Kapować, czy nie kapować?

29
01.10.2007
W Elblągu jak się okazuje nie brakuje bandytów, którzy szukają pretekstu do wszczęcia bójki. Być może, gdyby nie szybka i zdecydowana akcja policji doszłoby w naszym mieście do kolejnego nieszczęścia.
W ostatnią sobotę w nocy siedziałem w jednym z pubów na starym mieście, gdy wtargnęła do niego grupa osobników, którzy noszą w kraju wdzięczną nazwę „elblongi” i próbowała sprowokować awanturę. W momencie, gdy doszło do szarpaniny i sprawy zaczęły przybierać groźny wygląd zadzwoniłem na policję. Ku mojemu zdumieniu tylko paru minut trzeba było, aby pojawiło się chyba z pięć radiowozów i wataha agresywnych osiłków została skutecznie spacyfikowana, a reszta tchórzliwie podkuliła ogon i rozbiegła się po kątach. Znajomy właściciel tego pubu w celu zapewnienia bezpieczeństwa swoim klientom zdecydował się podobno na instalację monitoringu w swoim lokalu. Twardy dowód w postaci taśmy na pewno pohamuje część amatorów silnych wrażeń. Ale to za mało. Bez współpracy z policją nie załatwi się problemu bandytyzmu. W Polsce ludzie, którzy dopuszczają się „kapowania” nie cieszą się szacunkiem w swoim środowisku. Ja w takich sytuacjach nie mam skrupułów i zachęcam wszystkich do donoszenia na bandziorów. Nie dopuśćmy do tego żeby nieliczna grupa naćpanych i nakoksowanych „elblongów” terroryzowała miasto i pozbawiała nas komfortu przebywania w pubach i restauracjach na Starym Mieście.
PubCrowler

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Won z "elblongami" z Elbląga!!!
(2007.10.01)

info

0  
  0
pozostala mi tylko BUPA
Ginkuje (2007.10.01)

info

0  
  0
Skoro zaczyna to przybierać formę coraz częstszych przypadków nasze urnochody parafialne i wumlowskie, które w ogólnej masie tolerują pozytywnie wszelkie przejawy złodziejstwa, malwersanctwa i bandytyzmu, muszą pojąc w ogólnej masie, że osobnicy tylko przez pomyłkę nazywani ludźmi stanowią dla nich zagrożenie - choć są nieodrodnymi synami lumpenproletariackiego społeczeństwa, które toto wyprodukowało.
AborygenMiejscowy (2007.10.01)

info

0  
  0
popieram inicjatywę Autora artykułu
el (2007.10.01)

info

0  
  0
Popieram.
kulawy i połamany (2007.10.01)

info

0  
  0
Zdecydowanie jestem za tym aby zwracać uwage na wszystkie objawy bandytyzmu,przemocy i spraw związanych z narkotykami.Nie bądźmy także obojętni kiedy widzimy że kierowca pojazdu jest nietrzeźwy lub takie mamy domyśły ,to także jest objaw bandytyzmu ale na drodze.
FSO (2007.10.01)

info

0  
  0
Juz od dawna na starówce powinien być monitoring. W każdy weekend dochodzi do bójek a najwięcej pod fairplayem i aladynem. wystarczyła by jedna kamera w tym miejscu i na pewno było by bezpieczniej. I przydały by się jakieś stałe patrole na starówce bo rzadko kiedy patrolują ten teren a jest to chyba jedne z najniebezpieczniejszych miejsc w weekend
Baca (2007.10.01)

info

0  
  0
Przeginasz Aborygen. Często „elblongi” to dzieci z dobrych domów. Problem jest zawiły i nie sprowadzaj go do swoich obsesji.
Czerwony (2007.10.01)

info

0  
  0
"kapują" członkowie tych prymitywnych społeczności kryminogennych, ja rządam interwencji zawsze i wszędzie, gdy widzę jak coś dzieje się nie tak, prawie zawsze jest szybka reakcja policji, u mnie lumpy nie pija piwa pod klatka schodową, mają jak w banku policję na karku,gdy jakis baran drze się w nocy, ma gwarantowane wylegitymowanie przez policję, płace podatki i taka menda nie będzie mnie bezkarnie budziła w nocy, zauważayłem,że jak się lumpom uprzykrza zycie to się klasycznie wynoszą, omijają mój blok, a co do tych grupek na starym mieście? dzwonić, nagrywac i do policji, takie bezmózgowce nie myślą, jak nie dostaną po "łapach" sami niczego nie wydedukują,że twardo gonić te bydło,
obywatel normal (2007.10.01)

info

0  
  0
To nie jest kapowanie tylko walka z bandytyzmem.POPIERAM
(2007.10.01)

info

0  
  0