Citroen w ogniu

13
19.10.2015
Citroen w ogniu
Mimo szybkiej akcji strażaków, auto spłonęło doszczętnie (fot. Michał Skroboszewski)
Dziś (19 października) ok. godz. 10.40 w Kazimierzowie, na wysokości stacji paliw Statoil, w ogniu stanął citroen. Autem podróżowały dwie kobiety, którym, na szczęście, nic się nie stało. Mimo akcji strażaków, citroen spłonął doszczętnie. Zobacz zdjęcia.
Kobiety jechały ul. Nowodworską w kierunku Gdańska. Chwilę wcześniej odebrały auto z warsztatu. Podczas jazdy zauważyły dym wydobywający się spod pokrywy silnika i zatrzymały się przed wjazdem na trasę S7, na wysokości stacji paliw. Ogień rozprzestrzenił się szybko. W aucie znajdowała się instalacja LPG, więc przestraszone kobiety natychmiast wezwały straż pożarną. Nie chciały ryzykować samodzielnej próby gaszenia ognia. Strażacy ugasili pożar, który ogarnął cały pojazd. Z samochodu niewiele zostało. Na szczęście, obu paniom nic się nie stało.
   
ms

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Staly we dwie i gdzies dzwonily (pewnie na 112) gdy z okolic maski wydobywal sie dym, zamiast zlapac za gasnice i zaczac gasić. .. .
kieeerowca (2015.10.19)
Pewnie auto wyjechało z warsztatu Zygmunta M. Ten to dopiero partacz i naciągacz. Przestrzegam.
(2015.10.19)

info

11  
  5
Jednak w końcu go ugasili. .. .
kirk (2015.10.19)

info

1  
  1
mnie to zastanawia czy wszystkie te samochody co juz w tym roku splonely byly serwisowane u tego samego mechanika jak nie na kalenkiewicza sie palily to na winnej, górnośląskiej, przy zeromskiego, bema teraz tu i pewnie jeszcze w wielu innych miejscach
(2015.10.19)

info

0  
  0
Taki mały samochodzik na gas hahaa ale jaja. ale co sie dziwić jak tico przerabiają na gas.
Biznesikowiec (2015.10.19)
Biznesikowic jestem ciekawy czy ty nie masz cos z dekielkiem
(2015.10.19)
Bardzo rozsądne kobiety. Jak najdalej od płonacego auta. Kto był choć raz świadkiem próby ugaszenia ognia w samochodzie, to dobrze wie, że ta obowiązkowa gasnica to jest tylko " na sztukę ". Zadziała jak się coś tli, a nie już pali.
(2015.10.19)

info

16  
  0
Straz przyjechala po 10 minutach z auta nie bylo co ratowac.najlepsze bylo to ze ruch nie byl zblokowany kazdy przejezdzal obok auta ktore z minuty na minute bylo pochloniete ogniem.najlepszy byl tir ze styropianem ktory stal obok palacego sie auta.bez szans na ugaszenie gasnica wrecz ogien sie bardziej rozprzestrzenil.
Baska1234 (2015.10.19)

info

2  
  0
Człowieku kiedy z okolic maski zaczął wydobywać się dym podwozie już zajęło się ogniem. Plastik topił się i wszystko spadało na ziemię. Skoro taki mądry jesteś to czemu nie podszedłeś i nie pomogłeś tylko stałeś z boku i nagrywałeś filmiki. Mądralo. .. .
(2015.10.19)
Ty zapewne tak
biznesikowiec (2015.10.19)