Galeria pod psem i kotem (odc. 118)
Dzisiaj przedstawiamy wam suczkę Marysię oraz kota Wacka.
We wrześniu 2019 minie 13 lat. 13 długich, samotnych lat, odkąd Marysia jest w schronisku. Pomyślcie tylko, jak dużo zmieniło się w waszym życiu przez 13 lat. Tymczasem każdy dzień Marysi praktycznie niczym się od siebie nie różni. Codziennie ktoś posprząta, nakarmi, podrapie za uchem. Kilka razy w tygodniu spacer. Hałas, betonowy boks, kraty. Marysia nie jest mocno wylewną suczką. Całe życie bezdomności odbiło się na jej psychice i podejściu do świata. Nie prosi, nie czeka. Bo niby o co ma prosić i na co czekać? Ona, można powiedzieć, przesiąkła schroniskiem. Zwykle można ją zauważyć w najdalszym kącie boksu, zrezygnowaną. Czasami podejdzie, powącha. Tyle. Mimo swoich już 14, a może i 15 lat na karku, jest nad wyraz energiczną babcią. Uwielbia długie spacery, kąpiele w rzece. Z racji tego, że od zawsze boks dzieliła z przeróżnymi psami i suczkami – małymi, dużymi, spokojnymi, energicznymi - jest w 100 procenta przyzwyczajona do ich towarzystwa. Marysia jest łagodnym i przyjaznym stworzeniem, które nigdy nie zrobiłoby człowiekowi krzywdy. Nie jest duża, sięga do kolana.
Nie ma w sobie nic, co mogłoby zachwycić i sprawić, że ktoś powie „zabieram ją!”. Marysia owszem, podejdzie, da się pogłaskać, ale na pewno nie będzie typem przytulanki. Nie łudzimy się, że ktoś zechce dać dom psu o tak niewyobrażalnie smutnej przeszłości. Nie wiemy, ile czasu mógłby zająć proces jej adaptacji w potencjalnym nowym domu. Poniekąd to właśnie schronisko jest jej domem, bo Marysia innego życia nie zna. Mimo wszystko zdecydowaliśmy, że pokażemy światu Marysię i może ktoś, kto ma już w domu inne zwierzęta, zechce powiększyć swoją rodzinę i pokazać tej suni, że poza schroniskowymi kratami jest inne życie?
Wacek przebywa w schronisku od września 2016 roku. Trafił tutaj jako mniej więcej 6-tygodniowy kocurek. W warunkach schroniskowych Wacek jest płochliwym stworzeniem. To piękny kocur o rudym umaszczeniu. Kto da mu nowy dom?