Likwidacja interny. "Dwa lata szukaliśmy rozwiązań"
- Jak przekazywaliśmy wcześniej – zamknięcie oddziału było podyktowane w pierwszej kolejności niedostatecznym zapleczem diagnostycznym szpitala, które uniemożliwia bezpieczne i jakościowe leczenie pacjentów. Data ta była też ustalana z dyrekcją regionalnego Narodowego Funduszu Zdrowia, tak, by nie wpłynęła negatywnie na ciągłość leczenia pacjentów w regionie (w najbliższym czasie baza łóżek w regionie będzie rozwijana w taki sposób, że z nawiązką wypełni lukę po wygaszanym oddziale). Jednocześnie zasmuca nas fakt, że władze miasta wydają oświadczenie, w którym sugerują, że DaVita w swoim postępowaniu nie zwraca uwagi na kontekst pandemii i wojny na Ukrainie. DaVita od początku pandemii nieprzerwanie leczy pacjentów chorych na covid, a 24 lutego wydała na swojej stronie oświadczenie, że jest gotowa przyjąć pacjentów z Ukrainy - informuje Joanna Gajewska z DaVita.
O zamknięciu interny w szpitalu przy ul. zw. Jaszczurczego pisaliśmy w tym artykule.