Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy. Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy - tekstem Marka Grechuty przywitała uczniów dyrektor I LO Zofia Ostrówka. - Dzisiejszy wieczór przejdzie do historii życia naszych trzecioklasistów. To wasza pierwsza i jedyna taka studniówka. Cóż jest takiego w szaleństwach studniówki? Myślę, że jest w niej pewna niezwykłość, w tym dniu wszystko staje się inne, magiczne. Możemy popatrzeć na piękne kobiety i przystojnych mężczyzn. Zawsze jestem oczarowana faktem, że w ten wieczór nasi uczniowie stają się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki innymi osobami i to jest chyba szaleństwo i czar chwili. Od matury dzieli was tylko symboliczne sto dni. Życzę wam, byście w trudnych majowych chwilach osiągnęli sukces - zakończyła dyrektor I LO.
Jednak dziś nikt nie myślał o nauce. Najpierw godziny spędzone u kosmetyczki i u fryzjera. Włosy fantazyjnie ułożone, makijaże wieczorowe, no i kreacje. Szyk mieszał się z ekstrawagancją. To panie. Panowie, tradycyjnie, w garniturach. Wszystkim dopisywał znakomity humor, także belfrom, którzy zostali obdarowani Juliuszkami. Oklaski otrzymał m.in. najlepiej ubrany nauczyciel oraz najmilszy, który rozumienie jaką ciężką praca jest bycie uczniem. Po wyróżnieniach przyszedł czas na tort i dalszą szaloną zabawę do białego rana.
Przy okazji przypominamy, że trwa konkurs na najlepsze zdjęcia ze studniówek. Każdy, kto wyśle do nas zdjęcie ma szansą wygrać nagrodę.
Zobacz szczegóły konkursu.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter