Kiedyś podłaźniki, dziś drzewko z bombkami

1
24.12.2014
Kiedyś podłaźniki, dziś drzewko z bombkami
Współczesne choinki - dekoracja zależy od pomysłu domowników (fot. Witold Sadowski)
W przedwojennym Elblągu posiadała swoje wyjątkowe miejsce. Ustawiana najczęściej w salonie, w centralnym miejscu, z prawdziwymi świeczkami, przyozdobiona bombkami, często przekazywanymi z pokolenia na pokolenie, „anielskim włosem”, papierowymi gwiazdami oraz krążkami z czekolady, z kruszonką i z lukrem. Bożonarodzeniowe drzewko stało do Sylwestra, kiedy to raz jeszcze zapalano na nim świeczki. O tradycji związanej z choinką mówi Alicja Janiak z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.
Dziś bożonarodzeniowa choinka to pachnące żywicą lub sztuczne drzewko. Przyozdabiane jest bombkami, łańcuchami, świecidełkami, ale i coraz częściej własnoręcznie wypieczonymi piernikami. Są i tacy, którzy decydują się na niekonwencjonalne rozwiązania, oplatając łańcuchem świetlnym na przykład półkę z książkami, drabinę, a nawet ... statyw fotograficzny. Pomysłów na świąteczną dekorację jest wiele. A jak to było kiedyś? O tradycji rozmawiamy z Alicją Janiak, etnografem z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.
   
   - Skąd pochodzi zwyczaj stawiania w domu choinki na święta Bożego Narodzenia i jej przyozdabiania?
   Alicja Janiak:
- Choinka w kulturze polskiej pojawiła się stosunkowo niedawno, bo dopiero na przełomie XIX i XX wieku, z terenów europy zachodniej – Niemiec. Początkowo zdobiła ona wnętrza domów mieszczańskich, zaś pod strzechy domów wiejskich trafiła na dobre dopiero po drugiej wojnie światowej.
   W kulturze ludowej, wcześniej izby, przystrajane były innymi ozdobami o znaczeniu symbolicznym, np. snopami zbóż, sianem znajdującym się nie tylko pod obrusem, ale i pod wigilijnym stołem oraz ziarnem. Najbardziej okazałymi ozdobami były podłaźniczki, zwane również bożymi drzewkami. Były to zielone gałązki świerku, jodły czy sosny, a nawet same czubki drzew przyozdobione jabłkami, pierniczkami, orzechami, oraz tzw. ”światami” – ozdobami wykonanymi z delikatnego opłatka. Wykonywano podłaźniki również ze słomy, na bazie obręczy, czy wielokąta. Zawieszano je nad stołem wigilijnym; miały chronić domowników przed chorobami, zapewniać obfite plony, dobrobyt, miłość i powodzenie. Gałązek oraz ozdób - nigdy nie wyrzucano, zachowywano, gdyż miały one pomóc przy leczeniu chorób oraz latem sprzyjać obfitym plonom.
   
   - Czym choinkę kiedyś ozdabiano i czy to miało coś oznaczać?

   - Początkowo choinki ozdabiano tymi samymi ozdobami, które pojawiały się na podłaźniczkach. Pojawiały się również ozdoby w formie cukierków, papierowych łańcuchów i aniołków, czy wydmuszki jaj, które oklejano i malowano. Nieodłącznym elementem choinki jest światło i blask, czy to w formie połyskujących łańcuchów, „anielskiego włosia”, w późniejszym okresie bombek, czy światełek, które wyparły naturalny blask świec. Choinki jako ozdoby niecodzienne miały wprowadzać nastrój wyjątkowości, były swoistym połączeniem ze światem nadprzyrodzonym, magicznym, duchowym.
   
   - A w jakich drzewkach i ozdobach gustowali dawni elblążanie?

   - Również w przedwojennym Elblągu choinka posiadała swoje wyjątkowe miejsce. Według wspomnień mieszkańców były to drzewka nabywane jak dziś - w mieście. Ustawiane najczęściej w salonie, w centralnym miejscu, z prawdziwymi świeczkami, przyozdobione bombkami, często przekazywanymi z pokolenia na pokolenie, „anielskim włosem”, papierowymi gwiazdami oraz krążkami z czekolady, z kruszonką i z lukrem - tzw. Schokoladenkringel. Bożonarodzeniowe drzewko stało do Sylwestra, kiedy to raz jeszcze zapalano na nim świeczki.
   Przedwojenny Elbląg posiada swe niezwykle ciekawe zwyczaje związane z okresem Adwentu i Świąt Bożego Narodzenia. Na Starym Mieście odbywały się liczne jarmarki, kwestowały Mateczki Adwentowe zbierające datki dla biedniejszej grupy mieszkańców. Dzieci kolędowały z własnoręcznie wykonanymi szopkami bożonarodzeniowymi z papieru. Całe rodziny pomagały w wypiekach ciast, pierniczków i marcepana.
   W okolicy Świąt Bożego Narodzenia warto odwiedzić Muzeum Archeologiczno- Historyczne w Elblągu i posłuchać wspomnień dawnych mieszkańców, którzy opowiadają m. in. o tych wszystkich zwyczajach na otwartej w sierpniu tego roku wystawie pt. „Świadectwa. Historia w twarzach-twarze historii”.
   
notowała Agata Janik

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Pokłon. Za oknem zimny mokry wiatr radosne myśli kłębią się w głowie na niebie Betlejemskiej gwiazdy blask idą z darami Trzej Królowie nad nimi anioł trzyma w ręku lirę niosą kadzidło złoto i mirę. Każdy na głowie koronę ma i zacne dary ze sobą dżwiga to dla Jezusa co przyszedł na ten świat dla Pana naszego ta fatyga. Nad nimi zastępy anielskie płyną wskazują drogę wśród przybyszy i głoszą że właśnie Bóg się narodził ziemia truchleje wśród nocnej ciszy. Hołd mu składają pastuszkowie zwierzęta pokłon składają mu na lirach grają aniołowie zastępy anielskie śpiewają mu. Henryk Siwakowski.
(2014.12.24)

info

3  
  1