Kampania wyborcza według PiS

31
07.04.2014
Kampania wyborcza według PiS
Leonard Krasulski (w środku) prezentował podczas spotkania kandydatów PiS do europarlamentu (Fot. WS)
Prawo zakazuje prowadzenia kampanii wyborczej w urzędach administracji publicznej i samorządowej. Tymczasem w sobotę w Ratuszu Staromiejskim taką kampanię prowadzili kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. - To oczywiste naruszenie przepisów – uważa Witold Gintowt-Dziewałtowski, senator PO, który jest jednym z twórców kodeksu wyborczego.
Prawo i Sprawiedliwość na sobotni przyjazd Jarosława Kaczyńskiego do Elbląga wynajęło od miasta dwa pomieszczenia w Ratuszu Staromiejskim: salę koncertową, w której prezes PiS miał spotkać się z mieszkańcami i jedną z sal, w której odbył się uroczysty obiad dla działaczy PiS. Jak wiadomo, Jarosław Kaczyński zmienił plany i zamiast w Ratuszu spotkał się z mieszkańcami na Bulwarze Zygmunta Augusta. Jak się okazuje, prowizoryczną scenę utworzyły podesty wypożyczone z Urzędu Miejskiego w Elblągu, a prezesa PiS od mieszkańców i dziennikarzy oddzielały przenośne barierki z herbem miasta, również własność urzędu.
Kampania wyborcza według PiS
Takie słupki oddzielały prezesa PiS od mieszkańców i dziennikarzy (fot. WS)

   120 zł i 70 zł za godzinę

   - Za wynajem sal w Ratuszu Staromiejskim Prawo i Sprawiedliwość zapłaciło według cennika: 120 zł za godzinę za salę koncertową i 70 zł za to drugie pomieszczenie. Zamawiając salę, organizator spotkania określił, jakie wyposażenie będzie mu potrzebne i takie zgodnie z regulaminem otrzymał. Stąd podesty i barierki na Bulwarze, reszta wyposażenia należała do sztabu PiS – wyjaśnia Monika Borzdyńska, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.
   Zanim prezes PiS pojawił się na Bulwarze, kandydaci partii do Parlamentu Europejskiego - Karol Karski, „jedynka” na liście PiS w okręgu warmińsko-mazursko-podlaskim i Zbigniew Babalski, poseł PiS z Ostródy - spotkali się z mieszkańcami w sali koncertowej Ratusza Staromiejskiego.
   - Lista nie jest słaba, jest silna, ale tę siłę czerpie z wyborców. To od państwa zależy, jak silna będzie ta lista. Bo taka jest silna, jakie jest wasze wsparcie dla naszych kandydatów. A warto, naprawdę warto, na nich zagłosować – publicznie zachwalał kandydatów Leonard Krasulski, szef PiS w okręgu elbląskim.
   
   Senator PO: To złamanie przepisów
   Tymczasem obecnie obowiązujący kodeks wyborczy z 2011 roku zabrania prowadzenia kampanii wyborczej w urzędach administracji publicznej i samorządowej. Ratusz Staromiejski pełni rolę urzędu, bo mieszczą się tutaj m.in. Departament Kultury, Turystyki i Sportu oraz Sala Ślubów.
   - To oczywiste złamanie kodeksu wyborczego, za co grozi kara grzywny – uważa Witold Gintowt-Dziewałtowski, senator PO, który jeszcze jako poseł SLD był współtwórcą kodeksu wyborczego. - Te przepisy właśnie po to były uchwalone, by uniknąć niejasnych sytuacji i wykorzystywania przez władzę zajmowanych stanowisk do prowadzenia kampanii wyborczej w urzędach.
   - Sale były wynajęte na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim. O tym, że miejsce spotkania się zmieni, dowiedzieliśmy się w sobotę – dodaje Monika Borzdyńska. - To Prawo i Sprawiedliwość było organizatorem obu spotkań – nad rzeką i w Ratuszu Staromiejskim. Urząd Miejski nie jest adresatem pytań o kampanię wyborczą.
   
   Tusk też się spotykał
   Rafał Traks, elbląski działacz PiS, który był jednym z organizatorów sobotniego spotkania, nie widzi problemu.
   - Ratusz Staromiejski w Elblągu jest budynkiem, który służy do spotkań z mieszkańcami - takie przeznaczenie tego obiektu zapisano we wniosku o dotację unijną. Stąd w ratuszu odbywały się różnego rodzaju spotkania - także np. przedstawicieli grupy Wolny Elbląg, organizacji pozarządowych. Dlaczego więc w budynku tym z mieszkańcami nie mieliby spotkać się politycy PiS? - pyta Rafał Traks. - Pragnę podkreślić, że spotkanie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim odbyło się nie w ratuszu, a na nadbrzeżu rzeki Elbląg. Warto także podkreślić, że KW PiS jako wynajmujący salę w tym budynku płacił za to. Uważam natomiast, że naruszeniem przepisów, na które powołuje się pan redaktor, było np. ubiegłoroczne spotkanie premiera Tuska, który promował panią Gelert, ze studentami w PWSZ czy w szpitalu wojewódzkim. To są instytucje, w których kampania nie powinna być prowadzona.
   
Rafał Gruchalski

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
a ryży m---ł to nie dał przykładu piejąc w spocie na tle kancelarii RP?
tygi (2014.04.07)

info

21  
  11
jak zwyle pisowe wykrety. .. .
(2014.04.07)

info

23  
  22
pis i po to to samo, tylko bajeczki inne
(2014.04.07)

info

13  
  15
Tylko PiS. Super Partia.
Mesjanizm (2014.04.07)

info

14  
  32
A poza tym wszystko w porządku?
(2014.04.07)
Petardę w dupę gdyby ją Polska miała i w kosmos.
-A (2014.04.07)

info

2  
  11
PiS zlecał spotkanie wyborcze poprzez pana Wilka, a więc tłumaczenie pani rzecznik i działacza partii pan Traksa jest po prostu dziecinadą.
wiza (2014.04.07)

info

15  
  10
PIS-ary nie uznają żadnych zasad oni działają na zasadzie że kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą i głupi lud je kupi.
hekra (2014.04.07)

info

20  
  13
Nie przypominam sobie, aby pan redaktor grzmiał, gdy Tusk i Gelert spotykała się ze studentami w PWSZ, albo w szpitalu. Widać nie PO drodze mu były takie teksty. .. .. Taka stronniczość jest nie na miejscu
(2014.04.07)

info

13  
  7
Ups złamałem prawo gdyż w Sali Ślubów tyle mojej żonie naobiecywałem byle mnie tylko wybrała i powiedziała sakramentalne tak a jak się okazuje nie mogłem tego robić:) W artykule jest zdanie w urzędach administracji państwowej i samorządowej a nie w budynkach administracji państwowej i samorządowej. Ciekawe skąd Pan Premier nawoływał do nie pójścia na referendum w Warszawie spod kominka w swoim domu? Czy w mediach zależnych od rządu?
Lolelb (2014.04.07)

info

12  
  2