Dzikie wysypiska nadal straszą
(fot. SM)
Kiedy dwa tygodnie temu przy ul. Fromborskiej i Witkiewicza znaleźliśmy dzikie wysypiska śmieci, myśleliśmy, że ich likwidacja będzie kwestią tygodnia, może dwóch. Że wystarczy kilka osób z łopatami i półciężarówką, kilka godzin pracy i będzie posprzątane. Nic z tych rzeczy. Jedyne co się zmieniło, to ilość śmieci – jest ich jeszcze więcej niż podczas naszej pierwszej wizyty.