Z policyjnych ustaleń wynikało, że 18-letnia dziewczyna, która mieszkała z matką i siostrą, wróciła nad ranem z dyskoteki. Pozostawiła na gazie garnek z olejem, w którym miała zrobić frytki. Zasnęła, a pożar zajął mieszkanie.
- Na klatce schodowej strażacy znaleźli ciało 72-letniej kobiety (sąsiadki) - informował w grudniu 2013 r. Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Do szpitala zaś trafiły dwie osoby – wspomniana 18-latka oraz 26-latka, która została przewieziona do placówki medycznej w Gdyni, gdzie umieszczono ją w komorze hiperbarycznej. Z budynku ewakuowano kilkanaście osób.
Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Elblągu.
- Do zakończenia postępowania potrzebna jest opinia biegłego z zakresu pożarnictwa - informuje zastępca prokuratora rejonowego Jolanta Rudzińska. - Biegły musi ocenić szkody, jakie ogień spowodował w wielu mieszkaniach tego budynku. Liczymy, że opinia wpłynie do nas w ciągu tygodnia lub dwóch. Wówczas będzie można sformułować zarzut przeciwko 18-latce, która przyczyniła się do tragedii.
Prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania pożaru, którego skutkiem była śmierć człowieka. Czyn ten jest zagrożony karą od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter