Dwaj byli wiceprezydenci Elbląga od 1 marca rozpoczęli pracę w braniewskim starostwie. Artur Zieliński odpowiada za oświatę, kulturę, promocję i sport, Witold Wróblewski doradza staroście w sprawach przekształceń majątkowych.
A ja myślałem ze wreszcie te dwa zdrowe chłopy przestaną brać pensje z naszych podatków i wezmą się za jakąś uczciwą robotę, np. własny biznes. Ale gdzież tam, lata brania pensji urzędniczej odcisnęły trwałe piętno i wpędziło w chroniczny pracowstręt. Oni już nigdy nie będą mogli uczciwie pracować.
Czy panowie dla ekonomicznego rachunku jeżdzą razem jednym samochodem do pracy? Mogli by mieć chyba wiele czasu-30 minut do pracy i 30 minut po pracy, aby przedyskutować temat porażki pewniaka na stanowisko Prezydenta Elbląga. Wszak pomimo, że Słoninę poparło SLD oraz PiS również LPR i SD przegrał z młodym człowiekiem popieranym „ tylko” przez PO i EKO! Przy okazji mam pytanie do pana zatrudnionego w Braniewie jako specjalistę i będzie doradzał w przekształcaniu spólek, jak ów pan doradzał H. Słoninie, ze przez 10 lat spółka „ Zarząd Portu Morskiego w Elblągu” tak funkcjonowała jak funkcjonowała czyli nie funkcjonowała? Jak dobrze. , że takich specjalistów już u nas nie bedzie!
pamiętam jak to v-ce prezydent W. wraz z kilkoma naczelnikami UM zdawali egazminy na członków RN spółek, zapewne w nadziei objęcia intratnego stanowiska. Na nasze szczeście żaden z tych samozwańczych specjalistów/doradców nie będzie będzie niczym "zarządzał".
starosta kumpel byłego prezia to i pewnie po wstawiennictwie przyjął do pracy. w końcu obu jeszcze trochę do emerytury brakuje, a i kijowo by było, gdyby się ZUS nagle urwał. prawda panowie?