Co prawda, Dzień Świętego Floriana przypada 4 maja, ale elbląscy „rycerze” świętowali dziś. Na placu przed strażnicą przy ul. Bema zebrali się oczywiście strażacy, ale także ich goście m.in. samorządowcy ziemi elbląskiej, prezesi i dyrektorzy firm i instytucji, przedstawiciele parlamentarzystów oraz zaprzyjaźnionych służb mundurowych i ich następcy, czyli uczniowie klas mundurowych elbląskich szkół.
Uwagę wszystkich zwróciły jednak dzieci z Przedszkola nr 8. „Nasi strażacy to dzielni chłopacy” – mówiła urocza dziewczynka, a jej kolega dziękował rycerzom „F-l-o-r-i-a-n-a”!
Strażacy też dziękowali. Za wyróżniającą działalność na rzecz pożarnictwa złotymi, srebrnymi i brązowymi medalami. Dodatkowo Laurem Strażackim* został odznaczony Marian Groblewski, BIG Zakład Pracy Chronionej, a Nagrodę Specjalną od Komendanta Miejskiego PSP odebrał Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka.
Ponadto 20 strażaków otrzymało awanse na wyższe stopnie służbowe. W tej grupie znalazł się rzecznik prasowy PSP w Elblągu, (teraz już starszy kapitan) Przemysław Siagło oraz dyżurny operacyjny
Elżbieta Piwowarczyk i ratownik z JRG 1
Piotr Woliński (na łamach potElu pisaliśmy o tej dwójce, może mamy „szczęśliwą rękę” do awansów?).
Były też prezenty. Leszek Wójcik, Prezes Zarządu Fabryki Mebli STOLPŁYT Sp. z o.o. przekazał elbląskim strażakom samochód terenowy marki Mitsubishi Pajero, Roman Korzeniowski, dyrektor Browaru w Elblągu kombinezon ochronny chemoodporny (tzw. ubranie gazoszczelne) wraz z miernikiem gazowym przeznaczonym do detekcji amoniaku, członek Zarządu Województwa Warmińsko – Mazurskiego Witold Wróblewski – rękawice strażackie, a Starosta Elbląski Sławomir Jezierski zadeklarował pokrycie kosztów ubezpieczenia wozów strażackich.
O strażackiej służbie rozmawialiśmy ze st. bryg. Tomaszem Świniarskim, Komendantem Miejskim PSP w Elblągu.
[fotoc]
Wśród zawodów związanych z ochroną życia i zdrowia największym zaufaniem Polaków cieszą się strażacy - My musimy być na pierwszym miejscu i wcale nie dlatego, że jesteśmy dobrzy tylko po prostu – społeczeństwo musi mieć służbę, której ufa i która nie zawodzi. Jeśli zawiedziemy, to z tego pierwszego miejsca spadniemy, a to jest dla nas dyshonor.
Od dawna strażacy nie wyjeżdżają już tylko do pożarów. Wachlarz waszych zadań jest coraz większy - Od wielu lat, ponad 50 procent naszych działań to nie jest gaszenie pożarów. To inne, tak zwane miejscowe zagrożenia, w których bierzemy udział. Najczęściej kojarzone jest to z wypadkami drogowymi, ale w zimie widzicie nas, gdy dbamy o mieszkańców, by nie zatruli się tlenkiem węgla; pomagamy, kiedy przychodzi klęska żywiołowa - w Elblągu są to powodzie. Zawsze można na nas liczyć.
W zeszłym roku nad naszym województwem przeszła wichury, w Bartoszycach pozrywała dachy i tam pomagaliśmy. W poprzednich latach uczestniczyliśmy w powodzi na południu Polski, ale i zabezpieczaliśmy mecze podczas Euro w Gdańsku. Państwowa Straż Pożarna to jedna, wielka formacja, która działa na potrzeby mieszkańców całego kraju. Jest tak skoordynowana i mobilna, że możemy w każdej chwili wyjechać, by nieść pomoc w zupełnie innej części Polski.
Pomagacie ludziom w potrzebie, ale też i sami od potrzeb nie jesteście wolni. Czego brakuje elbląskim strażakom? - Główną potrzebą jest strażnica na pierwszym oddziale, ale nie chcę już zapeszać. Dużo się o tym mówiło, a wolałbym się chwalić tym, co ma miejsce. Póki co, jest nadzieja, że do półrocza zostanie nam przekazany teren przy ul. Łęczyckiej. Stosowne wnioski są już złożone w Agencji Mienia Wojskowego.
Walczymy również o to, by udało się wykonać termomodernizację drugiego oddziału w Elblągu i oddziału w Pasłęku. To nie tylko efekt energooszczędny, ale i zmiana wyglądu zewnętrznego jednostek. Można kosić trawę, dbać o place, ale ostatecznie i tak te tereny nie będą wyglądały we właściwy sposób. A zależy nam na tym. Chcemy być postrzegani sympatycznie (śmiech).
Co do sprzętu: od 2010 r. otrzymaliśmy nowe samochody w ramach programów unijnych, a kilka pozyskaliśmy sami - Scania na pierwszy oddziale , podnośnik w Pasłęku, samochody operacyjne. Paradoksalnie, nowy sprzęt to też kłopoty. Szybko bowiem można się nauczyć , że wymaga olbrzymich pieniędzy na serwisowanie. Racjonalnie kupujemy, co nie oznacza, że zaniedbujemy bezpieczeństwo naszych mieszkańców. Wiemy, co jest potrzebne. Dziś dyrektor browaru przekazał nam detektor amoniaku. Amoniak jest nieodłącznie związany z Elblągiem, z procesem chłodniczym. Kiedy okazało się, że ostatniego detektora nie da się już naprawić, od razu musieliśmy pomyśleć, co zrobić, by mieć nowy w razie wycieku. Musimy chronić mieszkańców.
Natomiast coraz tragiczniej wygląda sytuacja z umundurowaniem strażaków, które – w tej pracy – szybko się niszczy. Zwykle w przetargach wygrywają te firmy, które oferują najtańszy produkt. Niestety, to nie zawsze idzie w parze z jakością. A to z kolei oznacza, że w niedługim czasie i tak będziemy musieli to umundurowanie wymieniać. I to jest naszą wielką bolączką. Jest kryzys i odczuwamy go wszyscy. Bieżący budżet elbląskiej komendy PSP jest przeznaczony na utrzymanie tego, co mamy, zapewnie ciągłości funkcjonowania, a nie na zakupy i inwestycje. Tu pomagają nam nasi przedsiębiorcy, samorządy. To z ich udziałem wyglądamy godnie i jesteśmy w stanie jeździć do zdarzeń.
Czego życzyć strażakom z okazji ich święta? - Tyle samo powrotów, co wyjazdów. Wracajmy cali i zdrowi z akcji, a cała reszta już nie okaże się zmartwieniem.
* Laur Strażacki stanowi symboliczny akt podziękowania za wyjątkowe zaangażowanie w działania na rzecz poprawy ochrony przeciwpożarowej Miasta Elbląga i Powiatu Elbląskiego oraz za wzorową współpracę z Komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu. Dotychczas, tj. od 2007 r. wyróżniono 27 podmiotów.