Dziś takich sylwestrów już nie ma

40
31.12.2015
Dziś takich sylwestrów już nie ma
Dariusz Bocian przez wiele lat organizował miejskiego sylwestra (fot. AD)
Rok 1993 i kolejne. Sylwester miejski na Bulwarze Zygmunta Augusta. W niebo lecą fajerwerki, tłum ludzi obserwuje widowisko. - Każdy każdemu składał życzenia, polewał szampana, ludzie chcieli być razem – wspomina Dariusz Bocian, który tamte imprezy organizował. - Dziś takich sylwestrów już nie ma – dodaje z żalem.
Zaczęło się od … Dni Morza.
   - W 1992 r. była wielka impreza, na pontonach zmontowano scenę, a ja debiutowałem jako organizator tak dużego wydarzenia – mówi Dariusz Bocian. - Sprawdziło się więc rok później, na Bulwarze Zygmunta Augusta zorganizowano miejskiego sylwestra. Życzenia mieszkańcom składali prezydent, przewodniczący Rady Miejskiej, szef Alstom Power. Był pokaz fajerwerków.  Wcześniej też strzelano na bulwarze – zauważa. - Alstom kupował sztuczne ognie, ale nie było oficjalnej imprezy. Strzelano z hali koło Żeglugi i te ognie widać było prawie z każdego punktu w mieście. I to było widowisko.
   - Teraz ludzie przynoszą swoje ognie, które wcale nie są gorsze od tych zakupionych przez miasto – stwierdza Dariusz Bocian. - Przez 7 minut jest pokaz miejski, a potem przez 15 minut ludzie sami strzelają. Przed laty miało to jednak inny wymiar. I sens – dodaje – bo jaki sens ma teraz pokaz sylwestrowych fajerwerków, skoro tydzień później będzie podobny z okazji finału WOŚP? Sztuczne ognie zdecydowanie zdewaluowały się, bo są wykorzystywane przy okazji małych lub większych eventów przez cały rok – dodaje z żalem. Z nostalgią wspomina imprezy sylwestrowe z lat 90.
   - Teraz jest scena, ochrona, barierki i dopiero ludzie. U mnie nigdy nie było płotu na imprezach – zapewnia. - Mówiło się do ludzi, którzy byli na wyciągnięcie ręki. Była więź. Po 1989 r. była ogromna nadzieja na to, że idzie lepsze więc przychodziło się na bulwar, by się cieszyć. Były zabawy i konkursy, np. organizowana wspólnie z Telewizją Elbląską butelkomania.
   Nie obyło się jednak bez niespodzianek, czasem dość przykrych.
   - W kierunku prezydenta Henryka Słoniny, który składał życzenia elblążanom poleciała śnieżna kulka. Z kolei innym razem, gdy już, już miałem polać szampana Witoldowi Gintowt-Dziewałtowskiemu napój zamarzł! Teraz się z tego śmieję, ale wówczas jako organizator, byłem przerażony. Uratował sytuację pan z pierwszego rzędu, podając mi swojego szampana. W zamian podarowałem mu dwie zamarznięte butelki, z których bardzo się ucieszył. 
   - Kiedyś przy temperaturze minus 20 stopni zamarzł mi rzutnik, zresztą pożyczony i z cholernie drogą żarówką, wartą wówczas 3,5 tys. zł – wspomina Dariusz Bocian. - O godz. 22 działał, ale nieopatrznie po sprawdzeniu technicznym wyłączyłem go i kiedy chciałem ponownie uruchomić przed północą … nic się nie zadziało. Dopiero na drugi dzień, gdy rozgrzał się w domu, ruszył, a ja odetchnąłem z ulgą, bo nie musiałem przeznaczać pieniędzy na naprawę. Zamarzał też sprzęt grający – kontynuuje Dariusz Bocian. - Trzeba było go okładać styropianem i ogrzewać farelką (śmiech). Każdego roku uczyłem się czegoś nowego, zdobywałem nowe doświadczenia.[fotor] - Ale ludzie cieszyli się - zapewnia. - Z Jaru, z Zawady tłumy szły na bulwar w sylwestrową noc. Teraz ok. godz. 23 na placu jest 130 osób, później w ciągu 10 minut schodzi się ok. 1,5 tysiąca. Popatrzą na ognie, otworzą szampana, i godzinie 0.15 rozchodzą się. W zeszłym roku poszedłem w sylwestra na Plac Kazimierza Jagiellończyka. Nie było już jednak tej atmosfery bycia razem - stwierdza z żalem.
   Dariusz Bocian zapewnia, że najlepszym miejsce na organizowanie miejskiej zabawy sylwestrowej jest Bulwar Zygmunta Augusta.
   - Powitania nowego roku w Australii, w Londynie jest organizowane nad wodą - wskazuje. - U nas działa magia rzeki Elbląg, jest mikroklimat, oddycha się świeżym powietrzem.
   A niebezpieczeństwo? - Poprowadziłem na bulwarze ok. 180 imprez i nigdy nikt się nie utopił. Ludzie nie są głupi - zapewnia Dariusz Bocian.
   Na koniec przyznaje, że do dawnych sylwestrów ma sentyment: - Była życzliwość wokół sceny, każdy każdemu składał życzenia, na zasadzie "przekażmy znak pokoju". Ludzie z knajp wychodzili i jechali na bulwar, by w nowy rok wejść razem. To już nie wróci...
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
panie bocian uwierz pan ludzie sa glupi o czym swiadcza wyniki wyborow, glupi elektorat glosuje ciagle na PO PIS, a jesli chodzi o stricte impreze sylwestrowa to tam juz wogole jest festiwal ludzkiej glupoty bo ciemny oszolomiony elektorat odpala fajerwerki w tlumie ludzi
turban (2015.12.31)

info

13  
  23
Ja Panu podziękuję. Przez Pana w weekendy nie chodzę do Carefura bo nie chce Pana słuchać.
pil (2015.12.31)

info

46  
  19
Co jak co ale Pan Dariusz jest bardzo dobrym organizatorem imprez
(2015.12.31)

info

30  
  27
Panie Bocian, to było kiedyś, nie patrzmy w przeszłość tylko w przyszłość, teraz jest inna mentalność ludzi, widzę, że Pan się zamknął w tamtej epoce i zaczyna marudzić.
świeżak (2015.12.31)

info

27  
  16
a jeszcze lepsze imprezy prowadził za komuny!
cynik (2015.12.31)
członek #KOD - i nic więcej pisać nie trzeba
(2015.12.31)

info

27  
  10
Idzie wiosna! Bociany przyleciały!
wiosnapani (2015.12.31)

info

7  
  7
Ludzie są teraz inni gorsi dla siebie, wszystko negują, narzekają, Pan Bocian za to robi coś dla miasta. Jak narzekacie że źle robił imprezy to dlaczego nikt z was tam nie zastąpił Pana Bociana? I też racja że takich sylwestrów nie ma i nie będzie bo ludzie są dziś sobie mało życzliwi, każdemu tego brakuje a każdy udaje że jest ponad to. Wszystkim życzę pogodności, więcej uśmiechu, mniej zazdrości i zawziętości.
wujek (2015.12.31)

info

30  
  5
każdy obywatel ma prawo zapisane w konstytucji że może należeć do czego tylko chce, pamietaj o tym, że PRL się już skończył.
mementomori (2015.12.31)

info

6  
  6
wchodząc do carrefour i słysząc bociana od razu wychodzę
bociannoooooo (2015.12.31)

info

32  
  11