Jezioro Druzno. Czy wał wytrzyma?

47
31.10.2017
Jezioro Druzno. Czy wał wytrzyma?
Na wale przy jez. Druzno pracują strażacy i żołnierze (fot. Michał Skroboszewski)
Wiatr się uspokoił, deszcz przestał padać, ale to wcale nie oznacza, że walka z powodzią się zakończyła. Dziś (31 października) byliśmy w Stankowie (gmina Markusy), gdzie wojsko i straż pożarna umacniają wał przy jeziorze Druzno. Zobacz fotorelację.
- Sytuacja jest w dalszym ciągu trudna. Podejmujemy działania zapobiegawcze, tak żeby wał nie został rozerwany i woda z jeziora Druzno nie wylała się na poldery i nie spowodowała szkód - mówił dziś w Stankowie wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki.
   - Gdyby wał został przerwany, to wyleje się cała woda z jeziora Druzno - ostrzegał Cezary Terech, dyrektor Żuławskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu. - To są miliony metrów sześciennych wody.
   - Mieliśmy informację, że wał przy jeziorze Druzno jest od strony południowej nieznacznie obniżony niż w innych miejscach. Objechaliśmy wał od strony południowej i wschodniej. Muszę stwierdzić, że ten wał jest w stanie dobrym. Obecnie woda sięga do 1,2 - 1 metra do korony wału. Nie ma zagrożenia, jeżeli chodzi o przelanie się wody przez wał - uzupełnił Stanisław Sołowiej, inspektor ds. kryzysowych Starostwa Powiatowego w Elblągu. - W czasie przejazdu stwierdziliśmy jednak niewielkie przesiąki wody w wale. W tej chwili są one usuwane.
   Dziś strażacy i żołnierze 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej układali na wale worki z piaskiem, aby podnieść jego koronę i wzmocnić strukturę. Działania zapobiegawcze rozpoczęły się w sobotę.
   - Wał był budowany w latach 80. i to typowy wał ziemny, nie ma geomembrany - wyjaśniał Cezary Terech.
   W akcji biorą udział strażacy zawodowi skierowani przez Komendanta Wojewódzkiego Straży Pożarnej.
   - Straż Pożarna rozpoczęła swoje działania w poniedziałek w godzinach wieczornych - relacjonował kpt. Łukasz Kochan, Komendant Miejski PSP w Elblągu. - Jako pierwsi zostali skierowani strażacy - ochotnicy z terenu gminy Markusy, następnie strażacy z Elbląga. Do działań przystąpiła także kompania przeciwpowodziowa wojewódzkiego obwodu operacyjnego w sile 14 zastępów i 63 strażaków. Podwyższaliśmy koronę wałów i staraliśmy się usuwać przecieki w wale - podsumował dotychczasową pracę strażaków.
   Strażaków wspierają żołnierze 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Rotacyjnie, po kilka godzin pomagają w utrzymaniu wału w całości.
   - Poziom wody jest bardzo wysoki i niech się nikomu nie wydaje, że dzisiaj opadnie - studził nadzieje Stanisław Sołowiej. - Zagrożenie będzie się utrzymywać co najmniej do niedzieli, jeżeli będziemy mieli korzystną prognozę pogody.
   -  Monitorujemy sytuację na rzekach, gdyż otrzymujemy informacje, że w różnych miejscach są przecieki. Tam są dysponowani strażacy – ochotnicy – mówiła Dorota Wasik, wójt gminy Markusy.
   Najgroźniej sytuacja wygląda w Stankowie (gmina Markusy), ale zagrożenie powodziowe występuje też w innych miejscowościach regionu elbląskiego.
   - Na szczęście, na terenie gminy Elbląg powoli się stabilizuje - podkreślał Zygmunt Tucholski, zastępca wójta gminy Elbląg. - Są dwa podtopione budynki, ale monitorujemy sytuację ich mieszkańców. Jeśli nie nastąpi jakieś załamanie pogody, nie powinno być większych niebezpieczeństw, jeżeli chodzi o teren gminy Elbląg.
   A jak wygląda sytuacja w województwie warmińsko-mazurskim?
   - Nie jest tak napięta, ale też dynamiczna, szczególnie w powiatach: braniewskim, kętrzyńskim, bartoszyckim i w mieście Elbląg - mówił Krzysztof Kuriata, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Warmińsko - Mazurskim Urzędzie Wojewódzkim. - Pod Kętrzynem zalało już ponad tysiąc hektarów upraw. Jeżeli mieszkańcy będą mieli szkody zarówno w mieniu prywatnym, jak i w uprawach to pierwsze kroki powinni skierować do urzędów gminy. W magazynie przeciwpowodziowym w Elblągu mamy jeszcze worki, które możemy gminom udostępniać, są tez osuszacze, które będą potrzebne później - zakończył.
   
Sebastian Malicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Co to będzie jak 16 PDZ z rozkazu MON opuści Elbląg / a to już za chwilę /? Kto wówczas wspomoże strażaków, no kto?
klik (2017.10.31)
@klik - Kryminaliści z Halickiej.
(2017.10.31)
Najwyższa pora, aby więźniowie zaczęli pracować na rzecz lokalnej społeczności, a nie siedzieli w celach i oglądali tv. Kiedyś - były to chyba lata 70-te, więźniowie pracowali w Elblągu zamiatając ulice, byli oczywiście pilnowani przez więziennych strażników uzbrojonych w karabiny.
;llnvcx.,/ (2017.10.31)
Czy od II WŚ ktoś dba o te wały. Głośno się robi jak przychodzą ulewy. A latem nikt o tym nie myśli. Przecież te wały budowane były długo przed II WŚ. Budowano przy pomocy łopat i koników. A dziś mamy takie możliwości techniczne tylko chęci i pieniędzy brak.
(2017.10.31)
Kodowcy i cala banda złodziei odsuniętych od koryta
(2017.10.31)
Jak nie masz wiedzy to się nie wypowiadaj. W latach 1983 do 1990 wykonano pracę renowacyjne i nowe systemu bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Ich jakość uznano za wysoką, a potwierdziła to zagraniczna ekspertyza złożona głównie ze specjalistów holenderskich. Dalej w ramach programu Zulawy 2023 w latach 2002 do 2017 sukcesywnie realizowane są tego rodzaju działania.
Mentor (2017.10.31)
@;llnvcx.,/ - Aktualne przepisy prawne nie pozwalają na nakazowe kierowanie wiezniow do prac nawet tych nadzwyczajnych. Musza oni wyrazic na to zgode, a za prace nalezy im sie odpowiednia placa.
Klawiszowy (2017.10.31)
czy ja dobrze widze, ze ci zolnierze maja op1? czy skretynienie ma jakas granice?
beniuu (2017.10.31)

info

3  
  1
@klik - Spokojnie. Elbląg opuszcza dowództwo i sztab dywizji. Oni raczej nie będą układać worków z piaskiem. A jednostki 16DZ zostają.
9BEKAPANC (2017.10.31)
16 bdow kolego
kolp (2017.10.31)