Kto orze jesienią, ten sieje na wiosnę (Opowieści z lasu, odc.1)

7
13.03.2016
Kto orze jesienią, ten sieje na wiosnę (Opowieści z lasu, odc.1)
Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las... (fot. Jan Piotrowski, dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Elbląg)
Dlaczego korzenie sadzonek macza się w specjalnym żelu? Po co w lesie sadzi się drzewa owocowe? Na czym polega zgodność drzewa z siedliskiem? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w pierwszym odcinku naszego nowego cyklu, który będzie powstawał we współpracy z Nadleśnictwem Elbląg.
 "Opowieści z lasu" to nasz nowy cykl, który ma przybliżyć mieszkańcom Elbląga tajemnice, jakie kryją się na pobliskich terenach. W pierwszym odcinku opowiemy, na czym polega akcja, którą leśnicy nazywają "odnowieniową".
   
   Po pierwsze: nie szkodzić

   Wiosna to czas, w którym powstaje las. Istnieją dwie metody – naturalna albo sztuczna. W Nadleśnictwie Elbląg dominuje ta pierwsza: z około 210 hektarów przeznaczonych do odnowienia niemal 162 hektary powstaną w sposób naturalny. O co w tym chodzi?
   - Staramy się naśladować przyrodę, pomagać jej, a na pewno nie przeszkadzać. Odnowienia naturalne polegają na tym, że wykorzystujemy zdolność lasu do odradzania się – wyjaśnia Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Obserwując drzewa w lesie określamy, kiedy nastąpi rok nasienny, czyli ten, w którym drzewa najsilniej obrodzą w nasiona. Później przerzedzamy las poprzez usunięcie części drzew, dzięki czemu  do dna lasu dotrze więcej światła. Przygotowujemy także glebę - orzemy ją - tak, aby ułatwić wykiełkowanie opadłych z drzew nasion. Dzięki usunięciu części drzew siewki uzyskają dostęp do życiodajnego światła. Pozwala to zachować trwałość lasu, a społeczeństwo może korzystać z dostarczonego na rynek drewna.
   
   Sadzone ręką człowieka
   Drugi sposób to tak zwane sztuczne odnowienie lasu.
   - Zasady Hodowli Lasu nakładają na nas obowiązek odnowienia lasu w ciągu pięciu lat po jego wycince. W związku z tym, że co roku wycinamy drzewa [które później stają się drewnem – red.], to również i co roku sadzimy drzewa. Zwykle odbywa się to wiosną, a rozpoczęcie akcji zależy od pogody, od warunków klimatycznych – opowiada Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Jest również taka zasada, że sadzonki muszą mieć odpowiednie pochodzenie, muszą być przyzwyczajone do naszego klimatu i naszych warunków. Nie są to więc przypadkowe drzewka, a starannie wyselekcjonowane.
   Przewiezione w specjalne miejsca czekają na sadzenie. Ich korzenie macza się w hydrożelu, który przez dłuższy czas zabezpiecza je przed wysychaniem, wsadza się je do dołów wykopanych na tę okazję i przysypuje piaskiem.
   Wszystkie działania leśników mają swój kierunek. Opierają się na wytycznych, zawartych w różnych dokumentach. Jednym z nich jest Plan Urządzenia Lasu, sporządzany raz na dziesięć lat, a zatwierdzany przez właściwego ministra. W oparciu o ten dokument leśnicy doprowadzają skład gatunkowy drzewostanu do zgodności z siedliskiem
   - Drzewa, które rosną w danym miejscu, muszą być dopasowane do gleby i, mówiąc bardzo ogólnie, do warunków, w których wzrastają – wyjaśnia Jan Piotrowski.
   
   Czemu gruszka rośnie w lesie?

   - Teraz przygotowujemy ogrodzenia, które zabezpieczą sadzonki przed zwierzyną leśną. Oczywiście nie robimy tak w przypadku wszystkich gatunków, bo zwierzęta tak jak i człowiek szukają czegoś innego, smaczniejszego, nie chcą jeść cały czas tego samego. Dotyczy to upraw na Wysoczyźnie Elbląskiej, grodzimy głównie te dębowe, sosnowe i jodłowe – tłumaczy Jan Piotrowski. - Poza tym dosadzamy inne gatunki drzew, czyli np. lipy, jesiony czy klony oraz drzewa owocowe, które również i naturalnie występują w lesie. Chodzi tu o jabłonie i grusze, które wzbogacają dietę zwierzyny i zwiększają różnorodność biologiczną lasu.
Marta Wiloch

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Jakoś nie zauważyłem tych drzew owocowych, dwa. zróbcie coś z tą Modrzewiną rejon ćwiczeń wojska, kompletna samowolka ! Bywa Ktoś z Was leśniczy tam ? Z tego co widać to. .. NIE. Podobnie rejon Jeleniej Dolinki, Żenada.
(2016.03.13)
To, że ich nie zauważyłeś, nie oznacza, że ich nie ma. .. ;)
Ailatan (2016.03.13)
Słusznie tu zostało zauważone. Panowie leśnicy, fakt jaki w końcu status Modrzewina, las miejski czy poligon dla wojska ??. Bo na to co trafiłem w grudniu zeszłego roku to chyba poligon, sprzęt na gąsienicach jeżdżący po drogach leśnych strzały, środki pozoracji itp itd. (Można zrozumieć grupy paramilitarne ) Mostek. na strumyku znów zarwany, A gdzie oznakowanie terenu, ogrodzenie go !! Jakiekolwiek zabezpieczenie ?? Przecież tam w każdej chwili może podczas tych zajęć z tak ciężkim sprzętem wejść jakiś cywil. Kto dopuszcza do takiej sytuacji i kto poniesie konsekwencje jeśli dojdzie do tragedii. Co to za ochrona przyrody ??
(2016.03.13)

info

2  
  0
A co z Jarem nad Jarem, zdewastowanym i zaśmieconym ??
Mieszkankaosiedla (2016.03.13)

info

2  
  0
nawet w takim temacie hejterzy mądralińscy się znaleźli. Udławcie sie wszyscy:) Co do artykułu to popieram i gratuluję. Jako laik bardzo chętnie się dowiem tego i tamtego. Wiem że to informacje w pigułce, ale nie każdy potrzebuje odrazu mega fachowych i zawiłych treści. Czekam na więcej.
zadowolny (2016.03.14)

info

2  
  1
gospodarka rabunkowa, teraz wycina się drzewa na potęgę, wystarczy przejść się po Bażantarni, a kiedy one odrosną? za 100 lat?
(2016.03.14)

info

3  
  0
lasów w Polsce przybywa, jaka gospodarka rabunkowa, nie masz pojęcia i piszesz głupoty, najprościej wpisz w google i poczytaj sobie to twoja wiedza się pogłębi, chyba. .. ..
laskotek (2016.03.14)

info

0  
  3