Kamery "patrzą", ale czy jest bezpieczniej?

10
29.05.2015
Kamery patrzą, ale czy jest bezpieczniej?
Na to, co "widzą" kamery ma oko operator monitoringu (fot. arch. WS)
Zdarzenia drogowe, spożywanie alkoholu "pod chmurką", awantury uliczne czy ... wybryki nieobyczajne. To wszystko "widzą" kamery miejskiego monitoringu. I sypią się mandaty. Czy dzięki takiej kontroli w Elblągu jest bezpieczniej?
O to pytali policję i straż miejską członkowie komisji spraw społecznych i samorządowych Rady Miejskiej. Ich niepokój wzbudziło zdarzenie, do którego doszło w kwietniu na starówce. W godzinach nocnych jeden z mieszkańców sfilmował, jak kilku mężczyzn brutalnie bije innego. Wzywana policja nie przyjeżdża, a gdy patrol w końcu się pojawia, po napastnikach i ofierze ani śladu.
   - Dokładnie wszystko sprawdziliśmy. Policjanci przybyli po 7 minutach od zgłoszenia - odpierał zarzuty opieszałości kom. Paweł Iwaniszyn, zastępca naczelnika wydziału prewencji KMP w Elblągu. - Do tej pory nikt nie złożył zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, a my przepytaliśmy wszystkich, którzy mogli cokolwiek wówczas zauważyć. W tym miejscu na ulicy Kowalskiej "oko" kamery monitoringu nie sięga...
   Wskazał jednocześnie, że nad bezpieczeństwem elblążan czuwa ponad 90 kamer zamontowanych w całym mieście. Ten system cały czas się rozbudowuje. Na wieży katedralnej np. zamontowano kamerę, która obejmuje zasięgiem obszar bardzo szeroki, pozwala na zbliżenia oraz na "kroczenie" za obserwowaną w danej chwili osobą. Część kamer starszego typu jednak miewa problemy techniczne.
   Przy obsłudze monitoringu pracują - w dzień strażnicy miejscy, w godzinach nocnych podgląd na część kamer ma dyżurny policjant.
   Komisarz Iwaniszyn podkreślał, że monitoring miejski ma duże znaczenie w pracy służb.
   - Możemy reagować na bieżąco, dysponujemy też nagranym materiałem wizyjnym, który wykorzystujemy w dalszym postępowaniu - zapewniał.
   - Powinno być dwóch operatorów monitoringu, a centrum powinno zostać przeniesione do obiektu przy ul. Orzeszkowej, marzy nam się też nowy sprzęt - wskazywał z kolei Jan Korzeniowski, komendant straży miejskiej w Elblągu.
   Od stycznia do 21 kwietnia tego roku dzięki kamerom monitoringu ujawniono 819 zdarzeń. Najwięcej - 449  - to spożywanie alkoholu "pod chmurką", ale i 186 zdarzeń drogowych, 96 podejrzanych zachowań, 60 wybryków nieobyczajnych oraz 17 awantur ulicznych.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Orwell 1984.. .Gdyby było normalne prawo i normalne kary adekwatne do przestępstw takie ilości kamer byłyby zbędne
(2015.05.29)

info

7  
  1
Nawet przy kamerach można dobrze mielić:-)
kacper.rzeznik (2015.05.29)

info

4  
  1
dobre to było ale się uśmiałam
magdalenalena (2015.05.29)

info

4  
  1
bardzo prosze o uzupełnienie artukuliku o wybryki nieobyczajne :)
(2015.05.29)

info

4  
  0
Bzdura bzdura bzdura. Kamery służą im do łapania samochodów i wstawiania mandatów - tak jak na starówce, a nie do pilnowania porządku. Zlikwidować Straż Miejska - szkoda naszych pieniędzy!!!!
(2015.05.29)

info

6  
  2
Jakie piękne walentynkowe zdjęcie :)
rXe (2015.05.29)

info

2  
  0
zapytajcie czy kiedykolwiek zatrzymywali swoich kumpli i ich kontrolowali jako kierowców co musi być odnotowane w ich kajetach. Wystarcz machnąć blachą i śmiało łamać przepisy a nawet jeździć po pijaku do póki nie spowoduje taki policyjny bandyta wypadku jak można poczytać w internecie a drugie tyle tuszują,
Maryla-www (2015.05.29)

info

4  
  3
Jestem za, kamer powinno być jak najwięcej. Przeszkadzają tylko lumpom i kryminałom, uczciwy człowiek nawet ich nie zauważa. Dodatkowo osiedlowe kamery powinny być połączone z Policją i na to nie warto szczędzić kasy, ponieważ nadzorowane przez osiedlowych darmozjadów to zupełna fikcja np. w, ,Sielance". Lokator nie ma prawa wglądu do zapisu wg. sielankowych urzędasów. Tak, że naprzód lumpy rozwalać szyby, demolować drzewa, no i nie zapomnieć o autach na parkingach, wybijać szyby, przebijać opony i tak nikt nie zareaguje. No i oczywiście wóda i piwko na placach zabaw.
pietrek1 (2015.05.29)

info

5  
  1
"spożywanie alkoholu "pod chmurką" " - najwiuększa obłuda i hipokryzja w tym kraju, gdzie wszystko co niewygodne ukrywa się pod stół i udaje, że tego nie ma. Dlaczego we wszystkich krajach bodaj krajach Europy można kulturalnie przysiąść sobie z butelczyną piwa bądź przedniego wina, i rozkoszować się nią np. na ławce na starówce bądź w parku? Znajomych, którzy w ten sposób przysiedli w parku W GARNITURACH - po jakimś ważnym spotkaniu służbowym, pijąc po 1 piwie na głowę - jacyś dzielni "strażnicy Teksasu" zdążyli wypatrzyć, spisać i "zmandatować" - większej żenady w temacie nie widziałem - m. in. przez takie "drobnostki" - poza oczywistymi: malejącymi realnymi zarobkami, biurokracją, korupcją etc. .- nie chce się już mieszkać w tym pięknym kraju :/
PrzyszłyEmigrant (2015.05.30)

info

5  
  0
za duże bezrobocie
(2015.05.30)

info

0  
  1