Don Kichot(ka) na miarÄ™ ElblÄ…ga (polemika)
Takim wiatrakiem dla Marii Kasprzyckiej jest wÅ‚aÅ›nie Platforma Obywatelska. Walczy z niÄ…, bo – jak sama o sobie pisze – jest „odtrÄ…conym elektoratem” PO. Tu należy siÄ™ czytelnikom sprostowanie. Autorka bowiem w wyborach w 2018 roku, startujÄ…c na zaproszenie Platformy Obywatelskiej z list Koalicji Obywatelskiej z wysokiej drugiej pozycji uzyskaÅ‚a żenujÄ…co niskie poparcie (ok. 2,5 procent), dajÄ…c siÄ™ wyprzedzić aż czterem innym kandydatom. Jest wiÄ™c nie tyle „odtrÄ…conym elektoratem”, co odtrÄ…conÄ… przez elektorat kandydatkÄ… na radnÄ… sejmiku wojewódzkiego.
Wspominam ten fakt, bo stał się on początkiem mowy nienawiści Marii Kasprzyckiej do Platformy Obywatelskiej i do prezydenta Witolda Wróblewskiego, z którym PO jest w Elblągu w koalicji. Właśnie ta koalicja tak bardzo autorkę felietonów mierzi, że radnych PO wyzywa wręcz od bezmyślnych i durnych, a niemal wszystkie felietony monotematycznie poświęca walce z wiatrakami, tzn. z PO.
W swojej krytyce Å‚askawie oszczÄ™dza posÅ‚ankÄ™ ElżbietÄ™ Gelert, chociaż dla każdego jest oczywiste że E. Gelert też jest zwolenniczkÄ… wspomnianej koalicji PO z W. Wróblewskim. Dlaczego wiÄ™c jÄ… omija krytyka? Bo to dość wyÅ›wiechtany sposób na dzielenie ludzi i niszczenie wybranej organizacji: trzeba jednego lidera pochwalić, a drugiego poniżyć – liczÄ…c, że siÄ™ miÄ™dzy sobÄ… pokłócÄ…. Liczenie nie jest jednak silnÄ… stronÄ… autorki, czego przykÅ‚adem sÄ… karkoÅ‚omne próby wykazania, że samorzÄ…dy na polityce PiS zyskujÄ… miliony zÅ‚otych, podczas gdy wszystkie zwiÄ…zki i stowarzyszenia skupiajÄ…ce samorzÄ…dy jednoznacznie alarmujÄ…, że stan ich finansów katastrofalnie w czasach PiS siÄ™ pogarsza. ElblÄ…g nie jest tu wyjÄ…tkiem.
Zaskakuje też autorka szczeroÅ›ciÄ…, z jakÄ… obnaża swój poziom wiedzy na temat bardzo ważnej inwestycji dla ElblÄ…ga, jakÄ… jest kanaÅ‚ przez MierzejÄ™, kpiÄ…c sobie ze mnie, że „kanaÅ‚ jest w poprzek, a ja chciaÅ‚bym by byÅ‚ wzdÅ‚uż” i deklarujÄ…c, że jest „za” jego budowÄ…. Otóż, ja też jestem „za”. W czym zatem problem?
Ja jestem „za” dla kanaÅ‚u, który ma zakoÅ„czyć siÄ™ w ElblÄ…gu, a nie w krzakach 3 kilometry przed ElblÄ…giem, bo wiem, że ElblÄ…ga nie stać na wydanie 200 mln zÅ‚ na dokoÅ„czenie tej inwestycji. Tym bardziej, że rzÄ…d PO-PSL pieniÄ…dze na to zadanie zabezpieczyÅ‚, a PiS o nich zapomniaÅ‚. Jestem „za” budowÄ… kanaÅ‚u transportowego i turystycznego, ale nie militarnego, jak to sobie wymyÅ›liÅ‚ rzÄ…d PiS, tylko po to, by uniknąć zastosowania siÄ™ do wymogów Å›rodowiskowych. I jestem „za” takÄ… budowÄ…, która bÄ™dzie szanowaÅ‚a walory Å›rodowiskowe Zalewu WiÅ›lanego, a nie odmawiaÅ‚a organizacjom ekologicznym i organom unijnym choćby odpowiedzi na zastrzeżenia i wnioski.
I wreszcie jestem „za” zbudowaniem kanaÅ‚u do 2020 roku, jak to przewidywaÅ‚ harmonogram rzÄ…du PO-PSL, a nie do nie wiadomo którego roku, bo już jest pewne, ze termin zakoÅ„czenia inwestycji w 2022 roku jest nierealny.
Wygrana w wyborach prezydenckich w Elblągu Rafała Trzaskowskiego pokazuje, że wyborcy przyjmują moją argumentację, bo popieram ją dokumentami. I wiedzą, że kanał, który przygotowywał rząd PO-PSL służyłby Elblągowi, a z obecnego kanału Elbląg pożytku nie będzie miał. Kanał potrzebny jest dla Elbląga, a nie toczenia jakichś fikcyjnych walk obecnego rządu z wiatrakami, tzn. z Rosjanami.
Widać jednak, że wokół Elbląga jest miejsce nie tylko dla jednego Don Kichota.