- Około godz. 15 otrzymaliśmy zgłoszenie, że w Kazimierzowie pali się stodoła - mówi dowodzący akcją gaśniczą asp. sztab. Jan Skawroń. - Po przybyciu na miejsce okazało się, że jest to stolarnia zaadaptowana z dawnej stodoły, a wokół niej znajduje się kilka różnych przybudówek typu suszarnia, lakiernia itp. Cały dach został objęty ogniem, płomienie sięgnęły kilku metrów. W czasie akcji gaśniczej broniliśmy znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych i gospodarczych przed ogniem, który mógł zostać rozniesiony przez silnie wiejący wiatr. Sam pożar udało nam się szybko "złapać". Podaliśmy cztery prądy wody w natarciu. Udało nam się uratować większość przybudówek oraz wartościowych maszyn. Niestety, dach spłonął doszczętnie - kończy asp. sztab. Jan Skawroń.
[fotoc]
Dużym problemem w przypadku pożarów tego typu budynków jest nagromadzenie się w nich dużej ilości materiałów i substancji łatwopalnych. Nie inaczej było w Kazimierzowie. Dodatkowym utrudnieniem dla ratowników był silny wiatr oraz bardzo duże zadymienie.
W działaniach gaśniczych brały udział cztery pojazdy ratowniczo-gaśnicze, cysterna oraz samochód operacyjny. Na czas akcji dla zabezpieczenia miasta zostały ściągnięte zastępy z okolicznych jednostek OSP.
W pożarze nikt nie odniósł obrażeń, jego przyczyny i okoliczności wyjaśni policyjne dochodzenie.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter