Jarosław Kaczyński nie jest zwycięzcą tych wyborów (opinia)

102
05.07.2010
Jarosław Kaczyński nie jest zwycięzcą tych wyborów (opinia)
Zastanawiają mnie powody triumfalizmu członków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości oraz Jarosława Kaczyńskiego, deklarujących zachwyt wynikiem niedzielnych wyborów prezydenckich. Przytakują tym poglądom niektórzy komentatorzy polskiej sceny politycznej. O co chodzi?
Jak podała ostatecznie Państwowa Komisja Wyborcza, Bronisław Komorowski wygrał z Jarosławem Kaczyńskim w stosunku 53 do 47. Niemal identyczny był wynik ostatnich wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, w których Barack Obama pokonał Johna McCaina. George W. Bush wygrał swą drugą kadencję różnicą tylko 2 proc. głosów. Tyle, że w USA nikt nie mówił wówczas o wyniku prawie remisowym, a ludzie McCaina nie ogłaszali swego kandydata drugim zwycięzcą.
   Takie wyniki w systemie dwupartyjnym, do którego polska scena polityczna zmierza, są czymś zwyczajnym. Druga tura wyborów prezydenckich, z dwoma tylko kandydatami, jest niejako wcieleniem systemu dwupartyjnego.
   Dziwi mnie również smutne odkrycie czynione od niedzieli przez niektórych dziennikarzy telewizyjnych, że Polska jest podzielona. Czyż fakt, że musiała się odbyć druga tura wyborów, bo w pierwszej żaden z kandydatów nie przekroczył 50-procentowego poparcia, tego podziału nie zapowiadał? Czy gdyby wybory zakończyły się wynikiem 63 do 37, Polska podzielona by nie była?
   Jarosław Kaczyński startował w tych wyborach w aurze tragedii smoleńskiej, aurze brata-bohatera pochowanego na Wawelu, od wczoraj również męczennika. Tak tragiczne, ale (jednak!) sprzyjające mu okoliczności już nigdy raczej się nie powtórzą i oby się nigdy nie powtórzyły, oby los oszczędzał nam, Polakom, takich narodowych nieszczęść.
   Również powódź była czynnikiem sprzyjającym Kaczyńskiemu, bo nawet w przypadkach klęsk żywiołowych ludzie mają skłonności do personifikacji winnych, a rząd i ludzie z nim związani świetnie się do tego nadają.
   Jarosław Kaczyński miał (i ma nadal) w swych rękach telewizję publiczną – telewizję o wciąż największym zasięgu.
   Wreszcie – kontrkandydatem Jarosława Kaczyńskiego, byłego premiera, od wielu lat prezesa jednej z dwóch największych partii w Polsce – nie był Donald Tusk, również premier, szef drugiej z tych partii, lecz Bronisław Komorowski – człowiek, o którym jeszcze dziś rano Jacek Kurski (przecież z PiS) powiedział: „wybitny polityk z trzeciego rzędu Platformy Obywatelskiej”.
   A więc Wielki Kaczyński przegrał z Małym Komorowskim (z całym szacunkiem dla Prezydenta Elekta) w sytuacji, w której bardzo wiele okoliczności temu Wielkiemu sprzyjało. I gdzież tu zwycięstwo? Bardziej stosowna w wykonaniu sympatyków Jarosława Kaczyńskiego byłaby chyba przyśpiewka kibiców przydatna w powszechnie znanych przypadkach: „Chłopaki, nic się nie stało”.
   
   
Piotr Derlukiewicz

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Panie Piotrze ten artykuł jest sponsorowany czy Pana złote myśli. Idzie Pan dalej niż najzagorzalsi dziennikarze związani z PO :)
Rex (2010.07.05)

info

0  
  0
żenada - komentarz - nikomu do niczego niepotrzebny.
(2010.07.05)

info

0  
  0
Autorze a wzasadzie pseudoautorze - zasatanawiales sie wogole nad tym co wypisujesz? Otrzasnij sie czlowieku z letargu i odpowiedz samemu sobie czym rozni sie K od K co wielkiego zmieni sie w zwiazku z tym ze wygral jeden a nie drugi. Twoim zdaniem swiat bedzie piekniejszy i wszystko od jutra wszystko sie zmieni na lepsze? Nie wiem co pijesz ale juz czas najwyzszy przestac bo zaciemnia to twoj ptasi mozdzek.
(2010.07.05)

info

0  
  0
Redaktorku, "zwycięzcą" tych wyborów nazwano kaczynskiego gdyz 2 tyg temy miał przegrać z kretesem. a róznica wynisoła tylko 6%. Po drugie jeszcze miesiac czasu i komorowski by przegrał bo jego kampania była do bani. Ciągłe ataki na konkurentna odejmowały mu głosy. Artykuł ogólnie do bani. JAk Pan sie nie orientuje w polityce to porsze nie zakładać takich tematów. Pozdrwiam
bond (2010.07.05)

info

0  
  0
ze nie jest zwyciezca to kazdy wie. tylko co z tego? prawdopodobnie wygra parlamentarne
ArnoldUPR (2010.07.05)

info

0  
  0
Derlukiewicz powiedział co wiedział, ale nie wie co powiedział. .. .żałosny artykuł, żałosny autor silący się na wielkiego dziennikarza, tylko brak mu możliwości i talentu. ..
korona (2010.07.05)

info

0  
  0
Odpowiedź na rozterki autora jest prosta. Kaczyński to chcąc nie chcąc dziecko socjalistycznej Polski. Podstawówka, szkoła średnia, studia - wszystko przesiąknięte propagandą sukcesu. Wg mnie wydźwięk opinii i poglądów PiS po tych wyborach zawiera się w komunikacie : "Odbyły się wybory pomiędzy wspaniałym, jedynym, niezwyciężonym mężem opatrznościowym kraju, nieomylnym, boskim Jarosławem Kaczyńskim i nic nie wartym, mizernym, głupim wsiokiem Bronisławem Komorowskim. W wyniku głosowania Jarosław Kaczyński zajął zaszczytne drugie miejsce, a ten wsiok Komorowski był przedostatni. " Ot i cały schemat propagandy PiS. Żywcem wzięte z radzieckiej "Prawdy".
Rapaport_XXL (2010.07.05)

info

0  
  0
Przecież to proste jak 2x2.Teraz gdy władze ma PO i jak nic nie zrobi, jak do tej pory, to się rozpadnie, a PIS dostanie większość w wyborach parlamentarnych. Trochę zbaczając z tematu, i tak nie rozumiem naszego społeczeństwa, że przez tyle lat te same gemby nam się nie znudziły ? I ostatnie zdanie co do wyborów: Najśmieszniejsze jest to, że połowa rodaków (jak nie lepiej) łapie jak pelikany to wszystko co media podają, i dają się sterować jak marionetki :)
xKurak (2010.07.05)

info

0  
  0
Do Autora: z ust mi Pan to wyjął, ja nie wiem jak można się podniecać tym, że ktoś przegrał i udawać, że jest się zwycięzcą hehe to tylko Pisowcy potrafią.
live (2010.07.05)

info

0  
  0
Piotrus Pan chce poprostu podburzac ludzi przeci sobie ! Wygral Komorowski i musimy to wszycy uszanowac, a ten artykul to przejaw niedojrzalosci emocjonalnej "Piotrusia Pana". Dziwie sie wydawcy portel ze cos takiego zamiescil na swoich lamach - to dosyc mocno podwaza bezstronosc i obietywizm w portalu !
(2010.07.05)

info

0  
  0