Na wakacyjny wypoczynek dla dzieci wiejska gmina Elbląg wydaje co roku kilkanaście tysięcy złotych. Na koloniach wypoczywa za to 50-60 dzieci. Wójt planuje, że od przyszłego roku, samorząd za te same pieniądze będzie organizować wakacje dla dwa razy większej grupy dzieci.
Grzegorz Nowaczyk: - Chcemy zmienić formę wypoczynku - z kolonii na półkolonie. Naszym zdaniem i zdaniem naszych specjalistów, są one tak samo atrakcyjną i kształcącą propozycją dla najmłodszych, a jednocześnie pozwalają za te same środki zorganizować wakacje dla dużo większej liczby dzieci.
Wójt podkreśla, że dzięki organizacji półkolonii, w czasie których dzieci wypoczywają w rodzinnym regionie,
wydane przez gminę pieniądze pozostaną na miejscu.
- Tyle mówi się o wspieraniu lokalnych przedsiębiorców i instytucji, półkolonie to także szansa dla nich - przekonuje Grzegorz Nowaczyk. - Wakacje to czas intensywnych prac polowych i posyłając dziecko na półkolonie rodzice będą mieli pewność, że ich dziecko jest bezpieczne. Poza tym, samorządy muszą dziś liczyć pieniądze, których jest coraz mniej i jeśli możemy pomóc większej grupie potrzebujących dzieci - to powinniśmy to robić.
Czy podobny pomysł mógłby sprawdzić się w Elblągu. Większość dzieci z najbiedniejszych i potrzebujących rodzin za pieniądze samorządu wyjeżdża na kolonie, miejsc na półkoloniach jest w tym roku około 300.
Wiceprezydent miasta, Marek Gliszczyński uważa, że w Elblągu nie ma większego zapotrzebowania na finansowany lub dofinansowywany przez władze półkolonijnego wypoczynku.
- Dzieci z najbiedniejszych rodzin potrzebują oderwania od swojego środowiska i dla nich lepsze są dalsze wyjazdy. W półkoloniach biorą najczęściej udział dzieci, które w wakacje kontynuują zajęcia rozpoczęte w czasie roku szkolnego np. w domach kultury lub w świetlicach socjoterapeutycznych.
Innego zdania jest jednak Anna Tomczak, kierownik osiedlowego Domu Kultury Zakrzewo: - Półkolonie organizujemy od lat i sądzę, że jest to bardzo dobra, a przede wszystkim tania - co jest coraz ważniejsze dla wielu rodzin - forma wypoczynku. Dzieci mogą na kilka godzin wyrwać się spod skrzydeł rodziców a przy tym ciekawie spędzić czas na zabawach w domu kultury czy wycieczkach. Uważam, że powinniśmy preferować tę formę, bo kolonie są bardzo drogie, a i nie każde dziecko chce być z dala od domu.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter