Były radny: "Robert Biedroń dedykuje - Elblążanom, żeby zmienili Miasto” (opinia)

64
13.03.2019
Były radny: Robert Biedroń dedykuje - Elblążanom, żeby zmienili Miasto” (opinia)
Ryszard Klim (fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl)
Chciałbym wiernie opisać przebieg spotkania Roberta Biedronia z 26 lutego w Olsztynie, ale może usłyszałbym: Klim przesadza. Odsyłam więc do facebookowego zapisu, właśnie w celu wyrobienia własnych ocen -  pisze były elbląski radny Ryszard Klim.
Robert Biedroń wyraża myśli, przekonania, nastroje, obawy - znacznej już, i chyba poszerzającej się, części naszego społeczeństwa. Najpełniej trafia to do młodego pokolenia. Reaguje ono spontanicznie, ale i zastanawiająco. Olsztyn to w porównaniu z Elblągiem miasto sukcesu (na 65 miast w ocenie jakości życia: Olsztyn na 10. miejscu, Elbląg na 55.!). Jest tam praca i nauka. Także 500+. Wydawałoby się więc, że również rozwój życiowy. Nie do końca. Przewodniczący Wiosny proponuje, żebyśmy częściej przyglądali się temu, jak wypadamy w wskaźniku rozwoju społecznego (Human Development Index). Ocenianego w trzech płaszczyznach: długie i zdrowe życie, wiedza, dostatni standard życia. W praktycznym polskim wydaniu (olsztyńskim, a co dopiero elbląskim) wychodzi na to, że nie korespondują one ze sobą. Rozmawiałem z 18-latkami, uczniami elbląskiej szkoły: „w Elblągu nie ma nic dla nas”.
   Reakcja warmińsko-mazurskiej publiczności, siedzącej i stojącej, ukazywała aprobatę wobec programowych zapowiedzi powrotu normalności europejskich, publicznych, ale i osobistych.
   Samorządowiec, a tego słowa nikt mi nie odbierze, sympatyzujący z tak wielkim projektem przeobrażeń, musi prezentować refleksję. Co projekt może przynieść dla naszego miasta? Będącego w stanie regresu społeczno-gospodarczego. I z marszu: jeżeli ktoś obruszy się na takową właśnie ocenę miasta? Chciałbym tego. Rozpocznijmy rozmowę, dotąd nieistniejącą, z przywołaniem rankingów i diagnoz, przykrywanych przysłowiowym „dywanem”. Sukcesem byłby zaczyn odtwarzania Wspólnoty , która została pokiereszowana.
   Olsztyńskie spotkanie pokazało jednak, że nie tylko młodzież wspiera Roberta Biedronia. Wielu „średniakom” , „starszakom ”, niepełnosprawnym- udzielił się wiosenny optymizm.
   Jeszcze przed spotkaniem wysłałem korespondencję do Roberta Biedronia i Krzysztofa Gawkowskiego. Pisałem w nim, że jeżeli Wiosna chce uzyskać trwały sukces zbiorowy i indywidualny, to musi nastąpić szersze otwarcie wielopokoleniowe. W tym podjęcie lokalnej rozmowy imiennej wobec anonimowej w wydaniu konkurentów politycznych i hunwejbinów obyczajowych. Dyskusja na forum mediów społecznych jest trudnym zadaniem, wymaga tzw. odwagi cywilnej, ale i oparcia się na faktach. Ataki i agresja bowiem ukazują brak wiedzy i nawiązywanie do stereotypów. Obok hejtu powodują też korzystną reakcję przeciwstawiających się poziomowi agresji. Koniecznym jest podjęcie oceny przeszłości ( dotąd potępianej w czambuł) i problemów odpowiedzialności zbiorowej (dotyczącej wielu). Jako „mundurowy” chciałbym bardziej precyzyjnie o polityce obronnej państwa.
   Pisałem też, że w Nowej Umowie dla Polski jest sporo o starszym pokoleniu. W Elblągu pokolenie po 60-tce niedługo będzie stanowiło ok. 30 procent mieszkańców. Warto o nich powalczyć, zarówno programowo, jak i ich obecnością w strukturach.
   Spotkanie olsztyńskie akcentowało wystąpieniami Roberta Biedronia, Beaty Maciejewskiej (zrównoważony rozwój ), Adama Traczyka (polityka europejska) - możliwości oddziaływania programowych propozycji Nowej Umowy na rozwój samorządów i regionu. Robert Biedroń tutaj przecież studiował 5 lat na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Obok innych zaistniał też temat przywrócenia Małego Ruchu Granicznego. To różnie oceniana przygraniczna wymiana handlowa, ale także turystyka, wymiana kulturalna i normalne relacje dobrosąsiedzkie.
   Zgadzam się z treścią wystąpienia koordynatora Wiosny na region - Moniki Falej, społeczniczki, działaczki organizacji pozarządowych, kandydatki na prezydenta Olsztyna. Spotkania, w tym olsztyńskie, nie zamykają, a przeciwnie - są częścią dyskusji programowej. Więc na początek.
   
   Koniec ery węgla do 2035 roku!
   
Corocznie z powodu smogu umiera 45 tysięcy osób. Węgiel, ale i odpady w piecach dają najbardziej trujący węglowodór aromatyczny: benzo(a)piren. Mieszkam przy „piecach” i czuję ich wytwory. Rozwiązanie, chociażby ograniczenie,nie zaistnieje na zasadzie „chciejstwa”. Przytaczam dane z Elbląga, ale problem jest uniwersalny. Powierzchnia ogrzewana paliwami stałymi -600 tys. m2, z tego niskosprawnymi piecami węglowymi - 320 tys.m2 (około 5 tys. lokali, przeważnie komunalnych). A więc z mieszkańcami niezamożnymi. Jeżeli nie będzie węgla, to czym będą palić? Miasta i lokatorów nie stać na podłączenia do sieci lub innych źródeł (30 mln zł). Elbląg wydatkuje rocznie „aż” 200 tys. złotych. Wielki program Wiosny ma szanse , ale przy symbiozie państwowo-samorządowej, przy czym do państwa należy wsparcie decydujące.
   
   Jawność wszystko zmienia
   
Jak zmieniać państwo i samorządy w warunkach utajnianej wiedzy o ich funkcjonowaniu? W tym: wydatki centralne, spółki skarbu państwa, i inne. Także spółki komunalne. Z pazernością zarządów, oderwaniem kominów placowych od efektywności, brakiem troski o rozwój, windowaniem kosztów usług dla mieszkańców, uposażeniowym dyskryminowaniem „fizycznych”, niebotycznym wypływem środków na cele różne. Rady nadzorcze to partyjna przechowalnia. Pajęczyny powiązań „polityczno- biznesowych” (lokalny establishment) rutynowy właściciel (prezydent) nie jest w stanie, nie może, nie chce - przełamać. „Wyciągnięcie” wiedzy o spółce to droga przez mękę, nawet dla radnego. W Słupsku „sieć” postanowił pokonać prezydent Robert Biedroń. I dało się. „Biedroń obcina wydatki Słupska w ratuszu, SM i miejskich spółkach”.
   A podstawą, jednoznacznie podczas konwencji i spotkań artykułowaną, jest imperatyw „Jawność wszystko zmienia”. W państwie i w samorządzie.
   Drogę jawności w spółkach komunalnych, a siłą rzeczy i w mieście Słupsku, przecierał dokument: ”Zasady Nadzoru Właścicielskiego nad Spółkami z Udziałem Miasta Słupska” (2015 rok). Zawarte zadania: transparentność - jawność i rozliczalność spółek; publiczne monitorowanie całości działalności merytorycznej i finansowej poprzez BIP. Konkursy do RN.
Były radny: Robert Biedroń dedykuje - Elblążanom, żeby zmienili Miasto” (opinia)
Dedykacja, o której pisze Ryszard Klim

   Jawność spółek to także wymuszanie na władzach przejrzystości innych dziedzin życia samorządowego. Nie wypowiadam się za inne gminy. W Elblągu nie ma „Zasad” i zasad. 8 czerwca 2016 roku wzorcowy słupski dokument załączyłem do interpelacji do prezydenta miasta. Leżą na półce? Spółki komunalne nadal pozostają poza społecznym nadzorem.
   Czy warto wierzyć politykom centralnym i lokalnym, po tylu zakrętach w dziejach państwa, ale i rozczarowaniach samorządowych? Elbląg miał być „nowoczesnym samorządem”, ale nowoczesność skończyła się w 2013 roku odwołującym władze miasta referendum.
   
   Komu więc wierzyć?
   
Jak mogę ufać władzy samorządowej ( większości uchwałodawczej podporządkowanej już całkowicie władzy wykonawczej) po operacji „Manewry wyborcze”. 4 miesiące temu „kupiono” wyborców programem z poważnymi propozycjami dla mieszkańców („Bezpieczny Senior”, „Szczęśliwy Rodzic”, „Zadowolony Pracownik”, „Usatysfakcjonowany Mieszkaniec”). Prawie nie widzę śladu w budżecie 2019; także w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Pytałem się się o to podczas pozorującej demokratyczną procedurę „debaty” budżetowej. Minęły trzy miesiące, odpowiedzi nie było; ponowiłem pytania. Znowu czekam. To jest elbląski „dialog” władzy z mieszkańcami.
   Od 2015 roku mam zaufanie do Roberta Biedronia, prezydenta Słupska, bo tam tworzył Wspólnotę, której u nas nie ma. Moje zaufanie przechodzi na przewodniczącego Wiosny.
   W finale olsztyńskiego spotkania wymieniłem kilka zdań z Robertem Biedroniem. Podziękowałem za „Zasady”. Powiedziałem, że dzięki nim zasługuje na samorządowego Nobla. Też podziękował. A na dokumencie zamieścił dedykację: „Elblążanom, żeby zmienili Miasto”.
   Fenomen Roberta Biedronia i Wiosny ma wszelkie szanse zmiany Polski. Pod warunkiem przekonania jeszcze wielu i ciągłości pracy. Także pokonania barier wśród sympatyków i kreatorów. Sukces bowiem ma wielu ojców, tak jak powodzenie organizacji powoduje „przyklejanie” koniunkturalistów. Szanuję prawo do zmiany poglądów w przypadku zbliżonej kontynuacji ideowej czy programowej. Jednak nie bardzo w zmianie postaw o pełny obrót. Udowadniać należy zgodność poglądów z programem- rozmową, dyskusją, publicystyką . Ja rozmowę na forach podjąłem i kontynuuję, mimo wściekłości ksenofobów. Tak jak w kadencji 2014-2018 próbowałem pobudzić dokonaniami prezydenta Słupska elbląski samorząd.
   Wracam do dedykacji Roberta Biedronia na „Zasadach”. Jak jednak zmieniać Miasto, skoro wybory zostały już dokonane? Stawiając na Wiosnę i na regenerację państwa. W jawnym i przejrzystym państwie nawet zaścianek musi skapitulować i poddać się także regeneracji. W takim państwie i samorządzie efektywniej odtworzyć Wspólnotę, której oczekiwania są powszechne.
   
Ryszard Klim

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ktoś kto deklaruje bardzo szybką rezygnację z podstawowego surowca energetycznego jakim jest węgiel nie przedstawiając żadnej realnej alternatywy nie jest dla mnie wiarygodny.
(2019.03.13)
Kogo dziś obchodzi kolejne wcielenie polityczne dziadka Ryśka?
Stefano (2019.03.13)

info

60  
  12
"Elbląg miał być „nowoczesnym samorządem”, ale nowoczesność skończyła się w 2013 roku odwołującym władze miasta referendum. " - i całe szczęście! A wywody tego pana - totalny bełkot.
(2019.03.13)

info

59  
  7
Może warto by zapytać Biedronia o to, w jakiej kondycji jest Słupsk po jego kadencji? Co tam pokazał poza udzielaniem ślubów i emisją obligacji miejskich na sumę 25 mln?
eb (2019.03.13)

info

65  
  9
Alternatywą dla polskiego węgla jest rosyjski gaz albo rosyjski węgiel. Gratuluję pomysłowości Biedroniowi i Klimowi.
energetyk (2019.03.13)
Słupsk się wyludnia na potęgę, jedyny pomysł homosia na to miasto, to dalsze zadłużanie. Teraz ma taki plan na cały kraj. Dziękuję, kolejna mutacja okrągłostołowa nie dla mnie.
hd (2019.03.13)

info

50  
  10
Biedronia finansuje niemiecki MSZ, co za przypadek
plusydodatnieplusyujemne (2019.03.13)

info

40  
  13
Ło matko jedyna ile jeszcze i ci jeszcze?!
Cieciorka (2019.03.13)

info

14  
  3
Ale za to będziesz miał islam i masturbujące się dzieci na każdym kroku. To jest postęp i nowoczesność, a nie jakiś tam węgiel.
(2019.03.13)
A polski węgiel trzeba oddać Niemcom.
(2019.03.13)