Głośno krzycz, a najlepiej uciekaj
fot. arch. Witold Sadowski
Najpierw widziano go 21 grudnia. Zauważyła go kobieta, która wyszła na spacer z psem. Mężczyzna rozchylał ciemny płaszcz i obnażał się. Dwa dni później było to samo. Co robić w takiej sytuacji? Straż miejska radzi: uciekaj albo krzycz, a później dzwoń.