Miasto Elbląg posiada na sprzedaż wiele atrakcyjnych nieruchomości, które od dłuższego czasu nie mogą znaleźć nabywców. Działki przemysłowe, pod budownictwo jedno- i wielorodzinne, mieszkania oraz obiekty przemysłowe są bezskutecznie wystawiane w kolejnych przetargach.
Doskonałym przykładem są działki pod budownictwo jednorodzinne na Modrzewinie, z których ani jedna nie znalazła nabywcy. Również działki położne bliżej centrum przy ul. Bolesława Chrobrego, Żurawiej, Sokolej i Kruczej nie zostały sprzedane w przetargach nieograniczonych, które odbyły się we wrześniu, listopadzie i grudniu ubiegłego roku. Z 25 działek z okolic ulicy Chrobrego, które zostały wystawione w tym roku tylko 3 znalazły nabywców.
Główną przyczyną takiej sytuacji jest cena. Elblążanie którzy decydują się na budowę domu mając do wybory zakup działki w mieście za blisko 200 tys. albo zakup działki w niedalekiej odległości od miasta za 50-70 tys. decydują się na to drugie rozwiązanie. Dzięki takiemu zabiegowi za utrudnienie w postaci 10-15 minutowego dojazdu do centrum mają działkę oraz dom w stanie surowym.
Kolejnym problemem jest sposób sprzedaży oraz brak reklamy ze strony urzędu miasta. Nie każdemu kupującemu odpowiada startowanie w przetargach, które raczej nie kojarzą się z czymś prostym łatwym i przyjemny. Również konieczność wpłacenia niekiedy wysokiego wadium nie ułatwia sprawy. Informacje o przetargach znajdują się na stronie urzędu miasta i trzeba się nieźle na klikać, następnie otworzyć plik w PDF w celu znalezienia informacji o wymarzonej działce. W tym samy czasie otwierając dowolną stronę lokalnego portalu informacyjnego, czy wyszukując biuro pośrednictwa nieruchomości w prosty sposób dotrzemy do informacji, umówimy się na obejrzenie interesującej nas nieruchomości czy nawet dokonamy rezerwacji.
Miasto i co za tym idzie wszyscy mieszkańcy na tym tracimy. Po pierwsze miasto wyludnia się (nie tylko za sprawą emigracji zarobkowej). Wszyscy ci, którzy wybudowali swoje domy w Łęczu, Milejewie, Śierpinie, Przezmarku, Jegłowniku czy w jeszcze innych miejscowościach oczywiście nie są już mieszkańcami Elbląga. Po drugie podatek od nieruchomości nie jest wpłacany do miejskiej kasy, miasto traci również udział z wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych w wysokości 39,34%.
Ratowanie budżetu to nie tylko nieprzemyślane działania w postaci cięć w oświacie czy sporcie, a raczej planowanie długoterminowe. Obniżenie cen działek oraz uproszczenie procedury może zniechęcić elblążan do ich zakupów poza granicami miasta. Zamiast 3 działek, nabywców znajdzie 10, a może jeszcze więcej. Elbląg będzie wyludniał się w mniejszym stopniu, do kasy miasta będzie wpłacane więcej podatku od nieruchomości oraz 39,34% z podatku dochodowego oprowadzanego od tych, którzy zdecydują się zostać a naszym pięknym mieście.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter