Bardzo często zdarzało się tak, że mieszkańcy przynosili pisklaki, które wypadły z gniazda, do schroniska w Elblągu. Ptaki (także dorosłe - ranne i chore) trafiały do ośrodka leczniczego dla zwierząt w Jelonkach. Tak praktykowało OTOZ Animals elbląskie, które wcześniej świadczyło takie usługi dla miasta. Przez ostatnie pół roku umowa jednak nie obowiązywała, bo nie było na ten cel pieniędzy.
Ostatecznie miasto, dostrzegając zapotrzebowanie, ogłosiło przetarg. Zwycięska firma lub instytucja zobowiązuje się m.in. przyjmować ptaki, wymagające pomocy znalezione przez elblążan i przewozić je do zakładu leczniczego dla zwierząt oraz rozliczać wszystkie usługi weterynaryjne związane z opieką. Do przetargu stanęło tylko Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals w Bojanie, oferując za swoje usługi cenę 12 050 zł. Umowa będzie obowiązywała do końca 2016 r.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter