DÄ…sokracja (copiÄ…tkowy felieton Marii Kasprzyckiej)
Przez chwilÄ™ miaÅ‚am nadziejÄ™, że w Platformie nastÄ…pi zwrot do ludzi. MyÅ›laÅ‚am podobnie do Agatona KoziÅ„skiego z Polska The Times: „JeÅ›li nagle Platforma zacznie żyć na wszystkich możliwych szczeblach, jeÅ›li nagle jej czÅ‚onkowie zacznÄ… siÄ™ spotykać z ludźmi, jeÅ›li zacznÄ… szukać pomysłów, ciekawych, praktycznych rozwiÄ…zaÅ„, to do 2023 r. może uzbierać kapitaÅ‚ dajÄ…cy jej nadziejÄ™ na obalenie PiS-u. Ale stanie siÄ™ to możliwe tylko wtedy, gdy Budka uniknie błędów Tuska i Schetyny – nie zbuduje wokół siebie wÅ‚asnego dworu, salonu, który bÄ™dzie decydowaÅ‚ o wszystkim w PO. JeÅ›li tak zrobi, partia szybko straci miano lidera opozycji, zacznie wegetować”.
W jednym z KoziÅ„skim siÄ™ nie zgodzÄ™. Nie trzeba budować wÅ‚asnego dworu - dwory majÄ… to do siebie, że żyjÄ… wÅ‚asnym życiem i elastycznie oplatajÄ… siÄ™ wokół kolejnych osób. UmarÅ‚ król – niech żyje król. On musi po prostu te dworskie ukÅ‚ady zlikwidować. Bo dwór jest zawsze górÄ… i nie o publiczny, lecz o wÅ‚asny interes mu chodzi. PojÄ™cie dobra wspólnego Arystotelesa to dla prawdziwych dworzan pusta gadka niedorozwiniÄ™tego staruszka. Dlatego w okresach zmiany skupiajÄ… siÄ™ tylko na tym, by zachować lub wzmocnić swoje wpÅ‚ywy. U boku wÅ‚adcy oczywiÅ›cie, bo gdzie indziej maÅ‚o co kogokolwiek obchodzi. No, może przy okazji żonglerka jakimiÅ› stoÅ‚eczkami. Kompetencje sÄ… przy tym bez znaczenia – liczÄ… siÄ™ szable.
Tymczasem w naszym mieÅ›cie nie idzie najlepiej. Oczyszczalnia, ciepÅ‚o, basen odkryty – same problemy. Prawdopodobnie przed nami kolejne gorÄ…ce lato bez miejsca do kÄ…pieli, za to z autobusami bez klimatyzacji. Kolej nadzalewowa staje siÄ™ sentymentalnym wspomnieniem. Titanic tonie, a orkiestra gra w najlepsze. I Å›piewa. Åšpiewa, że wszystko to rzÄ…du wina. RzÄ…d nie zadbaÅ‚ o ciepÅ‚o, zabraÅ‚ 40 mln zÅ‚, niszczy samorzÄ…dy i Å›rodowisko. Niemalże przez rzÄ…d krowy mleka nie dajÄ…, a i kury siÄ™ nie niosÄ….
Rząd idealny nie jest , ale samorząd ma też coś do powiedzenia. Nieustająca negatywna narracja miejska staje się nie do zniesienia. A przecież powody do optymizmu są. W 2019 roku zaplanowano budżet Elbląga na 640 mln zł, rząd zabrał 40 mln, więc zamknięto rok budżetowy kwotą 700 mln zł. Wiem, wiem. 640 mln minus 40 mln to powinno być 600 mln. Ale jest 700 mln. Nikt nie powiedział, skąd się ta stóweczka dodatkowo wzięła i na co sobie poszła, chociaż to akurat jest realny powód do pochwalenia prezydenta. Naprawdę, można było zakomunikować mieszkańcom: tak, mogło być jeszcze lepiej, rząd nam rzuca kłody pod nogi, ale mamy sukces. 700-milionowy budżet to jest coś. Ale wtedy nie ma jak bić w PIS. Zamiast więc skupić się na pozytywnym przekazie, szczytem intelektualnej fantazji lokalnych gwiazd samorządowo-politycznych był pean na cześć prezydenta i urzędników, że tak pięknie kolejne 700 mln zł w tegorocznym budżecie rozparcelowali. Zabrakło tylko uniżonych podziękowań, że do pracy przychodzą. Taka to klęcząca samorządność.
Tymczasem o co nie zapytam, czego nie powiem lub nie napiszÄ™, zawsze usÅ‚yszÄ™ – nie twoja sprawa, nie waż siÄ™ odzywać. Wszelcy dÄ…sacze próbujÄ… przywoÅ‚ać mnie do porzÄ…dku, najchÄ™tniej broniÄ…c pisania felietonów. Jakby mogli, to by w wiÄ™zieniu przytrzymali za nieprawomyÅ›lność, jak to w dawnych czasach bywaÅ‚o. Tak pojmujÄ… demokracjÄ™ i wolność sÅ‚owa. WiÄ™c po jakÄ… cholerÄ™, zapytam grzecznie, z komunÄ… walczyliÅ›my? „ Po huku, po trudzie, wezmÄ… dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie” przestrzegaÅ‚ Mickiewicz. W koÅ„cu wieszczem byÅ‚.
Mimo iż byłam sympatykiem PO, zawsze szanowałam wyborców PIS i lubiłam z nimi rozmawiać. Nadal interesują mnie powody ich wyborów. Oczywiste, że nigdy nie przekonają mnie do konieczności upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości, choć przyznaję, że reforma procedur sądowych jest niezbędna. Daleko mi też do eurosceptycyzmu, choć UE też nie jest bez wad. Ale bunt przeciw arogancji i braku społecznej wrażliwości PO wydaje się uzasadniony. PIS wygrywa zatem nie dlatego, że jest taki świetny, ale dlatego, że PO jest zajęta tylko sobą. Tymczasem więc elbląski POlityczny gwiazdozbiór ma się znakomicie, choć niektórym umknęło, że ponoszą odpowiedzialność za społeczność, która im zaufała. Nie zrozumieli, że ludzie ich wybrali nie po to, by politykom było lepiej, tylko z nadzieją, że przy ich rządach lepiej będzie wyborcom. Zamykają uszy, oczy, żeby tylko nie zobaczyć, jaką ścieżką już kroczą.
Na koniec dla wszystkich kreatorów tej smutnej rzeczywistoÅ›ci fragment z postu Przemka Staronia, nawiÄ…zujÄ…cego do filozofii Hannah Arendt. „ZÅ‚o nie jest demoniczne. Wynika z bezmyÅ›lnoÅ›ci, z pozwolenia na to, aby ktoÅ› myÅ›laÅ‚ za nas, z bezrefleksyjnego sÅ‚uchania czyichÅ› poleceÅ„, i jednoczeÅ›nie z nieczuÅ‚oÅ›ci na inne istnienie. I co ważne, zaczyna siÄ™ krok po kroku”. WiÄ™c oÅ›wiadczam: nie godzÄ™ siÄ™, byÅ›cie myÅ›leli za mnie. Po żadnej stronie barykady. Możecie siÄ™ dÄ…sać, straszyć, można wszystkich inaczej myÅ›lÄ…cych nÄ™kać i obrażać. I tak wielu ludzi - ciężko pracujÄ…cych na wasz dostatek - bÄ™dzie myÅ›leć samodzielnie, a wasze dziaÅ‚ania obiektywnie oceniać.
Maria Kasprzycka
PS. Zgodnie z powtarzanym życzeniem nastÄ™pny temat – mobbing. Dla zainteresowanych kontakt: mariakasprzycka@wp.pl