Kanałem (jeszcze) nie popłyniemy

10
24.06.2014
Kanałem (jeszcze) nie popłyniemy
fot. arch. AD
Ci, którzy liczyli, że to właśnie w tym sezonie przepłyną cały Kanał Elbląski muszą poczekać do przyszłego roku. Wtedy też ma on zostać otwarty w całości, bo na razie żeglować można jedynie po jego fragmentach.
Przestarzałe mechanizmy pochylni, miejscami płytkie tory wodne, głazy i powalone drzewa w kanale, przestarzała infrastruktura – z takimi problemami musi mierzyć się Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku, który remontuje Kanał Elbląski. Prace zaczęto już dwa lata temu, a remont ma pochłonąć 115 milionów złotych, z czego około połowa to środki unijne.
   Sporą część prac już wykonano, jednakże już teraz wiadomo, że w tym sezonie nie będą czynne pochylnie: Buczyniec, Kąty, Jelenie, Oleśnica i Całuny (na rewitalizację tego odcinka przeznaczono ok. 52 mln zł), a także dwie śluzy – Zielona i Miłomłyn. Jak mówił Bogusław Pinkiewicz, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gsopodarki Wodnej w Gdańsku, który czuwa nad projektem po Kanale będzie można w pełni żeglować dopiero w przyszłym roku.
   
   Wiecej o historii i nazwie Kanału znajdziesz tutaj.
   
   
mw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Szkoda, że w artykule nie ma ani słowa o ogromnym opóźnieniu w remoncie kanału. Proponuję redakcji Portelu przejechać się z aparatem foto na pochylnie celem uwiecznienia " postępów" w pracach. Dwa lata grzebania w ziemi a końca nie widać.
(2014.06.24)

info

23  
  1
Pracę trzeba szanować, pracę trzeba szanować, Pracę. .. Jeszcze 2 latka tego " szacunku" a potem niech się pali i wali bo my będziemy już nad innym kanałem ?
Drondokumentator2 (2014.06.24)

info

6  
  1
Żadna rewelacja
brrrr (2014.06.24)

info

1  
  1
Od dłuższego czasu zerkam na prace przy śluzie w Miłomłynie. Rzeczywiście, długo to trwa.
Jeziorak (2014.06.25)

info

4  
  0
Ugruntowane jest w naszym kraju przekonanie, że pochylnie na Kanale Augustowskim są ewenementem. Widziałem nawet w internecie autorytatywne stwierdzenia, że pochylnie dla statków na naszych Mazurach to jedyne czynne pochylnie na świecie. Otóż wcale tak nie jest. Najbardziej znana pochylnia dla statków śródlądowych w Europie znajduje się w Belgii, w Ronquieres. Owszem mazurskie pochylnie są jedyne w swoim rodzaju, ponieważ mają już 150 lat i dlatego, że ich mechanizmy napędzane są siłą płynącej wody. Z tych powodów stanowią unikalną ciekawostkę turystyczną, nie mają jednak żadnego znaczenia gospodarczego.
SerGej (2014.06.25)
Mają znaczenie gospodarcze, albo mogłyby mieć. Np. dla tych, którzy zajmują się turystyką i drobnym biznesem okołoturystycznym itd. Przykre jest to, że własnie po 150 latach, wraz z postępem " remontu" , oryginalność tej infrastruktury odchodzi w nicość, bo ktoś uznał, że trzeba ją unowocześnić, napakować w nią elektroniki, ubajerowić.
kasaki (2014.06.25)
jelonki
klkljkluuu (2014.06.25)

info

2  
  0
Tak to rzeczywiście są niebywałe problemy w dobie obecnej techniki i możliwości mentalnych i logistycznych, z którymi jak widać cienko, (ale to standard na tym zadupiu), bo nawet pan rzecznik proponuje nam " żeglowanie" wzdłuż kanału i pochylni gdzie o postawieniu masztu i żagli możemy sobie raczej pomarzyć i oby rewitalizacja nie kojarzyła się jakiemuś jajogłowemu z elektronizacją i zmianą zasilania jak i funkcjonowania od strony mechanicznej tego reliktu dobrej i trwałej roboty.
AMalejużniekoniecznie (2014.06.25)

info

5  
  0
To nie Jelonki to Buczyniec.
(2014.06.25)

info

0  
  0
,, przestarzałe, ,ale sprawne i idiotoodporne. .. .. ale nie na wykonawce, ,remontu, ,. .. ..
(2014.06.25)

info

3  
  0