Konkurowały osady Stronnictwa Demokratycznego (Stefan Rembelski ze swoim wnukiem) oraz Elbląskiego Komitetu Obywatelskiego (Darek Wowka Babojć i Karol Gorobec). Zwyciężyło EKO, wystawiając swoich ciężkozbrojnych zawodników… Otrzymali w nagrodę największego w Elblągu szampana (trzy litry!) i certyfikat potwierdzający wygranie zawodów. Gratulujemy i im, i zdobywcom drugiego miejsca.
Pytanie, czemu reszta komitetów nie dotarła? A bo to sporo imprez tego dnia (Elbląskie Święto Chleba, otwarte dni WORD-u, niektórzy mówią „łordu” – też ładnie), piękna pogoda, no ale też brak takich tradycji, niechęć, nieufność. A przecież – jak powiedział Stefan Rembelski – zaufanie to ważny element kapitału społecznego, trzeba je budować, także poprzez takie nieoficjalne spotkania i zabawy. Pewnie elblążanie woleliby, aby ich przedstawiciele we władzach więcej ze sobą współpracowali, mniej konkurowali. A że na budowanie zaufania potrzeba czasu i odpowiednich działań, zatem postanowiliśmy, że zaproponujemy nowej Radzie Miejskiej, aby co roku, podczas Dni Elbląga organizować takie zawody pomiędzy ugrupowaniami politycznymi czy klubami radnych.
[fotor] Komandor Klubu Fala (kontynuatora sławnego Klubu Wioślarskiego „Nautilus”), który dopomógł w zorganizowaniu sobotnich mini zawodów, obiecał dalszą pomoc. (Pokazał nam na zdjęciach, jakie to zawody kajakowe onegdaj się w Elblągu odbywały...). Tak więc, następne zawody kajakowe w czerwcu przyszłego roku.
Dziękujemy wszystkim za pomoc w przygotowaniu zawodów, m.in. Darkowi Bocianowi, który chciał nagłośnić imprezę, ale okazało się, że tłumy były zbyt małe… Zresztą Dariusz Bocian – jak to on – ma pomysł na duże spotkanie przedwyborcze, gdzie będzie muzyka i zabawa, i gdzie będzie można otrzeć się np. o kandydata na prezydenta.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter