Felieton trochę jubileuszowy

35
06.10.2012
Felieton trochę jubileuszowy
Obecna dyrektor I LO Zofia Ostrówka kroi jubileuszowy tort (fot. AD)
Moje stare, dobre I Liceum świętowało w sobotę swoje 65-lecie. Zaczęło się od porannej mszy, na którą po raz kolejny nie zdążyłem, ale ponieważ zaproszony na późniejsze uroczystości ksiądz biskup też nie zdążył, mimo że czekała na niego nagroda, to czuję się rozgrzeszony. Potem była nudna jak zwykle, ale trudna do uniknięcia w takich razach „oficjałka”. Za to finał uroczystości w Światowidzie był zaskakująco ciekawy. Zobacz zdjęcia.
Zanim o finale, to tylko krótki apel do przedstawicieli elbląskiej oświaty, żeby się na kolejnej rocznicy już nie „przyłanczali” publicznie do życzeń, bo w końcu na sali była też młodzież. A wracając do części artystycznej, która zamykała oficjalne obchody, to już się bałem, że organizatorzy wyciągną z naftaliny mojego, niestety tylko rok starszego, kolegę Ryśka, zwanego Ryniem. Na szczęście pomysł był inny. Siłami uczniów i absolwentów szkoły wystawiono musical, a może tylko coś w rodzaju śpiewogry. Całość przypominała nieco licealny seks – chwilami była nieporadna, ale za to pełna zapału i świeżości. Brawurowe wykonanie „Małgośki” Maryli Rodowicz i zaśpiewane dużo lepiej od oryginału „To nie ja byłam Ewą” Edyty Górniak zrobiło wrażenie na wszystkich. Chapeau bas przed tymi dziewczynami. Może los im dopisze i jeszcze je usłyszymy.
   Występ zakończył licealista naśladujący całkiem nieźle taniec Michaela Jacksona. Ważnym elementem choreografii jest w tym wypadku jak wiadomo nieustanne poprawianie ułożenia klejnotów artysty. Pewnie niejednego z obecnych na sali absolwentów naszła refleksja, że za jego czasów za mniej obsceniczne gesty można było dostać nomen omen pałę ze sprawowania. Nieprawdą jest więc, że nic w naszej oświacie się nie zmienia. Wspaniałą rzeczą było odnotować, że wśród współczesnych licealistów jest sporo takich, którzy nie tylko potrafią zaśpiewać i zatańczyć, ale też nie mają oporów żeby się z tym ujawnić. [fotoc]
   Godziny popołudniowe obchodów organizatorzy rozpoczęli mocnym punktem – otwarciem muzeum szkolnego. Tłum zwiedzających nie pozwolił na dokładne obejrzenie ekspozycji. Na pewno wrócę tam kiedy będzie trochę luźniej, ale już z pobieżnego oglądu widać jaki ogrom pracy został włożony przez szkołę w zebranie i prezentację eksponatów. Żal bierze, że zapewne będzie to bardzo hermetyczna wystawa odwiedzana w większości tylko przez kolejne roczniki uczniów tej szkoły. A szkoda, bo jest tam kawał historii naszego miasta. Obym był złym prorokiem.
   Tego rodzaju obchody, to oczywiście przede wszystkim pretekst do spotkań z koleżankami i kolegami sprzed lat. Mam nadzieję, że jestem odosobniony w odczuciach, ale w tym roku zainteresowanie absolwentów było wyraźnie słabsze, w niektórych salach przeznaczonych na spotkania ziało pustką. Oby to nie znaczyło, że ci którzy czuli się najmocniej związani z naszym ogólniakiem już odeszli. Sam spotkałem tylko jednego kolegę z mojej starej klasy. W przeciwieństwie do mnie zrobił karierę, i to w dodatku jako sędzia. Upewniłem się więc na wszelki wypadek czy nie przybijał ostatnio piątki z Donaldem na jakiejś trybunie. Okazało się, że nie. Zostanie więc na stanowisku, a ja mogę liczyć „po układzie” na nadzwyczajne złagodzenie kary za ten tekst.
   
Włodek Gęsicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jednak byłbym za tym, aby obchodzić rocznice okrągłe: 70.80.90.100.Stworzyło się, chyba towarzystwo wzajemnej adoracji, spotykają się co jakiś czas z różnych wyimaginowanych powodów, gada się, plotkuje i opowiada stare kawały. Ot aby zaistnieć. Ja, na przykład lubię Elę, żonę Rysia ale to nie powód bym zawracał jej głowę swoimi dyrdymałami. Opanujmy więc emocje.
(2012.10.06)

info

0  
  0
Dobre :)
(2012.10.06)

info

0  
  0
dwa pierwsze spotkania były dobre jak ludzie sie widzą po 10,20,30.. .latach, tak jest w każdej szkole, później to spęd plotkarski i przychodzą regularnie tylko "miejscowi"
asystent asesora (2012.10.06)

info

0  
  0
co za głupi tekst, po co ta krytyka
(2012.10.07)

info

0  
  0
Poproszę więcej takich tekstów na portelu.
Zuzia Z. (2012.10.07)

info

0  
  0
Może sam jesteś głupi skoro nic nie zrozumiałeś?
(2012.10.07)

info

0  
  0
Hm, fajnie.
sdb (2012.10.07)

info

0  
  0
Ja uczestniczylem w wieczornym balu. Duze rozczarowanie. Nie bardzo rozumiem dlaczego Stowarzyszenie nie zaprosilo grona pedagogicznego, rowniez obecnej ekipy... Widze, ze nikt nie ma pomyslu, ani na wlasciwa reklame dla takiej imprezy, ani na przyciagniecie ludzi mlodych.
Czytelnik_MOBI_82833 (2012.10.07)

info

0  
  0
Uczyłem sie w tym liceum w l 80-tych ubiegłego wieku. Z naszej klasy na 24 osoby. 19 wyjechało zagranice albo w głąb kraju za pracą.
Czytelnik_MOBI_35123 (2012.10.07)

info

0  
  0
-nie widze Grzegorza Wielkiego/jeszcze prezydenta/. czyzby to byl za wysoki poziom nauczania dla niego?. -
(2012.10.07)

info

0  
  0