstwem. Sąd elbląski jak zwykle nie doszkolony i bez pojęcia !
ziemianin (2014.01.03)

info

9  
  36
Mam tam działkę 2ha, chciałem wybudować tam dom. Ilekroć latem tam jestem psy ujadaja nieustannie. Wystarczy zrobić nagranie i jest pomiar hałasu. Wystarczy kupić za 20 EUR miernik hałasu ( pełno tego na Ebay), robiąc pomiar nagrać to jako dowód Video. To jest również dowód z danego dnia. Im więcej takich dowodów tym lepiej. To nie dopuszczalne, by w granicach miasta w niedalekim sąsiedztwie domów, gdzie miasto Elblag sprzedało grunty i pozwoliło na wybudowanie domów, był non stop taki hałas. Jest to ewidentne zakłócanie spokoju i ci okoliczni mieszkańcy mają całkowita rację. Psy ujadja gdy są głodne, gdy są karmione, gdy przechodzi ktokolwiek lub jakiekolwiek zwierzę. W/g przepisów unijnych takie schronisko, które jest uciążliwe dla mieszkańców powinno być poza granicami miesta z dala od dzielnic miekszkalnych, wystarczy się tylko powołać na te przepisy, nie TRZEBA ŻADNEGO SĄDU ! Choćby ze względu na choroby. Chętnie wezmę udział w akcji likwidacji schronicka w tym właśnie miejscu ! DAWNO TRZEBA BYŁO TO ZROBIĆ !
ziemianin (2014.01.03)