"Jestem rozczarowany, że tej debaty nie będzie"
Przypomnijmy. Senator Jerzy WcisÅ‚a zaprosiÅ‚ do publicznej debaty dotyczÄ…cej przyszÅ‚oÅ›ci elblÄ…skiego portu Marka Pruszaka. Ten 19 kwietnia na antenie TVP3 zadeklarowaÅ‚ siÄ™, że „podejmuje wyzwanie”. W piÄ…tek (21 kwietnia) zmieniÅ‚ zdanie i podczas konferencji prasowej poinformowaÅ‚, że nie weźmie udziaÅ‚u w debacie.
- Propozycja otwartej debaty, dotyczącej elbląskiego portu, którą skierował do mnie pan senator Jerzy Wcisła, jest delikatnie mówiąc nietrafiona, a właściwie nawet bez sensu. Bo jaki jest tu sens poza politycznym biciem piany i być może wyszydzaniem rządu przez pana Wcisłę. Jaki sens ma debata osób, które nie mają pełnych kompetencji w danym temacie. To jakby z daltonistą rozmawiać o kolorach. Coś niecoś się tam wie, ale niedokładnie. Nie wezmę udziału w tej debacie. Z całym szacunkiem dla pana Jerzego Wcisły, ale wykształcenie teologiczne i politologiczne nie czynią z niego eksperta do spraw rozwoju portu. Ja również jako nauczyciel biologii z pokorą stwierdzam, że nie czuję się specjalistą w tej dziedzinie - mówił wówczas Marek Pruszak.
W poniedziałek do odmowy Marka Pruszka uczestnictwa w debacie odniósł się podczas konferencji prasowej senator Jerzy Wcisła. - Z ubolewaniem przyjąłem wiadomość, że Marek Pruszak odmówił udziału w publicznej debacie na temat przyszłości elbląskiego portu. Tym bardziej, że początkowo przyjął zaproszenie. To zła informacja, bo mieszkańcy Elbląga powinni mieć okazję do wysłuchania argumentów za tym, by port w Elblągu pozostał samorządowy, ale i tych mówiących, że port powinien zostać przekazany państwu. Szczególnie dotyczy to argumentów używanych przez przedstawicieli Elbląga, którym mieszkańcy zaufali, których wybrali, i którzy jasno deklarują swoje stanowisko i namawiają mieszkańców do określonej decyzji właśnie w tej ważnej sprawie - mówi senator Jerzy Wcisła.
Jerzy Wcisła odniósł się też do zarzutu Marka Pruszka o braku kompetencji senatora, by móc dyskutować o przyszłości elbląskiego portu. Marek Pruszak mówił także, że on jako biolog z wykształcenia, również takich kompetencji nie posiada.
- Radny siedmiu kadencji, byÅ‚y przewodniczÄ…cy i wiceprzewodniczÄ…cy Rady Miejskiej w ElblÄ…gu, byÅ‚y wiceprezydent miasta mówi, że jest niekompetentny, bo jest tylko nauczycielem biologii. Ale ten nauczyciel biologii podejmowaÅ‚ decyzje, jako prezydent i jako radny: o wysokoÅ›ci podatków, o budżecie miasta, o inwestycjach. Ten nauczyciel biologii namawia mieszkaÅ„ców, by oddali swój, samorzÄ…dowy port paÅ„stwu. Organizuje zbiórki podpisów za czymÅ›, czego boi siÄ™ bronić przed mieszkaÅ„cami – bo jak sam oÅ›wiadcza, nie posiada kompetencji. Nie rozumiem tego stanowiska. Bo, jak to jest? Nie można stanąć do debaty z senatorem, bo jest siÄ™ niekompetentnym, ale można namawiać mieszkaÅ„ców do merytorycznej decyzji o oddaniu portu - zaznaczaÅ‚ Jerzy WcisÅ‚a.