Alanek ma dzisiaj półtora roku i jest oczkiem w głowie rodziców. To dzięki kochającej rodzinie robi tak ogromne postępy. Jego życie rozpoczęło się tragicznie. Urodził się zdrowy, jednak dziesięć dni później uległ poważnemu wypadkowi. Wypadł z wózka, gdy jego biologiczna matka niosła go wraz z koleżanką po schodach. Nie dawano szans na przeżycie. Badania wykazały pękniecie podstawy czaszki. Chłopiec przeszedł trepanację czaszki, a także zabieg plastyki ubytku kości czaszki, który, jak się później okazało, trzeba było powtórzyć. Jej brak powodował powstawanie przepukliny oponowo - mózgowej. Upadek skutkował trwałymi zmianami w mózgu dziecka. Prawa półkula mózgu jest martwa, chłopiec cierpi też nad nadwrażliwość na bodźce z zewnątrz. Gdy Alanek miał półtora miesiąca, trafił do rodziny zastępczej w Jegłowniku. Rodzina Madejów otoczyła go opieką i miłością, dzięki czemu malec coraz szybciej się rozwijał.
Pod względem intelektualnym i poznawczym dzięki regularnej terapii Alanek dogonił rówieśników. Mówi „mama” i „tata”, woła brata po imieniu, bije brawo i macha na pożegnanie. Samodzielnie siedzi a od niedawna staje w pionizatorze i w specjalnych ortezach. – Niestety nie raczkuje – mówi Magdalena Madeja, mama Alanka. - Uniemożliwia mu to niesprawna rączka. Regularnie ćwiczy z rehabilitantką, z którą przygotowuje się do chodzenia. Potrafi przy jej wsparciu poprzez ruch bioderek wymusić kroki.
Leczenie Alanka jest kosztowne. Chłopiec wymaga regularnych wizyt u specjalistów, konieczna jest jego ciągła rehabilitacja. Pod koniec lutego czeka go dwutygodniowy pobyt na oddziale rehabilitacyjnym w Bartoszycach. A w drugiej połowie marca wybiera się z rodzicami do Warszawy na wizytę kontrolną u neurochirurga. – Alanek ćwiczy codziennie pod okiem rehabilitanta i w ośrodku i prywatnie w domu – dodaje mama chłopca. - Ćwiczenia są coraz intensywniejsze. Ma nakładane specjalne tejpy na rączkę z niedowładem, dzięki czemu jest ona aktywniejsza i może nią wykonywać drobne czynności takie jak na przykład malowanie.
Jesteśmy pewni, że o tym dzielnym chłopcu usłyszymy jeszcze wiele dobrego, będziemy więc nadal śledzić dalsze postępy naszego małego bohatera.
Każdy, kto chce wesprzeć Alanka, może to zrobić wchodząc na
stronę internetową.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter